Generic selectors
Tylko dokładne trafienia
Szukaj w tytule
Szukaj w treści
Szukaj w postach
Szukaj na stronach
Filtruj po kategoriach
Bez kategorii
e-Planszówki
Felieton
Gry dla dwóch
Gry ekonomiczne
Gry imprezowe
Gry jednoosobowe
Gry kafelkowe
Gry karciane
Gry kooperacyjne
Gry logiczne
Gry strategiczne
Kącik opowieści
Paski
Planszówkowa Lama
Recenzja
Relacja
TheFoTB prezentuje
Tiny Wooden Pieces
Top10
Unsorted
Up To 4 Players
Loading Quotes...

Pyrkon 2018 — Relacja

Kole­jny rok i kole­jny Pyrkon za nami. Na przestrzeni lat z włas­nej per­spek­ty­wy miałem przy­jem­ność śledz­ić rozrost kon­wen­tu z małego ziem­ni­a­ka do potężnego kartofla, którym jest ten fes­ti­w­al. Mój pier­wszy Pyrkon pamię­tam jeszcze gdy odby­wał się w małej szkole, a na dany moment jest to najwięk­sze w Polsce wydarze­nie w tej kat­e­gorii. Jak w tym roku potoczyły się jej losy? Przekon­a­j­cie się sami!

Akredytacja, sleep room i sprawy organizacyjne

Kon­went tej wielkoś­ci z założe­nia jest trud­ny do udźwig­nię­cia w kwestii orga­ni­za­cji. To oznacza masę ludzi, wys­taw­ców, atrakcji i przestrzeni, którą trze­ba zaplanować, jed­nakże z mojej per­spek­ty­wy nie widzi­ałem żad­nych prze­ci­wwskazań. Potężne kole­j­ki w akredy­tac­jach sprawnie zostały obsłużone i tak zwanych kole­jkonów nie uświad­czyłem. Sleep roomy były dobrze podzielone, a kabin pryszni­cowych również nie zabrakło. Fakt, że w godz­i­nach szczy­tu trze­ba było trochę na swo­ją kolej poczekać, ale to nor­malne przy tej skali wydarzenia. Brak wpadek na tych polach jest moim zdaniem potężnym wyczynem, za który Pyrkon zasługu­je na niemały aplauz.

Stoiska i wystawcy

Jak co roku, stre­fa tar­gowa stała na wysokim poziomie. Masa sprzedaw­ców najróżniejszych sklepów ofer­owała wsze­lakie geekowe asorty­men­ty. Może­my tu znaleźć wszys­tko, zaczy­na­jąc od gier, przez fig­ur­ki i na kostiu­mach kończąc. Chy­ba nie ma człowieka, który by nie znalazł tu czegoś dla siebie. Wys­taw­ców również było sporo razem z prz­eróżny­mi atrakc­ja­mi, rekla­ma­mi kon­wen­tów, pokaza­mi najróżniejszych pomysłów oraz wsze­la­kich rep­lik. Była rep­li­ka zniszc­zonego TIE Fight­era z Gwiezd­nych Wojen, kan­tyny na Mos Eis­ley i masa innych rzeczy, które wywołały niemały uśmiech na twarzy fan­tasty.

Games Room

Ter­az pora na trochę plan­szówkowych infor­ma­cji. Na olbrzy­mi plus idzie orga­ni­za­c­ja stre­fy, która się nimi zaj­mowała. Games room był otwarty przez cały czas trwa­nia kon­wen­tu, a jego funkcjonowanie stało na najwyższym poziomie z mojego dziesię­ci­o­let­niego kon­wen­towego doświad­czenia. Gru­pa Zagra­jmy zasługu­je na medal, bowiem tem­at został prze­myślany i dobrze zre­al­i­zowany. W wypoży­czal­ni był mniejszy wybór plan­szówek niż w prze­cięt­nym games roomie (około 40 tytułów), ale nie był to przy­pad­kowy zabieg. Każ­da gra była w iloś­ci przy­na­jm­niej sześ­ciu sztuk, a gru­pa Zagra­jmy potrafiła o każdej opowiedzieć i przed­staw­ić ich zasady jak prawdzi­wi zawodow­cy. Tłu­macze­nie nawet najtrud­niejszych tytułów zaj­mowało im dosłown­ie moment. W wielu games roomach, w których miałem przy­jem­ność być, było jakieś 250+ tytułów, wszys­tkiego po jed­nej sztuce, z czego połowy gier nikt nie znał. Lep­iej jed­nak postaw­ić na jakość, a nie ilość, co zaprezen­towała gru­pa Zagra­jmy. Nie wspom­i­na­jąc o miłej atmos­ferze i sys­temie wypoży­czal­ni, który znakomi­cie dzi­ał trze­ba jeszcze dodać Achive­men­ty obow­iązu­jące w stre­fie plan­sżówkowej! Za każde wyko­nane zadanie z kart­ki i udoku­men­towanie (najczęś­ciej zdję­ciem) dostawało się pod­pis i konkretne surow­ce. Trzy dowolne takie dawały cukier­ki, nagrody spec­jalne lub walutę kon­wen­tową! Jed­ną noc przez­naczyłem całkowicie na wykony­wanie takich zadań w miłej atmos­ferze. Poniżej krót­ka fotorelac­ja.

