Loading Quotes...

Pyrkon 2018 — Relacja

Kole­jny rok i kole­jny Pyrkon za nami. Na przestrzeni lat z włas­nej per­spek­ty­wy miałem przy­jem­ność śledz­ić rozrost kon­wen­tu z małego ziem­ni­a­ka do potężnego kartofla, którym jest ten fes­ti­w­al. Mój pier­wszy Pyrkon pamię­tam jeszcze gdy odby­wał się w małej szkole, a na dany moment jest to najwięk­sze w Polsce wydarze­nie w tej kat­e­gorii. Jak w tym roku potoczyły się jej losy? Przekon­a­j­cie się sami!

Czytaj dalej...

Ulm : Czas katedr(y)

Wita­j­cie bogaci kup­cy w mieś­cie Ulm! Jak rozu­miem sprowadza­ją was tutaj interesy, a przede wszys­tkim najbardziej kluc­zowy, czyli budowa kat­edry. Każdy z was chce wziąć w tym udzi­ał, lecz tylko jeden z was wpisze się kro­ni­ki tego mias­ta jako najbardziej hoj­na oso­ba. Prze­myśl­cie swo­je dzi­ała­nia, a być może to wasze nazwisko będzie znane w całych Niem­czech.

Ulm to gra plan­szowa do czterech graczy, w której wcie­limy się w wyżej wspom­ni­anych kupców. Gra skła­da się z dziesię­ciu tur, a do naszej dys­pozy­cji mamy kil­ka różnych akcji i będziemy tak się starali je wykony­wać, aby zdobyć jak najwięcej punk­tów zwycięst­wa na koniec gry. Przewidy­wany czas roz­gry­w­ki to zaled­wie godz­i­na, więc jak sprawdza się to szy­bkie euro w prak­tyce?

Rzut okiem na katedrę

Samą grę otrzy­mu­je­my w bard­zo miłym dla oka pudełku przed­staw­ia­ją­cym tytułowe mias­to. W nim samym zaś zna­jdziemy sporo żetonów, drew­ni­ane pieczę­cie i bar­ki, tal­ię kart, płó­ci­en­ny worek oraz mapę. Wyko­nanie ele­men­tów jest solidne i pomysłowe, ponieważ składamy mod­el kat­edry a jej pus­ta wieża będzie z biegiem cza­su się zapeł­ni­ała żet­on­a­mi. Żetony są solidne, grafi­ki na kar­tach prze­jrzyste, a sam tytuł po rozłoże­niu robi wraże­nie. Jest jed­nak mały manka­ment, mod­el kat­edry zasła­nia jed­ną akcję, ale na szczęś­cie to nic poważnego, ponieważ ta akc­ja jest opisana na kar­cie pomo­cy.

Początki kroniki

Oprócz powyższych żetonów, zna­jdziemy instrukcję, kro­nikę (zaw­ier­a­jącą uzu­pełnie­nie instrukcji i zasady rozsz­er­zone, oraz parę cieka­wostek) i kartę pomo­cy. Podo­ba mi się to, że jak na tytuł euro, instrukc­ja zaw­iera zaled­wie 8 stron i jest bard­zo prze­jrzys­ta, więc szy­bko moż­na rozpocząć grę. Przewidziane jest w niej wspo­ma­ganie się kro­niką i to zde­cy­dowanie dzi­ała, bo naty­ch­mi­as­towo moż­na odnaleźć to czego nam potrze­ba w danym momen­cie. Jest tylko jed­na kar­ta pomo­cy, ale ona w zupełnoś­ci wystar­czy. Tak, jak zrozu­mie­nie zasad nie jest trudne, tak gorzej się je tłu­maczy ze wzglę­du na mech­a­nizm sza­chown­i­cy. Niem­niej, pier­wsza run­da rozwiewa wąt­pli­woś­ci co do pod­sta­wowych mechanik.

Początek budowy katedry

No właśnie, jak to wszys­tko dzi­ała? Mamy 10 rund i po uprzed­nim przy­go­towa­niu naszej gry dobier­amy losowy żeton z wor­ka reprezen­tu­ją­cy jed­ną z pię­ciu akcji. Następ­nie wsuwamy go po jed­nej stron­ie sza­chown­i­cy i w taki sposób otrzy­mu­je­my trzy akc­je — dwie, które już na sza­chown­i­cy były oraz jed­ną, którą był nasz wciśnię­ty żeton. Może­my:

