Tylko dokładne trafienia
Szukaj w tytule
Szukaj w treści
Szukaj w postach
Szukaj na stronach
Filtruj po kategoriach
Bez kategorii
e-Planszówka
Felieton
Gry dla dwóch
Gry ekonomiczne
Gry imprezowe
Gry jednoosobowe
Gry kafelkowe
Gry karciane
Gry kooperacyjne
Gry logiczne
Gry strategiczne
Kącik opowieści
Paski
Planszówkowa Lama
Recenzja
Relacja
TheFoTB prezentuje
Tiny Wooden Pieces
Top10
Unsorted
Up To 4 Players
Loading Quotes...

Co lubimy w grach kolekcjonerskich?

Pisząc ten arty­kuł napo­mknę na wstę­pie, że cięż­ko mi wymie­nić wszyst­kie kolek­cjo­ner­ki, w któ­re gra­łem. Zapew­ne naj­lep­szy­mi kar­cian­ka­mi były Ashes, Legen­dy Pię­ciu Krę­gów oraz Uni­ver­sal Figh­ting Sys­tem, a z kolei w bitew­nia­kach naj­bar­dziej zapa­dły mi w pamięć Heroc­li­xy, D&D minia­tu­res oraz dość świe­że Impe­rium Ata­ku­je. Co tytu­ły te mają wspól­ne­go, że aż tak zdo­mi­no­wa­ły w pew­nych eta­pach moje­go życia nad moim cza­sem?

Czytaj dalej...

Mitologia a planszówki (i nie tylko) cz. 1

Witaj­cie dro­dzy czy­tel­ni­cy. Tym wpi­sem, wraz z Mate­uszem, pra­gnie­my was prze­pro­wa­dzić po róż­no­rod­nych mito­lo­giach z uję­ciem ich w grach plan­szo­wych (i nie tyl­ko). Do mnie nale­ży zaszczyt pierw­sze­go tek­stu z tej serii. Wska­kuj­cie więc na sta­tek, bo za chwi­lę odbi­ja­my od brze­gu i prze­no­si­my się do magicz­nych kra­in!

Czytaj dalej...

Wariant solo – nowy trend, czy błędny pęd?

Wariant solo coraz czę­ściej gości wśród tytu­łów nowo­cze­snych gier plan­szo­wych. Czy jed­nak jest tak bar­dzo potrzeb­ny na naszych sto­łach? Co się kry­je za warian­tem solo? Jeśli zada­łeś sobie kie­dy­kol­wiek takie pyta­nia, chciał­bym podzie­lić się z Tobą moimi prze­my­śle­nia­mi na ten temat. Jeśli jed­nak nie zasta­na­wia­łeś się nad tym nigdy, to rów­nież zapra­szam do czy­ta­nia. A co mi tam, zapra­szam wszyst­kich!

Czytaj dalej...

Ciężki los gier kolekcjonerskich

Ekhm, ekhem. Wie­le razy od tego zaczy­nam, to nie omiesz­kam zacząć tak tym razem. W gry plan­szo­we gram od oko­ło 9 lat, cza­sa­mi mniej, cza­sa­mi wię­cej. Swo­ją przy­go­dę z tym tema­tem zaczą­łem od Star Wars Pocket­mo­del, były one pierw­szą rze­czą jaką w skle­pie z gra­mi plan­szo­wy­mi kupi­łem. Uwiel­biam gry kolek­cjo­ner­skie, zbie­ra­nie kart, wynaj­dy­wa­nie faj­nych połą­czeń.

Nie waż­ne czy bitew­ne, kar­cia­ne czy też gumo­we figur­ki z kar­ta­mi, lubię to.

Czytaj dalej...

Sesje RPG a klimat

No cóż…

Od kie­dy po raz pierw­szy tra­fi­łem do skle­pu z gra­mi plan­szo­wy­mi minę­ło 9 lat (czy­li już od 8 lat zma­gam się z pro­ble­ma­mi świa­ta uro­jo­ne­go – wal­czę w świa­tach przed­sta­wio­nych w papie­ro­wych RPG).

Będąc jesz­cze w gim­na­zjum nie­zbyt wie­dzia­łem, na czym to wszyst­ko pole­ga, nie wie­dzia­łem, jak stwo­rzyć histo­rię posta­ci, jak wal­czyć, czy też co zro­bić, by posta­cie nie­za­leż­ne mi zaufa­ły.

