Skip to content →

Wiek Pary, czyli jak od zębatki do prądu prowadzi morze możliwości

Steam­punk nie jest wprawdzie moim ulu­bionym kli­matem, ale jako że lubię gry euro postanow­iłem dać szan­sę temu tytułowi. Wiek Pary daje możli­wość budowy maszyn w pogo­ni za prestiżem i wiecz­na chwałą. Nie jest to szczegól­nie oklepa­ny tem­at gier plan­szowych. Takoż więc pomi­mo niesprzy­ja­jącej tem­aty­ki, przys­tąpiłem do testów. Czy się zaw­iodłem? Przekon­a­j­cie się sami.

Młotkiem i taśmą klejącą

Sprawa jest pros­ta: Kładziemy na jed­nym polu akcji swo­jego robot­ni­ka lub odrzu­camy go i dosta­je­my tyle pieniędzy, ile musielibyśmy mu zapłacić za robotę. Robimy to, aż wszys­tkim grac­zom skończą się lud­ki, wtedy prze­chodz­imy do kole­jnej rundy. Jeżeli timer odtykał już ostat­nią rundę, podlicza­my punk­ty, zwycięzcą zosta­je posi­adacz najwięk­szej ich licz­by. W ramach akcji będziemy mogli dobrać sil­ni­ki, kom­po­nen­ty urządzeń, budować maszyny, a także uruchami­ać je. Dzię­ki tym zasadom grę wytłu­maczymy każde­mu, dosłown­ie w min­utę. Oczy­wiś­cie poję­cie resz­ty zasad czy sym­boli jeszcze trochę nam zajmie, ale tyle wystar­czy w zupełnoś­ci, do rozpoczę­cia roz­gry­w­ki. Bard­zo przy­padło mi do gus­tu ogranicze­nie reguł do min­i­mum i mno­gość kom­bi­nacji pod­czas tury.

Jakoś to się kręci

Dobier­amy kom­po­nen­ty urządzeń, łączymy je i odpalamy machiny. Będzie się tak dzi­ało przez więk­szość roz­gry­w­ki. Ten aspekt gry wybit­nie mi się spodobał. Będziemy mogli wybier­ać spośród dużego wach­larza różnych sprzętów: od maszyn do tworzenia kasy, po urządzenia, które potrafią się repro­dukować.… Sama opc­ja ulep­sza­nia i dba­nia o swe maszyny, by podobała się ich funkcjon­al­ność, naszej konkurencji też ciekaw­ie tu wypa­da. Za każdym razem, gdy inny gracz uru­cho­mi nasza maszynę, dosta­je­my punk­ty. Dlat­ego też, ulep­szanie machin wraz z ich dobrą reklamą to w tej grze pod­stawa!

Wykonanie to podstawa

Masa kafelków, dobrze wyko­nane kar­ty postaci, sporo żetonów i liczne drew­ni­ane ludzi­ki. Ciężko się tutaj do czegokol­wiek przy­czepić, no może oprócz ceny, bo jest nieste­ty wyso­ka. Wprawdzie gra jest jak najbardziej udana, a wyko­nanie stoi na wysokim poziomie, ale zmniejsze­nie kwoty o około 50 zł mogło­by bard­zo pozy­ty­wnie wpłynąć na ocenę ogółu, a także jak sądzę więk­szą pop­u­larność wśród graczy.

Dodatkowe informacje

W kupie siła?

Tury idą bard­zo szy­bko, częs­to szy­b­ciej niż zaplanowanie ruchu przez gracza. Dzię­ki temu moż­na spoko­jnie grać z maksy­mal­ną liczbą graczy, nie obaw­ia­jąc się, że gra niemiłosiernie się rozwlecze. Nieza­leżnie od wari­antu Wiek Pary dzi­ała wyśmieni­cie, co jak dla mnie przy grach eko­nom­icznych jest nielichym plusem.

Instrukcja obsługi

Dobrze spisana, miło się czy­ta. Co najważniejsze, jest w niej swoisty ład. Wszys­tko ma swo­je miejsce. Nie muszę skakać z rozdzi­ału do rozdzi­ału, a i wąt­pli­woś­ci wiele nie ma. Opis kafli, którego będziemy uży­wać przez cała roz­gry­wkę, jest zgrab­nie ubrany i łat­wo nam przyjdzie odna­jdy­wanie poszuki­wanych kafelków.

Kogo by tu zatrudnić…

Postaci jest sporo i każ­da zaczy­na z odmi­en­nym zestawem kafelków, pon­ad­to posi­a­da cytat i tytuł, który bardziej per­son­al­izu­je danego wynalazcę. Szczegól­nie do gus­tu przy­pa­da mi różnorod­ność bohaterów, zasad­nic­zo uważam, że to cecha dobrej gry. Pod warunk­iem oczy­wiś­cie, iż nasi pro­to­plaś­ci są zbal­an­sowani, tak jak w tym przypadku.Po kilku roz­gry­wkach moż­na zacząć wybier­ać między pod­sta­wowym a zaawan­sowanym wari­antem postaci. W zaawan­sowanym będziemy mieli cza­sa­mi ulep­szone akc­je, tracąc niek­tóre pod­sta­wowe, a innym razem bonusy za korzys­tanie z „ulu­bionej” akcji tego wynalaz­cy. Herosów jest ich dwanaś­cioro, a maksy­mal­na licz­ba graczy to pięć osób, co zde­cy­dowanie wpły­wa na regry­wal­ność tytułu.

Ach ten Wiek Pary…

Wiek Pary to naprawdę świet­na gra typu euro, w której budu­je­my maszyny w pogo­ni za sławą. Zbier­amy kom­po­nen­ty, sil­ni­ki i częs­to zaglą­damy do warsz­tatów naszych rywali w celu osiąg­nię­cia zwycięst­wa. Roz­gry­wka toczy się szy­bko, a budowanie maszyn cieszy. Tona zabawy, losowość kafelków i granie odmi­en­ny­mi bohat­era­mi budu­je niesamow­itą regry­wal­ność. Zawsze lubiłem gry eko­nom­iczne, dlat­ego niełat­wo jest mnie w tym aspekcie czymś zaskoczyć, w tym przy­pad­ku muszę jed­nak autorom Wieku Pary złożyć serdeczne grat­u­lac­je. Samo wyko­nanie stoi na wysokim poziomie, a gdy­by cena była trochę tańsza mógłbym dać tej grze spoko­jne 10/10!

Plusy:

- Wyko­nanie

- Posta­cie (duży wybór, dwus­tronne arkusze)

- Budowanie zróżni­cow­anych maszyn

- Proste do wytłu­maczenia zasady

- Instrukc­ja

- Szy­b­ki prze­bieg tury

- Euro, które nie pali mózgu

Minusy:

- Cena

 

Dziękujemy wydawnictwu Baldar za przekazanie gry do recenzji!

 

Artur

Mam na imię Artur. Planszòwkami zagrywam się od 8 lat, bo jakoś tak czas przy nich szybciej leci... No wiecie: Wpadłem na chwile, zostałem na dłużej, a teraz mówią do mnie: "szybciej, bo czekam na swoją turę!". Preferuję gry kooperacyjne i kolekcjonerskie gry figurkowe.

Do moich zainteresowań wchodzą też komiksy o amerykańskich superbohaterach, fantastykaoraz anime.

Published in Gry ekonomiczne Gry kafelkowe Recenzja