  • dobrać mon­etę — potrzeb­ne są one do wyko­na­nia akcji pieczę­ci
  • prze­sunąć barkę o jed­no pole do przo­du — im dalej mamy barkę, tym mniej punk­tów tracimy na koniec gry
  • wykon­ać akcję sza­chown­i­cy — co pozwala nam zebrać do trzech wysunię­tych żetonów
  • wykon­ać kartę akcji — czyli za dwa żetony akcji kupić jed­ną i zagrać tą, lub inną posi­adaną na ręce
  • wykon­ać akc­je pieczę­ci — płacąc dwie mon­e­ty może­my położyć pieczęć na jed­nej z dziel­nic między który­mi zna­j­du­je się nasza bar­ka i wyko­rzys­tać spec­jal­ną akcję przy­należącą do danej dziel­ni­cy

Walka o wpływy

Roz­gry­wka prze­b­ie­ga płyn­nie oraz bez więk­szych zas­to­jów. Pier­wsze rundy mogą być trochę wol­niejsze, ale im dalej w las, tym szy­b­ciej wykonu­je się akc­je. Sytu­ac­ja w grze zmienia się tak naprawdę co rundę poprzez zmi­en­ną dostęp­ność akcji, które może­my wykon­ać, także staramy się raczej kom­bi­nować na bieżą­co, jak wyko­rzys­tać najlepiej dany ruch niż myśleć pięć rund naprzód. Jest to lekkie euro i fak­ty­cznie ciężko jest zostać przytłoc­zonym tymi zasada­mi, a początku­ją­cy plan­szówkow­icze, z który­mi grałem byli bard­zo zad­owoleni z gry. Każ­da gra wyglą­da inaczej, bo zawsze mamy inne kar­ty, inne zestawy akcji i kom­bin­u­je­my na różne sposo­by. Mech­a­nizm sza­chown­i­cy jest bard­zo ciekawy i nie ma dużej losowoś­ci, na którą zresztą co niek­tóre akc­je mogą wpłynąć.

Kupieckie intrygi

Wari­ant dla zaawan­sowanych wprowadza to, że każdy żeton rundy ma na sobie warunek (pozy­ty­wny lub negaty­wny dla graczy), który będzie dzi­ałać w prze­ciągu całej rundy. Według mnie, jest to bardziej dla graczy nowych niż zaawan­sowanych. Tłu­macząc, narzu­ca on konkret­ną sytu­ację w trak­cie rundy, do której będziemy starali dos­tosować nasz styl roz­gry­w­ki. Dla mnie nie było to złe, ale na pewno może przeszkadzać to osobom, które nie lubią jak gra kon­trolu­je w ten sposób ich poczy­na­nia. Raczej to nie jest to, czego się szu­ka w euro.

Podliczenie zysków

Przyz­na­ję, Ulm to jest naprawdę świet­na gra eko­nom­icz­na dla początku­ją­cych, którzy chcą powysi­lać swo­je szare komór­ki. Skalu­je się świet­nie z tą różnicą, że w dwóch gra jest spoko­jniejsza, a w czterech bardziej dynam­icz­na i nastaw­iona na jak najszyb­sze zaj­mowanie konkret­nych akcji dziel­nic. Dodatkowo, gra się z każdą roze­graną par­tią rozkrę­ca, ponieważ zawsze staw­ia nas w nowych sytu­ac­jach czy to poprzez zmi­anę co niek­tórych żetonów, czy też poprzez dobór innych kart. Korzys­ta ze znanych już schematów, ale sza­chown­i­ca to na pewno bard­zo ciekawy pomysł. Mimo kilku wad jest to zde­cy­dowanie dobry tytuł.

Zalety:

  • skalowal­ność
  • euro dla nowych i nie tylko, proste zasady
  • brak zas­to­ju między tura­mi
  • czas roz­gry­w­ki (przy­jem­na godzin­ka na par­tię)
  • wyso­ka regry­wal­ność
  • wyko­nanie

Wady:

  • sym­bole przy mod­elu kat­edry to zły pomysł
  • słabo prze­myślany wari­ant zaawan­sowany

Dziękuję wydawnictwu Sharp Games za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Krokodyle i Antylopy — Co by tu dzisiaj zjeść?

Krokodyle i Anty­lopy to pier­wsza gra wydawnict­wa Radish Games. Przyszła do nas z gumową matą zami­ast plan­szy, co już w pier­wszym momen­cie wywołało uśmiech na twarzy. Jest to plan­szówka skierowana głównie do młod­szego odbior­cy, lecz co mają o tym do powiedzenia Fellowship’y?

Gra opowia­da o łańcuchu pokar­mowym w pełnym wymi­arze. Krokodyle wal­czą o miejsce do polowa­nia na Anty­lopy. Kto lep­iej się ustawi i przewidzi, co zro­bią prze­ci­wni­cy, zgar­nie więcej. Anty­lopy dają punk­ty, a kto zdobędzie ich najwięcej, wygry­wa.

