Tylko dokładne trafienia
Szukaj w tytule
Szukaj w treści
Szukaj w postach
Szukaj na stronach
Filtruj po kategoriach
Bez kategorii
e-Planszówka
Felieton
Gry dla dwóch
Gry ekonomiczne
Gry imprezowe
Gry jednoosobowe
Gry kafelkowe
Gry karciane
Gry kooperacyjne
Gry logiczne
Gry strategiczne
Kącik opowieści
Paski
Planszówkowa Lama
Recenzja
Relacja
TheFoTB prezentuje
Tiny Wooden Pieces
Top10
Unsorted
Up To 4 Players
Loading Quotes...

Od ogółu do szczegółu, czyli „Sherlock”

Istnieją na świecie imiona, które obrosły legendą i znaczą o wiele więcej niż mogłoby się wydawać. Chcesz zniszczyć dziecku życie? Ochrzcij je Adolf. Chcesz, by Twój projekt robota spotkał się z łagodniejszym odbiorem? Nazwij go R2D2. Chcesz zwiększyć sprzedaż gry? Do tytułu dodaj Sherlock.

Właśnie ten skojarzeniowy zabieg wykorzystali Hope S. Wang i Vincent Dutratt. Stworzyli oni grę logiczną o tytule … ,,Sherlock”. Sprytnie wykorzystali zamiłowanie wielu graczy do tej nietuzinkowej postaci. Czy jednak wyszło to na dobre?

Co ukrywasz Sherlocku?

Pudełko jest niewielkie, ale solidnie wykonane. Klasycznie zajmę się najpierw jego wizualną stroną. Grafika bardzo do mnie przemówiła, utrzymana w stonowanych kolorach przedstawia wizerunki postaci znanych z powieści Doyle’a. Ukazane są w sposób budzący niepewność, a Big Ben we mgle dodaje tylko uroku i jeszcze bardziej wprowadza w świat zagadek tamtejszego Londynu. Na tym etapie moja ekscytacja grą była ogromna.

,,Sherlock” składa się z następujących elementów: instrukcji, bloczka z arkuszami dochodzenia, 13 kart z wizerunkami podejrzanych oraz 4 zasłonek. Nie jest to wiele, ale niczego więcej dodawać nie trzeba do owej krótkiej gierki. Miłym urozmaiceniem są zasłonki – przydatne, gdy gra toczy się przy stole, by nikt nie mógł podglądać. W momencie, gdy część osób siedzi na podłodze, a część na fotelach, są dość nieprzydatne. Można wtedy pozachwycać się grafiką, która widnieje na zewnętrznej stronie. Natomiast stronę skierowaną ku graczowi zdobią 3 rysunki przedstawiające akcje, które można wykonać. Wydaje mi się, że zasady są na tyle proste, że nie trzeba takiego przypomnienia, chyba że będziemy grać z osobą o pamięci złotej rybki (#funfact pamięta tylko 3 sekundy wstecz 🙁 ).

Karty przedstawiają osoby z powieści Doyle’a. Znajdziemy głównego bohatera, jego brata czy Jamesa Moriarty’ego. Owe postaci są jedynym powodem, dla którego nazwano tę grę ,,Sherlock”. Nie mamy tu żadnej fabuły, klimatu morderstw. Ot, tylko znane imiona i nazwiska, bez tego moglibyśmy dać tytuł ,,Jacek” albo ,,Grażyna”. Wykonanie kart jest solidne, ładne grafiki nie powinny się szybko zetrzeć i wyblaknąć.

Przed rozpoczęciem rozgrywek obawiałam się, że bloczek do notatek okaże się za mały, przez co nie będzie praktyczny. Myliłam się, nawet gdy ktoś popełni błąd w zapiskach, można spokojnie odpowiedź skreślić i zapisać drugą obok. Nadal wszystko będzie przejrzyste i czytelne.

Sherlocku, i co teraz?

Naszym celem jest zdemaskowanie zabójcy. W wariancie na więcej osób wtasowujemy jedną kartę i kładziemy zakrytą na stole – to nasz podejrzany. Resztę talii rozdajemy pośród graczy. W opcji dwuosobowej zakrywamy 3 karty (środkowa to morderca). Jak go zdemaskować? Każda karta zaopatrzona jest w zestaw symboli. Dzięki bloczkowi wiemy, jakie i ile danych znaków mamy w całej grze, a także które są przypisane do konkretnej postaci. Włączamy więc logiczne myślenie i podążamy ku przygodzie!

Zasady są bardzo łatwe i krótkie. Sama instrukcja to zaledwie kilka stron niewielkiego formatu. Co możemy robić? W wariancie trzy lub czterosobowym wykonujemy jedną z trzech akcji: śledztwa, przesłuchania lub oskarżenia. Jeśli decydujemy się na śledztwo, pytamy kto ze współgraczy ma określony symbol. W trakcie przesłuchania pytamy konkretną osobę, ile ma wizerunków z wybranym znakiem. Oskarżenie to wypowiedzenie kto, według nas, jest przestępcą. Odkrywamy kartę tak, by inni nie ujrzeli wizerunku na niej zawartego. Jeśli zgadniemy, brawo! Jeśli nie, kończymy grę, nadal jednak musimy odpowiadać na pytania. W przypadku opcji dwuosobowej zmienia się faza śledztwa. Polega ona na wymianie swojej karty na jedną z brzeżnych, z tym że naszą  pozostawiamy odkrytą.

 

Jesteśmy coraz bliżej Sherlocku

,,Sherlock” jest przyjemną grą logiczną, z łatwą i niezbyt wymagającą mechaniką. Szkoda tylko, ze tytuł obiecuje więcej niż rozgrywka jest w stanie nam zaoferować. Nie umniejsza to jednak temu, iż gra całkiem nadaje się na rozgrzewkę przed większymi tytułami.

 

Plusy:

- ładna grafika,

- solidne wykonanie pudełka i kart,

- mała objętość,

- proste zasady,

 

Minusy:

- niezbyt klimatyczna,

- krótki czas rozgrywki, szczególnie w wariancie dwuosobowym.

 

Serdecznie dziękujemy wydawnictwu Granna za egzemplarz do recenzji!