Tylko dokładne trafienia
Szukaj w tytule
Szukaj w treści
Szukaj w postach
Szukaj na stronach
Filtruj po kategoriach
Bez kategorii
e-Planszówka
Felieton
Gry dla dwóch
Gry ekonomiczne
Gry imprezowe
Gry jednoosobowe
Gry kafelkowe
Gry karciane
Gry kooperacyjne
Gry logiczne
Gry strategiczne
Kącik opowieści
Paski
Planszówkowa Lama
Recenzja
Relacja
TheFoTB prezentuje
Tiny Wooden Pieces
Top10
Unsorted
Up To 4 Players
Loading Quotes...

Tik, Tik, Tik, Psss… recenzja Fuse. Prawdziwa bomba, czy niewypał?

Kro­cząc sobie spo­koj­nie po Pyr­ko­nie, nagle zosta­łem zacią­gnię­ty do prze­dziw­nej gry z kolo­ro­wy­mi kost­ka­mi, ktoś zaczął krzy­czeć, że mam brać jed­ną, nie rozu­mia­łem, po cza­sie wszy­scy zaczę­li­śmy krzy­y­czeć i wyma­chi­wać ręka­mi… i nastą­pił wybuch.

Uff.. ale zaczy­na­jąc od począt­ku.

Czytaj dalej...

Wygnańcy: Oblężenie – Obronimy to miasto?

W grach plan­szo­wych liczy się wie­le aspek­tów. Przy­stęp­ność zasad, kli­mat, wyko­na­nie, cena oraz gry­wal­ność. Czę­sto kie­ru­je­my się tymi kry­te­ria­mi pod­czas wybie­ra­nia nowej plan­szów­ki. Czy moż­na jed­nak doce­nić tytu­ły, któ­re wszyst­kich tych cech nie speł­nia­ją, ale za pozo­sta­łe dosta­ją naj­wyż­szą notę? Prze­ko­na­my się tego na przy­kła­dzie Wygnań­ców: Oblę­że­nie od wydaw­nic­twa Offi­ci­na Mon­stro­rum.

Czytaj dalej...

Obecność: „Jak przetrwać na Artemii?”

Przy­szłość. Rasa ludz­ka zwie­dza zakąt­ki galak­ty­ki i bada pla­ne­tę po pla­ne­cie. W pew­nym momen­cie jeden ze stat­ków tra­ci łącz­ność z bazą. Zosta­jesz wysła­ny na misję badaw­czo-ratun­ko­wą, aby spraw­dzić co się tam sta­ło i kogo moż­na jesz­cze oca­lić. Na pokła­dzie jesteś Ty, kil­ku Two­ich zna­jo­mych po fachu, oraz kapi­tan, któ­ry kie­ru­je stat­kiem. Wla­tu­jąc w atmos­fe­rę pla­ne­ty Arte­mia wszyst­kie sys­te­my wasze­go stat­ku pada­ją, a przed wami przez moment prze­my­ka postać o nie­zna­nym kształ­cie. Gdy już roz­bi­ja­cie się o zimo­wy teren, widzisz jak kapi­tan wysy­ła sygnał S.O.S, a następ­nie zosta­je roze­rwa­ny przez nie­zna­ną isto­tę. Ucie­kasz łazi­kiem razem z inny­mi. Wie­cie, że nie­zna­ny pre­da­tor polu­je. Czu­je­cie jego Obec­ność.

Czytaj dalej...

Pandemic Czas Cthulhu – Odgrzewany kotlet czy strzał w dziesiątkę?

Zasta­na­wia­li­ście się kie­dyś o czym myśli czło­wiek prze­mie­rza­ją­cy opu­sto­sza­łe mia­sto, w środ­ku nocy, przy akom­pa­nia­men­cie wia­tru i ulew­ne­go desz­czu? Jak się pew­nie domy­śla­cie – o Przed­wiecz­nym, któ­ry nie dalej jak godzi­nę wcze­śniej pogrą­żył ludz­kość w sza­leń­stwie. Cała histo­ria zaczę­ła się nie dalej jak 4 dni wcze­śniej kie­dy to przy akom­pa­nia­men­cie żar­tów roz­gry­wa­ła się par­tia w kla­sycz­ną wer­sję Pan­de­mii. Jesz­cze w cza­sach, kie­dy ter­min 16.09 mówił nie­wie­le lub nic, natra­fiw­szy na pogło­ski doty­czą­ce osa­dze­nia wspo­mnia­nej powy­żej mecha­ni­ki w realiach, jakie ser­wo­wał nam imć H.P. Love­craft odbie­ra­na być mogła jak wytwór nomen omen cho­rej wyobraź­ni czy sen sza­leń­ca. Tak też się sta­ło. Zde­rze­nie kla­sy­ków z dwu świa­tów. Z jed­nej stro­ny pro­dukt wio­dą­cy prym w świe­cie gier plan­szo­wych, z dru­giej zaś świat pogrą­żo­ny w ciem­no­ści wybi­ja­ją­cy się na tle innych w powie­ściach gro­zy. Czy to ma pra­wo dzia­łać? Jak dla mnie- tak.

