Generic selectors
Tylko dokładne trafienia
Szukaj w tytule
Szukaj w treści
Szukaj w postach
Szukaj na stronach
Filtruj po kategoriach
Bez kategorii
e-Planszówki
Felieton
Gry dla dwóch
Gry ekonomiczne
Gry imprezowe
Gry jednoosobowe
Gry kafelkowe
Gry karciane
Gry kooperacyjne
Gry logiczne
Gry strategiczne
Kącik opowieści
Paski
Planszówkowa Lama
Recenzja
Relacja
TheFoTB prezentuje
Tiny Wooden Pieces
Top10
Unsorted
Up To 4 Players
Loading Quotes...

Krokodyle i Antylopy — Co by tu dzisiaj zjeść?

Krokodyle i Anty­lopy to pier­wsza gra wydawnict­wa Radish Games. Przyszła do nas z gumową matą zami­ast plan­szy, co już w pier­wszym momen­cie wywołało uśmiech na twarzy. Jest to plan­szówka skierowana głównie do młod­szego odbior­cy, lecz co mają o tym do powiedzenia Fellowship’y?

Gra opowia­da o łańcuchu pokar­mowym w pełnym wymi­arze. Krokodyle wal­czą o miejsce do polowa­nia na Anty­lopy. Kto lep­iej się ustawi i przewidzi, co zro­bią prze­ci­wni­cy, zgar­nie więcej. Anty­lopy dają punk­ty, a kto zdobędzie ich najwięcej, wygry­wa.

Czytaj dalej...

Boss monster: Twarde Lądowanie — Kolejny rok, kolejny Boss Monster

Dawno, dawno temu… W odległej plan­szów­ce….

Po wielu par­tyjkach Boss Mon­ster to nadal moja ulu­biona gra z negaty­wną inter­akcją. W pod­stawkę zagrałem już tyle razy, że gdy­bym jej od razu nie zakoszulkował, to pewnie musi­ałbym kupić nową. Na swo­jej drodze Boss Mon­s­terowa­nia prze­byliśmy przez mini dodatek z arte­fak­ta­mi, drugą pod­stawkę oraz bonu­sowe 5 kart. Dzisi­aj jed­nak opowiem trochę o nowym mini dodatku, opar­tym na kos­micznym aspekcie gier retro. Czy jesteś­cie gotowi na podróż w gwiazdy? Wsi­adamy na pokład i lec­imy!

Czytaj dalej...

Obecność: Eksploracja “Nowe oblicze Artemii”

Czas powró­cić do Artemii — plan­e­ty równie pięknej co niebez­piecznej. Tym razem rozbitkowie odważyli się wyruszyć poza ich zna­jome granice wokół wraku statku. Tym razem dro­gi prowadzą w zupełnie nowe miejs­ca, których możli­woś­ci kuszą, choć każde z nich może być pułap­ką. Obcy posz­erza tere­ny łowieck­ie i nie sposób się oprzeć poczu­ciu jego przytłacza­jącej aury. Czy Eksplo­rac­ja okaże się właś­ci­wym ruchem?

Czytaj dalej...

Rejs, czyli M/S Batory wyrusza w podróż!

Bato­ry nie był zwykłym statkiem” – tak zaczy­na się krót­ki rys his­to­ryczny pol­skiego transat­lantyku, zamieszc­zony w instrukcji do gry. Spełnie­nie marzeń o pol­skiej ban­derze kur­su­jącej między Gdynią a Nowym Yorkiem nastąpiło w 1936 roku, gdy M/S Bato­ry wszedł do służ­by. Stanow­ił ucieleśnie­nie pięk­na i bogact­wa epo­ki między­wo­jen­nej i przeszedł do his­torii jako leg­en­da. Ten właśnie sym­bol Fil­ip Miłuńs­ki postanow­ił wyko­rzys­tać przy tworze­niu gry detek­ty­wisty­cznej. Tym razem szukamy złodzie­ja, który pozbaw­ia pozostałych pasażerów statku ich dro­go­cen­noś­ci. Wyjdźmy więc na morza i oceany!

Czytaj dalej...

Munchkin Panic: “Potworne oblężenie”

Roz­maw­ia­jąc z różny­mi osoba­mi, jeszcze przed zagraniem, słysza­łem skra­jne opinie o tej grze — jest albo bard­zo dobra, albo bard­zo zła. Aby utwierdz­ić się w przeko­na­niu jaka jest fak­ty­cznie, musi­ałem sam ją kil­ka razy w różnym gronie ograć. Po kilku par­ti­ach jestem w stanie roz­jaśnić wszelkie wąt­pli­woś­ci, także zapraszam do czy­ta­nia.

Czytaj dalej...

Ocaleni, czy aby na pewno?

Nic nie pobudza wyobraźni bardziej niż wiz­ja zbliża­jącej się glob­al­nej katas­tro­fy. Moż­na roze­grać ją na wiele sposobów, ale zawsze prowadzi do jed­nego – boju o przetr­wanie. Poczu­cie zagroże­nia na każdym kroku, odważne decyz­je pode­j­mowane pod presją cza­su czy bitwy o ostat­nie zaso­by przy­cią­ga­ją rzeszę fanów. Czy „Ocaleni” zdobędą uznanie wpraw­ionych ludzi w bojach?

Czytaj dalej...