Czytaj dalej...

Boss monster: Twarde Lądowanie — Kolejny rok, kolejny Boss Monster

Dawno, dawno temu… W odległej plan­szów­ce….

Po wielu par­tyjkach Boss Mon­ster to nadal moja ulu­biona gra z negaty­wną inter­akcją. W pod­stawkę zagrałem już tyle razy, że gdy­bym jej od razu nie zakoszulkował, to pewnie musi­ałbym kupić nową. Na swo­jej drodze Boss Mon­s­terowa­nia prze­byliśmy przez mini dodatek z arte­fak­ta­mi, drugą pod­stawkę oraz bonu­sowe 5 kart. Dzisi­aj jed­nak opowiem trochę o nowym mini dodatku, opar­tym na kos­micznym aspekcie gier retro. Czy jesteś­cie gotowi na podróż w gwiazdy? Wsi­adamy na pokład i lec­imy!

Czytaj dalej...

Obecność: Eksploracja “Nowe oblicze Artemii”

Czas powró­cić do Artemii — plan­e­ty równie pięknej co niebez­piecznej. Tym razem rozbitkowie odważyli się wyruszyć poza ich zna­jome granice wokół wraku statku. Tym razem dro­gi prowadzą w zupełnie nowe miejs­ca, których możli­woś­ci kuszą, choć każde z nich może być pułap­ką. Obcy posz­erza tere­ny łowieck­ie i nie sposób się oprzeć poczu­ciu jego przytłacza­jącej aury. Czy Eksplo­rac­ja okaże się właś­ci­wym ruchem?

Czytaj dalej...

Rejs, czyli M/S Batory wyrusza w podróż!

Bato­ry nie był zwykłym statkiem” – tak zaczy­na się krót­ki rys his­to­ryczny pol­skiego transat­lantyku, zamieszc­zony w instrukcji do gry. Spełnie­nie marzeń o pol­skiej ban­derze kur­su­jącej między Gdynią a Nowym Yorkiem nastąpiło w 1936 roku, gdy M/S Bato­ry wszedł do służ­by. Stanow­ił ucieleśnie­nie pięk­na i bogact­wa epo­ki między­wo­jen­nej i przeszedł do his­torii jako leg­en­da. Ten właśnie sym­bol Fil­ip Miłuńs­ki postanow­ił wyko­rzys­tać przy tworze­niu gry detek­ty­wisty­cznej. Tym razem szukamy złodzie­ja, który pozbaw­ia pozostałych pasażerów statku ich dro­go­cen­noś­ci. Wyjdźmy więc na morza i oceany!

Czytaj dalej...

SPOT 2018 — Kto się wybiera?

SPOT 2018

IX edy­c­ja SPOT odbędzie się w dni­ach 13 – 15 kwiet­nia 2018 roku na tere­nie mal­own­iczego ośrod­ka Camp­ing 20, mieszczącego się w Przy­widzu (k. Gdańs­ka).

SPOT to lar­powe spotkanie fajnych ludzi i dobrych gier – czyli mnóst­wo wspani­ałej zabawy, konkret­nych gier oraz niepow­tarzal­nego kli­matu bez zbęd­nego, nud­nego teo­re­ty­zowa­nia. To impreza przy­jaz­na nowym grac­zom oraz świet­ny sposób na zła­panie wia­tru w żagle dla starych wyjadaczy. Właśnie ten unikalny biwakowo-kon­wen­towy styl spota przy­cią­ga graczy i twór­ców z całej Pol­s­ki.

Czytaj dalej...

Munchkin Panic: “Potworne oblężenie”

Roz­maw­ia­jąc z różny­mi osoba­mi, jeszcze przed zagraniem, słysza­łem skra­jne opinie o tej grze — jest albo bard­zo dobra, albo bard­zo zła. Aby utwierdz­ić się w przeko­na­niu jaka jest fak­ty­cznie, musi­ałem sam ją kil­ka razy w różnym gronie ograć. Po kilku par­ti­ach jestem w stanie roz­jaśnić wszelkie wąt­pli­woś­ci, także zapraszam do czy­ta­nia.

Czytaj dalej...

Copernicon 2017 — Relacja

Kole­j­na edy­c­ja najwięk­szego wydarzenia fan­do­mowego wojew­ództ­wa kujawsko-pomorskiego już za nami. W dni­ach 22–24 Wrześ­nia 2017 roku odbyła się kole­j­na edy­c­ja toruńskiego (o ile się nie mylę to przymiotni­ki zawsze z małej) Coper­ni­conu. Co jed­nak ma wam do opowiedzenia redakc­ja The Fel­low­ship of The Board? Zostań­cie z nami, to się dowiecie.

Czytaj dalej...