Czytaj dalej...

Martwa Zima – Gra Rozdroży

Ta Dam! Oto moja pierw­sza, wła­sno­ręcz­nie napi­sa­na recen­zja!

Na pierw­szy ogień posta­no­wi­łem rzu­cić przed wami dwa tema­ty, któ­rych połą­cze­nie jest ostat­nio nie­zwy­kle mod­ne i popu­lar­ne – chcia­ło­by się rzec „Win­ter is coming”. Zima wła­ści­wie już nade­szła, a wraz z nią przy­szły zom­bie i jest ich mro­wie! My musi­my zaś prze­żyć będąc na roz­dro­żach wybo­rów moral­nych – czy ucie­kać wraz z ran­nym, któ­ry tak napraw­dę jest tyl­ko dar­mo­zja­dem, czy może zosta­wić go na pastwę umar­la­ków, by same­mu mieć więk­szą szan­sę prze­ży­cia?

Panie i Pano­wie, przed Wami Mar­twa Zima: Gra roz­dro­ży.

Czytaj dalej...

Podróż w czasie za 200zł? Recenzja T.I.M.E Stories

Kade­ci, prze­szli­ście testy. Dziś nad­cho­dzi wasz wiel­ki dzień! Może­cie wyka­zać się na pierw­szej samo­dziel­nej misji. Cią­głość cza­su leży w waszych rękach! Wasz cel to odna­le­zie­nie i wyeli­mi­no­wa­nie cza­so­wej uster­ki powsta­łej na tere­nie fran­cu­skie­go przy­tuł­ku dla obłą­ka­nych w roku 1921. W tym celu wcie­li­cie się w pacjen­tów owe­go zakła­du i popro­wa­dzi­cie ich ku roz­wią­za­niu zagad­ki.

Czytaj dalej...

FFG – Star Wars RPG

Daw­no, daw­no temu na odle­głym kon­wen­cie… uda­ło mi się zagrać w sta­re­go Star War­so­we­go RPG od wydaw­nic­twa Wizards of The Coast opie­ra­ją­ce­go się na stan­dar­do­wej mecha­ni­ce D20. Sys­tem dużo się nie róż­nił od D&D, acz fun wyni­ka­ją­cy ze świa­ta nad­ra­biał wsze­la­kie nie­do­cią­gnię­cia.

W ostat­nich cza­sach FFG wyda­je pod­ręcz­ni­ki (i akce­so­ria) do inne­go sys­te­mu RPG obsa­dzo­ne­go w uni­wer­sum Gwiezd­nych Wojen. Co cie­ka­we­go przyj­dzie nam spo­tkać tym razem?

Czytaj dalej...

Imperium Atakuje – Rebelianci odpowiedzą ogniem!

Pre­mie­ra VII czę­ści Gwiezd­nych Wojen już lada moment, nawet gdy­bym nie był w tema­cie zapew­ne dostrzegł­bym po sty­lu ostat­nich reklam, że coś się świę­ci. Niby-Vader rekla­mu­ją­cy E.Wedla, Dura­cel­le zasi­la­ją­ce mie­cze świetl­ne i wie­le innych. Nie jestem prze­ciw­ko temu, gdyż Gwiezd­ny­mi Woj­na­mi bar­dzo się jaram (jak Ana­kin na Musta­far) od lat! Zatem prze­nie­śmy się dokład­nie do momen­tu wybu­chu pierw­szej Gwiaz­dy Śmier­ci, Rebe­lia cie­szy się zwy­cię­stwem, lecz Impe­rium nie próż­nu­je. Grup­ka taj­nych agen­tów zosta­je wysła­na do pew­nej pla­ców­ki… tak zaczy­na się wstęp fabu­lar­ny do gry Impe­rium Ata­ku­je!

Czytaj dalej...

Legendarny Marvel?

Jeże­li czy­ta­cie wier­nie nasze­go blo­ga, to pew­nie zdą­ży­li­ście już zauwa­żyć, że jestem zago­rza­łym fanem komik­sów. Namięt­nie oglą­dam fil­my poświę­co­ne super­bo­ha­te­rom, kolek­cjo­nu­ję figur­ki serii heroc­lix (o tym opo­wiem innym razem), więc może­cie sobie wyobra­zić moją reak­cję, gdy natkną­łem się, w jed­nym ze skle­pów, na grę w cało­ści opar­tą na posta­ciach wyję­tych z wydaw­nic­twa Marvel. Pudeł­ko z komik­so­wą gra­fi­ką na dłu­go przy­cią­gnę­ło mój wzrok. W pierw­szej chwi­li jak o tym sobie przy­po­mnę, zasta­na­wiam się jak dziw­nie musia­ło to wyglą­dać z boku. Ana­li­zo­wa­łem każ­dy frag­ment pudeł­ka roz­po­zna­jąc ulu­bio­nych boha­te­rów. Po chwi­li reflek­sji docho­dzę jed­nak do wnio­sku, że byłem w skle­pie z plan­szów­ka­mi, ostoi geeków, myślę, że tak napraw­dę niko­go nie zasko­czy­łem swo­im zacho­wa­niem. Tam­te­go dnia musia­łem zwa­żać na fun­du­sze. Nie kupi­łem jej. Od tego dnia upły­nę­ło nie­co wody w rze­ce, do momen­tu, w któ­rym mogłem sobie na taki pre­zent pozwo­lić. Czy żału­ję zaku­pu Legen­da­ry? Prze­ko­naj­cie się sami.

