Generic selectors
Tylko dokładne trafienia
Szukaj w tytule
Szukaj w treści
Szukaj w postach
Szukaj na stronach
Filtruj po kategoriach
Bez kategorii
e-Planszówki
Felieton
Gry dla dwóch
Gry ekonomiczne
Gry imprezowe
Gry jednoosobowe
Gry kafelkowe
Gry karciane
Gry kooperacyjne
Gry logiczne
Gry strategiczne
Kącik opowieści
Paski
Planszówkowa Lama
Recenzja
Relacja
TheFoTB prezentuje
Tiny Wooden Pieces
Top10
Unsorted
Up To 4 Players
Loading Quotes...

Hero Reamls: Walka o władzę nad Thandarem

Po głośnym sukce­sie jakim był Star Realms nie mogłem się doczekać drugiego deck­buildin­gu, tyle że osad­zonego w świecie fan­ta­sy. Śledz­iłem każdą nowinkę, oglą­dałem grafi­ki i naresz­cie gra została wydana. Ter­az pytanie, czy jest równie dobra co jej kos­miczny pier­wowzór?

Wspominając historię imperium.

W ramach przy­pom­nienia, Hero Realms jest grą kar­cianą do czterech osób, w której będziemy wraz z prze­biegiem gry wzmac­ni­ać naszą tal­ię, z  jej pomocą pokon­amy prze­ci­wników. Pier­wszą rzeczą na plus dla tej gry jest to, że otrzy­mu­je­my ją w pudełku, a nie w kar­toniku, co naty­ch­mi­as­towo wpły­wa na wytrzy­małość tytułu. Sza­ta graficz­na już sugeru­je, że spotkamy się z prz­eróżny­mi posta­ci­a­mi oraz z cztere­ma różny­mi frakc­ja­mi. Zajrzyjmy ter­az, co kry­je się pod wiekiem.

Tajemnice Thandaru

Zna­jdziemy tam instrukcję oraz aż 144 kar­ty. Same one zaś wyko­nane są fenom­e­nal­nie i prezen­tu­ją się lep­iej niż w wypad­ku Star Realms. Jest to na pewno jed­na z ład­niejszych kar­cianek, bo poziom ilus­tracji jest naprawdę fenom­e­nal­ny i myślę, że najbardziej w tej kwestii zach­wyca­ją kar­ty z czer­wonej frakcji. Twór­cy wyciągnęli wnios­ki z poprzed­niej gry i tym razem do liczenia punk­tów dali dwie kar­ty, które są zde­cy­dowanie bardziej prak­ty­czne i skuteczne.

Nekromanci, orkowie, szamani…

W grze wyróżnione są cztery frakc­je:

  • imperi­um (pozwala­jące na częste dobieranie kart i lecze­nie się)
  • gildię (dającą lep­sze możli­woś­ci zakupu kart i zada­jącą niezłe obraże­nia)
  • dzi­kich (których bru­tal­na natu­ra pozwala na zadawanie sporych obrażeń i zmusza­nia prze­ci­wni­ka do odrzu­ca­nia kart)
  • oraz kul­tu nekrosa (który za pomocą poświęce­nia naszych kart pozwala na zadawanie najwięcej obrażeń).

Dodatkowo, kar­ty dzielą się na dwa typy czyli akc­je (po zagra­niu idą na stos kart odrzu­conych) oraz czem­pi­onów (którzy schodzą dopiero jak zada się im odpowied­nią ilość obrażeń, odpowied­nik baz ze Star Realms).

Imperium rządzi się własnymi prawami.

Instrukc­ja napisana jest bard­zo dobrze. Podo­ba mi się fakt, że mimo niewiel­kich rozmi­arów więk­szość rzeczy pokazano na grafikach, przez co łatwiej zrozu­mieć zasady. Fab­u­larny wstęp cieszy, a fakt, że jest kil­ka try­bów gry jest kole­jną zaletą — wycią­ganie pełnego potenc­jału z tytułu. Wypa­da ter­az wspom­nieć co nieco o mechan­ice.

Wojownicy z całego świata, przybywajcie!

