Tylko dokładne trafienia
Szukaj w tytule
Szukaj w treści
Szukaj w postach
Szukaj na stronach
Filtruj po kategoriach
Bez kategorii
e-Planszówka
Felieton
Gry dla dwóch
Gry ekonomiczne
Gry imprezowe
Gry jednoosobowe
Gry kafelkowe
Gry karciane
Gry kooperacyjne
Gry logiczne
Gry strategiczne
Kącik opowieści
Paski
Planszówkowa Lama
Recenzja
Relacja
TheFoTB prezentuje
Tiny Wooden Pieces
Top10
Unsorted
Up To 4 Players
Loading Quotes...

Podaj dalej! – Wspólne bazgranie

Nie należę do najaktywniejszych recenzentów Fellowshipa, przez co jedna gra może zaważyć o mojej specjalności w opisywanych tytułach. "Podaj dalej!" jest drugą omawianą przeze mnie imprezówką, w efekcie zostałem królem imprez 😛 Idzie to w parze z przypisaną mi chorobą alkoholową, także najwyraźniej nie ma dla mnie ratunku...

W ręce wpadł mi nie lada tytuł, Telestrations, bo tak brzmi angielska nazwa. Jest na rynku już od 8 lat, nagród zdobyła kilkanaście, co przykuło moją uwagę. Gra ma na tyle prostą mechanikę, że zdanie na jej temat można wyrobić zanim jeszcze zobaczy się pudełko.

W skrócie, jest to głuchy telefon, tyle że z rysowaniem. Banał, prawda? Aby poznać szczegóły, zapraszam do dalszego czytania 😉

Chodź, pomaluj mój świat

Pudełko

Opakowanie gabarytowo przypomina najbardziej znane imprezówki takie jak "Party Time" czy "Założysz się?". Nie jestem fanem tego typu pudełek (w przypadku gier imprezowych oczywiście), o ile podczas testowania Imago, mogłem sobie z nim hulać gdzie chcę, tak w przypadku tego tytułu musiałem trochę kombinować pakując go na większe wyjazdy. Ostatecznie zawartość lądowała w reklamówce bądź luzem w plecaku. Nie zmienia to faktu, że sama gra idealnie sprawdza się w podróży.


Zawartość

W pudełku znajdziemy takie skarby jak: 8 szkicowników, 8 ścieralnych mazaków, 8 malutkich ściereczek, kostkę sześciościenną, klepsydrę i karty w stojaczku.

Każdy szkicownik ma spiralę w innym kolorze i miejsce, gdzie można wpisać imię, przez co niemożliwa jest przypadkowa zamiana. Musimy również pogodzić się z faktem, że mazaczki po dłuższym czasie trzeba będzie wymieniać. W zależności od złożoności rysunków, klepsydra nie tylko działa jako utrudnienie, ale też reguluje zużycie markerów (eh, ludzie potrafią przetrzymywać notesy wiekami...). Stojak na karty jest świetnym pomysłem, dzięki któremu bez problemu mogliśmy rozegrać kilka rund w przedziale pociągu i nic się nie zgubiło.

Pora na rozkręcenie zabawy

Zanim rozpoczniemy partię, każdy z graczy losuje kartę z 12 hasłami (mogą to być kategorie, do której dobieramy hasło albo jokery, gdzie mamy pełną dowolność). Najpierw wybieramy stronę, do wyboru mamy żółtą "Tę" i niebieską "Tamtą". Następnie jeden z graczy rzuca kostką, ta z kolei wskaże, które hasło musimy zapisać na początku naszego szkicownika.

Zależnie od liczby graczy, po haśle, od razu rysujemy w naszym szkicowniku, bądź od razu podajemy go następnej osobie. W tym momencie zaczyna się stały element ,,Podaj dalej!".