Czytaj dalej...

Wojownicy Podziemi – Przepraszam, czy w tamtą stronę do wyjścia?

Gra­mi zręcz­no­ścio­wy­mi moż­na się znu­dzić (zwłasz­cza, gdy gru­pa napie­ra, a jeste­ście już po kil­ku par­tiach…). Gra­łem już w róż­ne tego typu cuda: łapa­nie tote­mów, zabie­ra­nie krąż­ków, rzu­ca­nie jaj­ka­mi, prze­kła­da­nie kubecz­ków. Nie­ste­ty, na dłuż­szą metę nie da się żad­ne­go z tych tytu­łów poko­chać. Przy­naj­mniej tak jest w moim przy­pad­ku.
Myśla­łem, że nic w tym tema­cie już mnie nie zasko­czy, na szczę­ście pozna­łem wspa­nia­łą grę od wydaw­nic­twa Lucrum, któ­ra dziel­nym mia­nem Wojow­ni­cy Pod­zie­mi się legi­ty­mu­je (org. Dun­ge­on Figh­ter).
Wojow­ni­cy Pod­zie­mi to zręcz­no­ścio­wo-koope­ra­cyj­na gra przy­go­do­wa, w któ­rej spraw­na ręka i kom­bi­no­wa­nie są klu­czem do suk­ce­su.

Czytaj dalej...

Shadows over Camelot: Merlins Company

Moją pierw­szą publi­ka­cją, jaką napi­sa­łem dla The­FoTB była wła­śnie recen­zja Sha­dows over Came­lot. Minę­ło już tro­chę cza­su od „fazy”, jaką mia­łem na ten tytuł. Gra­nie może nie sta­ło się mono­ton­ne, lecz roz­gryw­ka widocz­nie cze­goś potrze­bo­wa­ła. Tutaj wła­śnie na pomoc rusza roz­sze­rze­nie do tego wła­śnie tytu­łu.

Czytaj dalej...

Room 25: Sezon 2 – Koniec powtórek, pora na coś nowego!

Gdy po raz pierw­szy usły­sza­łem o tytu­le, któ­re­go akcja dzie­je się w bar­dzo lubia­nych prze­ze mnie kli­ma­tach (Cube, Run­ning Man) byłem wnie­bo­wzię­ty. Po prze­czy­ta­niu instruk­cji stwier­dzi­łem, że muszę to mieć. Nie­ste­ty, moje ocze­ki­wa­nia oka­za­ły się zgub­ne, zbyt wie­le wyma­ga­łem od gry Room 25. Na szczę­ście dru­gi sezon wpro­wa­dził kil­ka nagłych zwro­tów wyda­rzeń (Plot Twi­stów), któ­re zmie­nia­ją tę grę w coś, o czym marzy­łem.

Czytaj dalej...

& Infernal Relics cd">Rook City & Infernal Relics cd

Infernal Relics

Dru­ga część recen­zo­wa­ne­go dodat­ku rów­nież wpro­wa­dza dwóch boha­te­rów, czte­rech łotrów i dwa śro­do­wi­ska.

W moich snach zna­la­złem tro­chę pięk­na któ­re­go na dar­mo szu­ka­łem w życiu, i wędro­wa­łem przez sta­re ogro­dy i zacza­ro­wa­ne lasy.

Czytaj dalej...

& Infernal Relics część pierwsza.">Sentinels of the Multiverse – Rook City & Infernal Relics część pierwsza.

Nie­daw­no do kin tra­fił film Ant­man. Po uda­nym sean­sie  nie mogli­śmy się powstrzy­mać przed kolej­ną par­tią Sen­ti­nels of the Mul­ti­ver­se, tym razem jed­nak bio­rąc na warsz­tat boha­te­rów, łotrów i śro­do­wi­ska z dodat­ku Rook City & Infer­nal Relics.

Czytaj dalej...

Sentinels of the Multiverse: Vengeance czyli zemsta A. Fredry w wykonaniu łotrów Multiversum

Nie tak daw­no temu mia­łem przy­jem­ność nakre­ślić parę słów na temat wspa­nia­łej gry kar­cia­nej jaką jest Sen­ti­nels of the Mul­ti­ver­se. Gra zachwy­ci­ła mnie do tego stop­nia, że bez zbęd­nej opie­sza­ło­ści zaku­pi­łem pierw­szy z dodat­ków. Mój wybór padł na ten pod tytu­łem Ven­ge­an­ce.

Czytaj dalej...