Zasady są proste, mamy pod­sta­wową tal­ię złożoną z kart zło­ta oraz obrażeń. Poza tym jest talia rynku, na której zna­j­du­je się 5 kart oraz talia ze smoczy­mi kle­jno­ta­mi obok. Dobier­amy trzy kar­ty i zagry­wamy je przed siebie. Kupu­je­my te, na które nas stać, uzu­peł­ni­amy tal­ię rynku, zada­je­my obraże­nia, a na koniec tury odkładamy kar­ty na stos odrzu­conych. Następ­nie kole­jny gracz dobiera 4 (jeśli jest 3+ graczy) lub 5 (jeśli jest dwóch graczy) kart i wykonu­je dokład­nie w ten sam sposób swo­ją turę. Jak kar­ty się skończą, tasu­je­my stos odrzu­conych i w ten sposób tworzymy swo­ją tal­ię — uzu­peł­ni­a­jąc ją o te z talii rynku.

Kto zdobędzie władzę nad Thandarem?

Przyz­nam, gra mnie bard­zo zaskoczyła tym, że moż­na tę ory­gi­nal­ną mechanikę jeszcze bardziej uroz­maicić. Sama talia pod­sta­wowa dzię­ki mody­fikacji pozwala na częst­sze unikanie zas­to­jów w kupowa­niu kart oraz szyb­szy zakup droższych, ponieważ jest wyższa szansa trafienia na więcej mon­et. Dodatkowo, frakc­je zostały popraw­ione i czer­wona jest równie skutecz­na w zarządza­niu swo­ją tal­ią jak i w zadawa­niu obrażeń, przez co jest w stanie skutecznie kon­trować efek­ty leczenia. Ciężej jest stworzyć mil­ionowe com­bowy ze wzglę­du na mniej kart pozwala­ją­cych dobrać inne, ale nadra­bia się to wyższy­mi obraże­ni­a­mi. Tytuł zde­cy­dowanie zro­bił się szyb­szy, dzię­ki moc­niejszym kar­tom i na dwóch sprawdza się fenom­e­nal­nie, bo nawet przy najdłuższych poty­czkach pogra się maksy­mal­nie przez 20 min­ut. Try­by na więk­szą ilość graczy sprawdza­ją się równie dobrze co pod­sta­wowy. Nie ma zas­to­ju i nawet ciężej jest ułożyć tak­tykę przez to, że atak może nade­jść z więcej niż jed­nej strony. W tę grę nie da się zagrać raz, ponieważ syn­drom następ­nej par­tii jest po pros­tu zbyt sil­ny, by go zwal­czyć. Śmi­ało moż­na stwierdz­ić, że to kole­jny deck­buildin­gowy sztos.

Złoty wiek dla imperium.

Hero Realms to jest kawał dobrego deck­buildin­gu. Lubisz gry w kli­mat­ach fan­ta­sy? Bierz. Lubisz budować swo­ją tal­ię w trak­cie gry? Bierz. Jedyną wadą jakiej się doszukałem jest to, że cza­sa­mi losowość potrafi nam skutecznie pokrzyżować plany na kil­ka tur, cho­ci­aż­by poprzez wylosowanie samych drogich kart. Niem­niej, nie zdarza się to częs­to. Świet­na skalowal­ność, kil­ka try­bów roz­gry­w­ki, ogrom­na regry­wal­ność, przepiękne wydanie. Warto wspom­nieć, że do Star Realms  wyszły już dodat­ki, a w wypad­ku Hero Realms trze­ba będzie jeszcze nieco poczekać. Jeśli nie gral­iś­cie w Star Realms, a tym bardziej w Hero Realms, to musi­cie to nadro­bić, nie pożału­je­cie.

Zalety:

  • piękne wydanie;
  • skuteczne ulep­sze­nie dobrej już mechani­ki;
  • dobra skalowal­ność, oraz kil­ka try­bów gry;
  • regry­wal­ność pozwala­ją­ca grać dzień w dzień;
  • prześ­cignęła Star Realms, damn!

Wady:

  • cza­sa­mi losowość potrafi spowol­nić roz­gry­waną par­tię.

Dziękuję wydawnictwu Games Factory za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Człowiek Gołomp

Człowiek z głową gołębia i ciałem człowieka. W planszówki gram od 2014 roku i też od wtedy zacząłem o nich pisać. Lubię filmy, seriale, czasami też pogram w papierowe RPGi, jak i te komputerowe. Zazwyczaj konwenty przemierzam w formie gołębiej lub zmorfowany w Zielonego Rangera.