Turnieje planszówkowe

Na samym kon­wen­cie było sto­sunkowo mało konkursów wied­zowych z poszczegól­nych fan­domów, ale za to plan­szów­ki zostały potrak­towane bard­zo poważnie! Moż­na było pograć w sporą ilość gier kolekcjon­erkisch oraz uczest­niczyć w odpowiada­ją­cych im turniejom. Gry casu­alowe również dostały sporo turniejów tem­aty­cznych orga­ni­zowanych przez odpowied­nie wydawnict­wa. Sam wziąłem udzi­ał w turnieju Col­or­Fux, Rosyjskiej Rulet­ki oraz Ice Cream. Zasady gier były tłu­mac­zone na star­cie turnieju, więc nikt nie musi­ał się bać, że nie będzie wiedzi­ał jak grać. Dodatkowo, na każdym z nich moż­na było wygrać nagrody, co jeszcze bardziej zachę­ca.

Duch festiwalu ~ Człowiek Gołomp

W kwestii atmos­fery było bard­zo ciekaw­ie, ponieważ było bard­zo fes­ti­walowo. Hale wypełnione prz­eróżny­mi wys­taw­ca­mi dawały wraże­nie zetknię­cia się z bizan­tyjskim przepy­chem, którego nasz port­fel nie utrzy­ma. Blok gier elek­tron­icznych przy­pom­i­nał w kwestii rozbu­dowa­nia jed­ną z hal wziętą pros­to z Poz­nań Game Are­na. Między tym wszys­tkim pełno cos­play­erów, którzy ubar­wiali swoi­mi solid­nie dopra­cow­any­mi stro­ja­mi ale­j­ki. Poza tym, gdzie człowiek nie przeszedł, tam grała muzy­ka i zarówno w dzień jak i w nocy moż­na było się oder­wać. W kwestii kon­wen­tu by to nie pasowało, ale Pyrkon to fes­t­wial, dlat­ego jest to zde­cy­dowanie na plus. Poza tym, nie spotkałem się z nieprzy­jem­noś­ci­a­mi od strony gżdaczy czy patrolu, także wiel­ki plus za porządne wyszkole­nie zespołu. Dodatkowo bard­zo szanu­ję za wprowadze­nie Knor­ra jako wys­taw­cy. Może to brzmieć głu­pio, bo w końcu Knorr nie ma nic wspól­nego z fan­domem, ale gdy myślę o tym ilu osobom gorące kub­ki pomogły w walce z gło­dem, to ciężko tego nie zaz­naczyć. Przede wszys­tkim to stoisko pomogło medykom — zakładam że było mniej osób osłabionych dzię­ki temu. Zwięk­szona cena pod­wyższyła jakość fes­ti­walu.

Podsumowanie

Pyrkon 2018 był chy­ba moim ulu­bionym kon­wen­tem do tej pory z tą nazwą i pewnie jed­nym z bardziej udanych wydarzeń w takiej tem­atyce. Obyło się bez prob­lemów tech­nicznych, co przy tej skali wydarzenia jest w moich oczach olbrzymim sukce­sem, za co czap­ki z głów dla orga­ni­za­torów. Był roz­mach, była atmos­fera, a przede wszys­tkim ciągła zabawa. Zde­cy­dowanie wybiorę się w następ­nym roku, bo jed­nak Pyrkon to nadal gorą­cy tem­at!

Artur

Mam na imię Artur. Planszòwkami zagrywam się od 8 lat, bo jakoś tak czas przy nich szybciej leci... No wiecie: Wpadłem na chwile, zostałem na dłużej, a teraz mówią do mnie: "szybciej, bo czekam na swoją turę!". Preferuję gry kooperacyjne i kolekcjonerskie gry figurkowe.

Do moich zainteresowań wchodzą też komiksy o amerykańskich superbohaterach, fantastykaoraz anime.