Rozgrywka polega na przekazywaniu sobie notesów w jedną stronę do momentu, gdy odwiedzą każdego gracza i wrócą do nas. W pojedynczej kolejce mamy za zadanie zgadnięcie ilustracji wykonanej przez poprzedniego gracza, bądź narysowanie własnej wzorując się na jego odpowiedzi.

podręczne przypomnienia zasad

W wyniku ciągłego przeskakiwania: tekst->obraz->tekst->obraz nie trudno o szalone pomyłki. To jest moment, w którym ten tytuł króluje. Nie jest ważne czy wróciło do nas to samo hasło, które puściliśmy, ważne, że jest zabawa. Niejednokrotnie byłem rozczarowany w momencie, gdy wróciło do mnie to samo co "nadałem".

Nie można byłoby tego nazwać w pełni grą, gdyby nie zawierała w sobie elementów rywalizacyjnych, dlatego też przedstawione zostały dwa systemy punktowania:

  • Przyjacielski, w którym nagradzamy najbardziej kreatywne odpowiedzi i obrazki.
  • Rywalizacyjny, w którym punkty zdobywamy za prawidłowe zgadywanie haseł.

Jak na imprezówkę przystało i nie tylko...

W ,,Podaj dalej!" zabawa ani na chwilę dla nikogo się nie zatrzymuje. Podczas rozgrywki będziemy na przemian rysować czy też zgadywać, co na otrzymanym rysunku się znajduje, a czasu jest wystarczająco, aby powstały ciekawe twory. Gorzej w wypadku, gdy w kimś obudzi się dusza artysty, wtedy albo używamy siły, albo już czekamy te dodatkowe sekundy.

Przyznam się, że w przegranych przez nas partiach decydowaliśmy się na zrezygnowanie z klepsydry, podobnie było w przypadku gry na punkty, największą frajdę sprawiało nam samo rysowanie i późniejsze przedstawianie "cudów", które nam wyszły w szkicownikach.

To, że cały czas wspominam o imprezowaniu nie znaczy, że tytuł nie sprawdza się z nieco młodszym towarzystwem. Rysowanie niejednokrotnie bywa gratką dla świeżo upieczonych uczniów, rozwój zdolności manualnych i takie tam, ale co najważniejsze. Przez grę w odpowiednim towarzystwie mogą nabrać więcej pewności siebie i więcej satysfakcji z tego co narysują, bo w tym tytule nie tylko liczy się trafność rysunków/odpowiedzi, ale przede wszystkim dobra zabawa.

Walki terenowe

Ktoś sobie mnie upatrzył jako hasło =)

,,Podaj dalej!" zadziwiająco dobrze sprawdza się w trudnych warunkach terenowych. Nie wymagany jest

stół, nie rozkładamy wielkiej planszy, potrzebne nam jest miejsce na klepsydrę, karty i miejsce, gdzie rzucimy kostką, mi wystarczył stoliczek w pociągu i jeszcze było miejsce na napój ;). Pomijając spore pudełko i ściereczki, na które trzeba uważać, żeby nie zgubić, doskonale sprawdzi się na piknikach, pod namiotem, na przerwie w szkole czy też we wspomnianym pociągu. Gdyby przypadkiem pojawiła się wersja podróżna do tego z gąbkami jak w Szalonej Misji, to ustawię się pierwszy w kolejce.

Plusy

  • Zabawa postawiona na pierwszym miejscu,
  • Dobrze sprawuje się w terenie,
  • Solidnie wykonana.

Minusy

  • Spore pudełko,
  • Drobne ściereczki.

Dziękujemy wydawnictwu Rebel za egzemplarz do recenzji

Siedem

Ostatni z legendarnej rasy Adminów...
Czarodziej-Mechanik i egzorcysta drukarek...
Pytacie dlaczego Siedem? Odpowiedź jest prosta, bo Osiem było już zajęte...
Dużo planszówkuje, klepie na komputerze i nadużywa wielokropka... czasem udaje mu się napisać recenzję.