Generic selectors
Tylko dokładne trafienia
Szukaj w tytule
Szukaj w treści
Szukaj w postach
Szukaj na stronach
Filtruj po kategoriach
Bez kategorii
e-Planszówki
Felieton
Gry dla dwóch
Gry ekonomiczne
Gry imprezowe
Gry jednoosobowe
Gry kafelkowe
Gry karciane
Gry kooperacyjne
Gry logiczne
Gry strategiczne
Kącik opowieści
Paski
Planszówkowa Lama
Recenzja
Relacja
TheFoTB prezentuje
Tiny Wooden Pieces
Top10
Unsorted
Up To 4 Players
Loading Quotes...

Obecność: Eksploracja “Nowe oblicze Artemii”

Czas powró­cić do Artemii — plan­e­ty równie pięknej co niebez­piecznej. Tym razem rozbitkowie odważyli się wyruszyć poza ich zna­jome granice wokół wraku statku. Tym razem dro­gi prowadzą w zupełnie nowe miejs­ca, których możli­woś­ci kuszą, choć każde z nich może być pułap­ką. Obcy posz­erza tere­ny łowieck­ie i nie sposób się oprzeć poczu­ciu jego przytłacza­jącej aury. Czy Eksplo­rac­ja okaże się właś­ci­wym ruchem?

Nowe obszary do odkrycia.

Dla tych, co jeszcze nie zetknęli się z pod­sta­wową grą (a powin­ni, bo zde­cy­dowanie warto), radzę zajrzeć tutaj. Jeśli chodzi o resztę, to Eksplo­rac­ja jest dodatkowym zestawem kart do pod­staw­ki zaw­ier­a­ją­cym nowe kar­ty miejsc, obcego oraz przetr­wa­nia. Są to 84 kar­ty, więc całkiem sporo jak na rozmi­ar pudeł­ka. Na samym pudełku mamy wiz­erunek ukochanego łazi­ka, który pozwalał nam odkry­wać plan­etę. Oprawa graficz­na jak zwyk­le stoi na wysokim poziomie.

Walka o przetrwanie.

W pudełku oprócz kart zna­jdziemy krótką, aczkol­wiek treś­ci­wą i prze­jrzys­tą instrukcję omaw­ia­jącą miejs­ca, oraz przed­staw­ia­jącą nowy tryb gry — labirynt (yay, więk­sza regry­wal­ność!). Na start spodobał mi się fakt, że kar­ty miejsc może­my dowol­nie łączyć, dzię­ki czemu może­my mieć prz­eróżne wari­anty jed­nej gry. To praw­ie tak jak­by otrzy­mać drugą grę!

Nieznane terytoria.

A odnośnie kart, ich wyko­nanie jest iden­ty­czne jak w pod­staw­ce, czyli przepiękne grafi­ki miejsc, lecz jakość kart daje wiele do życzenia. Jeśli chodzi o miejs­ca, to wprowadza­ją one sporo zmi­an w roz­gry­w­ce — mamy wraże­nie, że ich dzi­ałanie jest zde­cy­dowanie moc­niejsze. Dobry­mi przykłada­mi są biegun (mis­ja ratunkowa idzie o dwa pola, ale tracimy kartę) lub namorzyny (zamieni­amy kar­ty na ręce na kar­ty odrzu­cone).

Czuć oddech łowcy na karku.

Obcy też dostał więcej śmier­cionośnych narzędzi, bo takie kar­ty jak wsze­chobec­ność (3 żetony obcego na miejs­ca PO odkryciu miejsc!) czy dom­i­nac­ja (gracz odrzu­ca po jed­nej kar­cie miejs­ca dopó­ki nie zostanie z jed­nym żetonem deter­mi­nacji). Odpowiedz­ią rozbitków są takie kar­ty jak Prom (prze­suwa pole mis­ji ratunkowej do przo­du pozwala­jąc niespodziewanie wygrać) czy Świeże Siły (pozwala­jące na dobranie wszys­t­kich kart odrzu­conych, o ile została nam jed­na).

Musimy trzymać się razem!

Roz­gry­wka jest miod­na, choć trud­niejsza ze strony rozbitków. Poprzez moc­niejsze kar­ty obcego i całkiem nowy teren z początku jest dość trud­no (szczegól­nie dla nowych graczy), lecz po tych stan­dar­d­owych dwóch-trzech turach akc­ja przyspiesza i każdy wie co robić. Nadal skalowal­ność się dobrze trzy­ma, nie ma zas­to­jów, gra jest inten­sy­w­na i obie strony barykady się dobrze baw­ią. Możli­wość tworzenia włas­nego układu pozwala na zro­bi­e­nie takich, które warto przed­staw­ić nowym osobom jak i takie, które sprawdzą się w zaawan­sowanym gronie. Sze­roko rozu­mi­any bal­ans nadal zosta­je zachowany.

Dokąd nas strach poprowadzi.

Nowoś­cią jest tryb labiryn­tu, w którym miejs­ca do odkrycia są zakryte. Gracz idąc do labiryn­tu odkry­wa jed­ną z kart zakry­tych i decy­du­je się czy wziąć ją na rękę, czy użyć tylko umiejęt­noś­ci. Dzi­ała to bard­zo fajnie, ale tak jak mówiłem powyżej, raczej to tryb dla osób zna­ją­cych pod­stawę niżeli dla now­icjuszy tej gry. Niem­niej tryb jest bard­zo przy­jem­ny i skutecznie wyciska z gry wszys­tko co się da.

Kolejna udana misja ratunkowa.

Miałem przeczu­cie, że dodatek będzie dobry, ale nie spodziewałem się, że wywoła na mnie tak pozy­ty­wne wraże­nie. Grafi­ki sto­ją na wysokim poziomie, miejs­ca ofer­u­ją nowe możli­woś­ci, obcy niczym Królowa Obcych sta­je się potężniejszy, a rozbitkowie muszą zmieni­ać tak­tykę. Dodatkowy tryb gry i możli­wość wybiera­nia sobie miejsc to wisien­ka na tor­cie. Dzię­ki tym pozy­ty­wom słabe wyko­nanie kart moż­na prze­traw­ić. Takie dodat­ki lubimy!

Plusy:

  • Przepiękne grafi­ki,
  • Skalowal­ność,
  • Regry­wal­ność,
  • Tryb Labiryn­tu,
  • Możli­wość miesza­nia miejsc z pod­stawką,
  • Łazik jako sym­bol na kar­tach z dodatku, bo on zawsze jest super. Kult łazi­ka!

Minusy:

  • Jakość kart lekko rani,
  • Pod­niesie­nie poprzecz­ki może zniechę­cić nowych graczy.

Dzięku­ję wydawnictwu Games Fac­to­ry za możli­wość zre­cen­zowa­nia dodatku.

Człowiek Gołomp

Człowiek z głową gołębia i ciałem człowieka. W planszówki gram od 3 lat i od dwóch staram się o nich pisać. Trochę też próbuję mówić o filmach i serialach, czasami jako Green Ranger ratuję świat i takie tam. Ciałem i duszą konwentowicz.