Hunger — the show, czyli jak mogłeś ukraść mi ostatni owoc!

Upał i skwar są bezl­i­tosne. Pla­ga szczurów zaatakowała obo­zowisko i zniszczyła ostat­nie zapasy kon­serw. Cóż, żeby przetr­wać musisz opuś­cić bez­pieczną stre­fę i udać się na polowanie do dżungli. Czu­jesz się samot­ny i opuszc­zony. Nie tak dawno ktoś, kogo miałeś za przy­ja­ciela, ukradł Two­je owoce i z satys­fakcją zjadł je na Twoich oczach. I nie tylko Twoich, świado­mość poraż­ki przed mil­ion­a­mi widzów jest przytłacza­ją­ca. Czas na spek­taku­larne odbi­cie się od dna. Wyrusza­sz, by zdobyć upragnione mię­so i … przy­pad­kiem strą­casz stosik żetonów, trze­ba prz­er­wać grę, by posprzą­tać.

Zapraszam do przetr­wa­nia razem ze mną w Hunger – the show!

Czytaj dalej...

Boss Monster: Następny Poziom — Nowe Podziemia, stare zwyczaje

Każdy z nas grał kiedyś w gry plat­for­mowe, które ter­az moż­na zal­iczyć do kat­e­gorii retro. Tak, chodzi mi właśnie o te wszys­tkie przy­godów­ki pokro­ju Mario, Kap­i­tana Pazu­ra czy też Son­i­ca, gdzie pro­tag­o­niś­ci upar­cie muszą iść w pra­wo. Bo prze­cież w lewo idą tylko mięcza­ki… Na końcu każdej przy­gody zawsze musi­ał stać Boss, z którym przyjdzie nam wal­czyć. A co jeżeli to właśnie Bossowie są główny­mi bohat­era­mi? Tę właśnie sza­loną kon­wencję chcą przekazać nam John­ny i Chris O’Neylowie w grze Boss Mon­ster.

Czytaj dalej...

Supermunchkin, czyli o tym jak Aleris stał się płaski…

Gdybym Was zapy­tał o tytuł gry kacianej, będącej satyrą na nasz geekows­ki świat, pewnie bez zas­tanowienia odpar­libyś­cie, że to Munchkin. To jed­na z prawd abso­lut­nych, naszego rozras­ta­jącego się, świa­ta gier sto­likowych. Wydawnict­wo Black Monk Games z każdym rok­iem posz­erza niekończącą się ofer­tę gier tej mar­ki. Za grani­ca­mi jest ich jed­nak zde­cy­dowanie więcej. Grę Super­munchkin, w wer­sji anglo­języ­cznej, widzi­ałem na półce ulu­bionego sklepu już dość dawno temu. Od daw­na intere­sował mnie ten tytuł, a jedyne co pow­strzymy­wało przed zaku­pem to bari­era językowa ówczes­nych współ­graczy. W tym roku, ku mojej uciesze, na pol­skim rynku pojaw­iła się zlokali­zowana wer­s­ja tejże gry. Jak sprawdzi się zabawa kon­wenc­ja­mi komik­sowy­mi, patos kina super­bo­hater­skiego okras­zony grafika­mi Arta Bal­tazara?  Wraz z Obłąkaną Depresją zaprasza­my do czy­ta­nia.

Czytaj dalej...

Czapki z głów i broń na skroń — Warto tracić głowę dla Mistrzostw Świata w Rosyjską Ruletkę?

Ach…  Rulet­ka, ten zas­trzyk emocji, kiedy kul­ka krę­ci się po krawędzi koła i w końcu wpa­da do które­goś z przedzi­ałów. W tym wypad­ku zawsze ktoś zosta­je z pusty­mi ręko­ma. Praw­dopodob­nie carscy ofi­cerowie wpadli na pomysł, aby ukró­cić depresję spowodowaną prze­graną. Wystar­czy zastąpić ruletę… bębenkiem rewol­weru. Prze­grani nigdy więcej nie awan­tur­owali się po porażce…

Czytaj dalej...

Master of Orion: “Walka o władzę nad całą galaktyką.”

Przyz­nam, że nie grałem w kom­put­erowy odpowied­nik tej gry. Ot, dla cieka­woś­ci, zobaczyłem zapowiedź najnowszej częś­ci, a poza tym nie przykuwałem do tego więk­szej uwa­gi. Możli­wość zawład­nię­cia nad galak­tyką i branie udzi­ału w walce jako jed­na z ras w kos­mosie na tyle mnie zachę­ciła, że po tytuł sięgnąłem. Po genial­nej Obec­noś­ci, która również dzi­ała się w kos­mosie, dałem szan­sę kole­jnej kos­micznej plan­szów­ce. Było warto ją dać? Zapraszam do czy­ta­nia.

Czytaj dalej...

Tik, Tik, Tik, Psss… recenzja Fuse. Prawdziwa bomba, czy niewypał?

Krocząc sobie spoko­jnie po Pyrkonie, nagle zostałem zaciąg­nię­ty do przedzi­wnej gry z kolorowy­mi kostka­mi, ktoś zaczął krzy­czeć, że mam brać jed­ną, nie rozu­mi­ałem, po cza­sie wszyscy zaczęliśmy krzyy­czeć i wymachi­wać ręka­mi… i nastąpił wybuch.

Uff.. ale zaczy­na­jąc od początku.

Czytaj dalej...