Osta­tecz­nie mój dum­ny wojow­nik miał amne­zję i jadł korę z drze­wa, bo cza­sa­mi nie­zbyt dobrze roz­pla­no­wa­li­śmy podróż.

Czytaj dalej...

Serpent’s Tongue – Czyli kolejny powód by nie lubić Magica!

W świe­cie kar­cia­nych gier kolek­cjo­ner­skich już tro­chę posie­dzia­łem. Gra­łem w Uni­ver­sal Figh­ting Sys­tem, Legend of the Five Rings, Poke­mon TCG, World of War­craft TCG no i oczy­wi­ście Magic The Gathe­ring… Nie bez powo­du wymie­niam je w tej kolej­no­ści. Zaczy­na­jąc od tej, któ­rą lubię naj­bar­dziej koń­cząc na naj­mniej lubia­nej.

MTG petrak­tu­je o bitwie dwóch magów. Nie­ste­ty Pay to play i moim zda­niem zbyt mało skom­pli­ko­wa­ne zasa­dy, po jakimś cza­sie nie robią już dobre­go wra­że­nia. Na szczę­ście nie­daw­no temu usły­sza­łem o grze kar­cia­nej zwa­nej Serpent’s Ton­gue (ang. Język Węża)!

Czytaj dalej...

Krzycz głośniej, aż Cię usłyszą

Nie­daw­no wydaw­nic­two Days of Won­der ogło­si­ło w pla­nach, że w dodru­ku Five Tri­bes zamiast kart nie­wol­ni­ków uświad­czy­my faki­rów. Powód? Wiel­ki wrzask o sło­wo „nie­wol­nik”. Five Tri­bes usy­tu­owa­ne jest w sta­ro­żyt­nej Ara­bii. Dla mnie oczy­wi­ste jest, że wte­dy, na tam­tych rejo­nach nie­wol­nic­two mia­ło się dobrze. Jed­nak jak widać, wystar­czy­ło pod­nieś larum, pro­te­sto­wać i krzy­czeć na ten temat.

Czytaj dalej...

Kobiecy punkt widzenia

Z oka­zji Dnia Kobiet, pięk­na część The Fel­low­ship of the Board chcia­ła życzyć całej kobie­cej spo­łecz­no­ści plan­szo­wej wszyst­kie­go naj­lep­sze­go! Z tej oka­zji przed­sta­wi­ły­śmy nasze ulu­bio­ne gry z naj­po­pu­lar­niej­szych kate­go­rii. Mamy nadzie­ję, że zachę­ci­my Was do kil­ku roz­gry­wek zapre­zen­to­wa­nych tytu­łów. A jakie są Wasze ulu­bio­ne plan­szów­ki, może w kil­ku kate­go­riach się zga­dza­my? A co Pano­wie o tym sądzą? Jakie są ich odczu­cia wzglę­dem przed­sta­wio­nych tytu­łów? Póki co świę­tuj­my nasz dzień, żeby­śmy trium­fo­wa­ły w każ­dej roz­gryw­ce, Pano­wie zawsze wybie­ra­li gry z myślą o nas, a wydaw­nic­twa wpro­wa­dza­ły na rynek wię­cej plan­szó­wek z myślą o nas.

Czytaj dalej...

Planszówki trafiają pod strzechy… czyli bunt geeków

Plan­szów­ki już są takim towa­rem, że moż­na zna­leźć je wszę­dzie. W róż­nych sie­ciach i mar­ke­tach, a nawet main­stre­amo­we media (czy to pra­sa, radio czy tele­wi­zja) wspo­mi­na­ją o tym hob­by. Na forach czę­sto moż­na spo­tkać rodzi­ca, któ­ry szu­ka gry do gra­nia ze swo­ją pocie­chą. Śmia­ło mogę powie­dzieć, że plan­szów­ki coraz czę­ściej są wybie­ra­ne jako pre­zent. Choć dla każu­ala nadal gry plan­szo­we to chiń­czyk, sza­chy i war­ca­by, moż­na co raz czę­ściej spo­tkać oso­by gra­ją­ce Car­cas­son­ne, Wsiąść do pocią­gu, czy Osad­ni­ków z Cata­nu. Geek raczej stro­ni od takich gier, jest w nich dużo loso­wo­ści, są lek­kie, fami­lij­ne, dość loso­we.

Czytaj dalej...