Skip to content →

Kasa i Spluwy — Ile warta jest duma gangstera?

Kasa i spluwy to zde­cy­dowanie ulu­bione przed­mio­ty każdego gang­stera. Brak kasy? Idziemy napaść bank. Brak spluw? Właśnie napadliśmy na bank, więc jest z czego kupić.…Tak właśnie wyglą­da życie typowego krymi­nal­isty, w którego wcie­limy się w grze Cush&Guns, dum­nie zaprezen­towanego na pol­skim rynku, przez wydawnict­wo Rebel jako Kasa i Spluwy. Zacznę od tego, że w Cash&Guns udało mi się zagrać gdzieś na początku mojej plan­szówkowej kari­ery (czyli dobre 9 lat temu) i już wtedy cieszyła ona dobrym pomysłem i piankowy­mi pis­to­le­ta­mi! Wiele wprawdzie nie zmieniło się w samej grze, ale o tym dowiecie się już zaraz.

Cash&Guns opowia­da o sza­jce rabusiów, którzy zebrali się w celu podzie­le­nia łupu z ostat­nich poczy­nań. Sporo kasy, obrazów i dro­go­cen­nych kle­jnotów padło na stół, a ten, kto wytar­gu­je najwięcej pod­czas tego podzi­ału, wygry­wa. Oczy­wiś­cie „wytar­gu­je” nie jest najlep­szym określe­niem, gdy każdy ma w ręce pis­to­let czyż nie? Pod­czas tych rados­nych przepy­chanek nie tylko może­my stracić nasz cen­ny towar, ale nawet życie bowiem pis­to­le­ty nie są tylko na pokaz.

Mechanika — Czyli jak działa spluwa!

Prze­bieg tury:
— Wykładamy łup, by wszyscy wiedzieli, o co ter­az się bije­my.
— Wybier­amy kartę nabo­ju i kładziemy ją zakry­tą przed sobą (na osiem tur mamy trzy kar­ty wys­trza­łu i pięć niewypałów).
— W tym samym momen­cie celu­je­my do siebie z piankowych pis­to­letów.
— Wszyscy pode­j­mu­ją decyzję czy przewraca­ją swo­jego pio­nka postaci i są bez­pieczni od potenc­jal­nych strza­łów (tym samym opuszcza­ją broń) czy sto­ją i wys­trzelą do swo­jego celu.
— Po określe­niu, kto został, a kto spanikował, odwracamy kartę nabo­ju i patrzymy, co się stało. Jeżeli gracz, do którego celowal­iśmy nadal stoi, zran­imy go, w przy­pad­ku gdy mieliśmy przez sobą kartę wys­trza­łu.
— Tylko ci, którzy ustali i nie otrzy­mali w tej turze żad­nej rany, mogą uczest­niczyć w podziale łupu. Resz­ta musi obe­jść się smakiem i częs­to utratą dro­go­cen­nych fan­tów.

W prak­tyce gra się szy­bko, a wykony­wanie więk­szej częś­ci tury w tym samym cza­sie jeszcze bardziej ugry­wal­nia ten tytuł.

Wykonanie — Na bogato?

Oczy­wiś­cie gra stoi na wysokim poziomie. Dobrej jakoś­ci kar­ty, grube żetony oraz duże piankowe pis­to­le­ty. Kole­jnym pozy­ty­wem są rysun­ki w 100% wyko­nane, przesz J. Koval­i­ca znanego z takich tytułów jak Munchkin czy też Mag-Blast.

Dodatkowe zasady — Ja jestem king, Bruce Lee, Karate mistrz…

Jak już nauczymy się, co to znaczy być prawdzi­wym gang­sterem, może­my dodać kar­ty zdol­noś­ci do zabawy. Każ­da taka kar­ta daje nam spec­jal­ną zdol­ność do koń­ca gry. Cza­sa­mi będzie to zwięk­sze­nie naszej żywot­noś­ci, cza­sa­mi ulep­sze­nie zdol­noś­ci związanej ze zdoby­waniem łupów, a nawet okradanie graczy z amu­nicji! Wprawdzie o bal­ans tutaj trochę trud­no, bo zdol­noś­ci jest aż szes­naś­cie, ale gra się z nimi bard­zo ciekaw­ie. Roz­gry­wka sta­je się dzię­ki nim o wiele bardziej żywa i trze­ba trochę więcej pogłówkować, biorąc pod uwagę więcej zmi­en­nych.

