Skip to content →

Dominion — Róg obfitości… czy aby na pewno?

Wita­j­cie w drugim odcinku mini serii recen­zu­jącej Domin­iona wraz z dodatka­mi. Dzisi­aj na tapetę biorę pier­wsze uzu­pełnie­nie w jakie udało mi się zagrać czyli Róg Obfi­toś­ci.

Dodatek dostałem dwa lata po tym, jak zacząłem grać w pod­stawkę. To także był prezent i bard­zo mnie on ucieszył.

Obfitość?

Pod wzglę­dem graficznym pudełko prezen­towało się bard­zo ład­nie, mimo tego, że było o połowę mniejsze niż pudełko pod­staw­ki. Szy­bko okaza­ło się, że to opakowanie nie jest aż tak po brze­gi wypchane kar­ta­mi jak stan­dar­d­owa wypras­ka. Sko­ro wydawnict­wo zde­cy­dowało się wypuś­cić małe pudełko, to zachodzę w głowę czemu nie zro­bili tego pudeł­ka jeszcze mniejszego, bo prze­cież by mogli. Mimo iż zna­jdziemy w środ­ku 150 kart to połowa pudeł­ka jest tak naprawdę pus­ta.

Trochę kłó­ci mi się to z tym jak wyobrażam sobie “obfi­tość”. Tym bardziej, że inne dodat­ki, które są aktu­al­nie obec­ne na naszym rynku są dużo więk­sze.

Nowości

Róg Obfi­toś­ci nastaw­iony jest przede wszys­tkim na różnorod­ność talii. Wszys­tko sprowadza się do tego, by mieć jak najwięcej tytułów akcji czy skar­bów. Świet­na sprawa dla graczy, którzy lubią kolekcjonować wszys­tko co jest na stole, — zwłaszcza w opcji z akty­wnym Czarnym Rynkiem. Wtedy Odpust, który dochodzi w tym pudełku, potrafi stać się niewielkim kosztem potężniejszą kartą niż Prow­inc­ja, która z założe­nia powin­na dawać najwięcej punk­tów.
Pamię­tam, że gdy zacząłem grać w Domin­iona z dodatkiem Róg Obfi­toś­ci byłem z tego rozsz­erzenia bard­zo zad­owolony. Nowe akc­je, pre­miowanie za różnorod­ność, kar­ta Odpus­tu, po pros­tu super!
Zna­jąc następ­ne dodat­ki mogę jed­nak powiedzieć, że nie był on nieste­ty rewolucyjny. Nie wprowadz­ił nowego poziomu inte­gracji między gracza­mi czy nowych rozwiązań tak jak potrafiły to zro­bić następ­ne tytuły.

Podsumowanie

Mimo iż Róg Obfi­toś­ci to przy­jemne uzu­pełnie­nie pod­sta­wowej wer­sji gry, to porównu­jąc do następ­nych dodatków wypa­da on najsła­biej. Dla dzi­kich fanów Domin­iona pozy­c­ja obow­iązkowa, jeśli jed­nak myślisz o zakupie tylko jed­nego lub dwóch dodatków…to zapraszam do następ­nego odcin­ka mojego mini cyk­lu — zna­jdziesz z pewnoś­cią coś lep­szego!

Plusy

  • 150 dodatkowych kart;
  • znaczne zwięk­sze­nie kom­bi­nacji;
  • dodatkowe kar­ty czarnego rynku;
  • niska cena;

Minusy

  •  brak rewolucji;
  •  brak ciekawych kart ataku;
  •  najsłab­szy i najm­niejszy dodatek.

 

A już w następ­nym odcinku Domin­ion Intry­ga! Zapraszam!

Published in Gry karciane Recenzja