Zmiany w Edycji drugiej względem podstawowej wersji

Pier­wsza edy­c­ja Cash&Guns wyszła około 10 lat temu. Sys­tem gry zmienił się niez­nacznie, ale to, co najbardziej zaskoczyło to zmi­ana oprawy graficznej. Johv Koval­ic odwal­ił kawał dobrej robo­ty, zachowu­jąc najbardziej znane posta­cie, ale jed­nocześnie zmieni­a­jąc sza­tę z lekko obskurnej na przy­jem­ną dla oka. Gra zro­biła się trochę mil­sza w odbiorze, ale to nie koniec zmi­an. Kole­j­na sprawa doty­czy zdol­noś­ci, które pier­wot­nie były ukryte i akty­wowały się dopiero w określonych momen­tach. Dodatkowe życie pojaw­iało się, gdy mieliśmy umrzeć, a granat (tak, był tam granat!) pojaw­iał się w naszej ręce, gdy chcieliśmy go wyciągnąć. Wprawdzie fajniej wychodzi per­spek­ty­wa odkry­tych zdol­noś­ci, zwłaszcza, że żad­na z nich nie jest jed­no­ra­zowa, ale granatu trochę braku­je (nieste­ty nie dało­by się go wprowadz­ić w odkry­tych kar­tach). Kole­j­na zmi­ana doty­czy kar­ty Bang Bang Bang, której nieste­ty już nie ma. Była to kar­ta, którą każdy miał jed­ną (potrafiła szy­b­ciej wys­trzelić niż zwykła kula, co mogło zranić najpierw gracza, który do nas celował). Ostat­nia chy­ba najbardziej bolesna zmi­ana doty­czy dodatkowych try­bów roz­gry­w­ki (na które liczę, że pojaw­ią się w dodatku). Moż­na było m.in. grać w wari­an­cie z ukry­tym gliną, który musi­ał wezwać wspar­cie. Bard­zo faj­na sprawa i każde­mu pole­cam zori­en­tować się, jak to dzi­ałało, bo przy odrobinie kreaty­wnoś­ci moż­na ten tryb dodać nawet do edy­cji drugiej.

Ten się śmieje kto strzela ostatni

Kasa i Spluwy to bard­zo dynam­icz­na i trzy­ma­ją­ca w ciągłej niepewnoś­ci gra o podziale łupu. Będziemy celować do innych graczy z piankowego pis­to­le­tu, licząc, że ugną się pod presją kilku luf wycelowanych w ich głowy. Ta świet­na gra zde­cy­dowanie nada­je się, by pobudz­ić atmos­ferę każdej imprezy lub jako prz­ery­wnik w cięższym gra­niu. Dru­ga edy­c­ja sprostała swoim wyma­gan­iom i po raz kole­jny cieszy zagorza­łych fanów tego tytułu. Wprawdzie nie ma już try­bu z gliniarzem oraz granatu, ale gra nadal wypa­da bard­zo miod­nie przez grafi­ki Koval­i­ca oraz jawne kar­ty zdol­noś­ci, które nie jeden raz namiesza­ją!

Plusy:
— Pis­to­le­ty.
— Granie do 8 osób.
— 16 kart zdol­noś­ci, czyli dwa razy więcej niż maksy­mal­na licz­ba graczy!
— Duże kar­ty łupów.
— Jed­noczesne wykony­wanie tur.
— Pokerowa atmos­fera.
— Grafi­ki od Koval­i­ca.

Minusy:
— Jak gracze się na Ciebie uwezmą, to szy­bko umrzesz (trochę jak w Ban­gu).
— Brak try­bu z Gliniarzem i granatu z pier­wszej edy­cji.

 

Serdecznie dzięku­je­my wydawnictwu REBEL.pl za egzem­plarz do recen­zji!

Artur

Mam na imię Artur. Planszòwkami zagrywam się od 8 lat, bo jakoś tak czas przy nich szybciej leci... No wiecie: Wpadłem na chwile, zostałem na dłużej, a teraz mówią do mnie: "szybciej, bo czekam na swoją turę!". Preferuję gry kooperacyjne i kolekcjonerskie gry figurkowe.

Do moich zainteresowań wchodzą też komiksy o amerykańskich superbohaterach, fantastykaoraz anime.

Published in Gry imprezowe Recenzja