Tylko dokładne trafienia
Szukaj w tytule
Szukaj w treści
Szukaj w postach
Szukaj na stronach
Filtruj po kategoriach
Bez kategorii
e-Planszówka
Felieton
Gry dla dwóch
Gry ekonomiczne
Gry imprezowe
Gry jednoosobowe
Gry kafelkowe
Gry karciane
Gry kooperacyjne
Gry logiczne
Gry strategiczne
Kącik opowieści
Paski
Planszówkowa Lama
Recenzja
Relacja
TheFoTB prezentuje
Tiny Wooden Pieces
Top10
Unsorted
Up To 4 Players
Loading Quotes...

La Cosa Nostra – Nie Wasza Sprawa

Malwersacje, panie lekkich obyczajów, wzgórza białego proszku i twarde jak buciki z betonu negocjacje. Grając w La Cosa Nostra, jesteśmy dosłownie bombardowani wszystkim, co familie lubią najbardziej. Czy szalony klimat życia mafijnego bossa rodem z Wielkiego Złodzieja Samochodów da radę nas pochłonąć na długie godziny?

Zaczynając od początku...

Setup na stole

Było to chłodnego piątkowego wieczora. Hala wystawców na Pyrkonie łapczywie spoglądała na zegarek, czekając na nadejście ostatniej godziny.  Gabriela, Aleris i ja zdecydowaliśmy, że ten czas należy konstruktywnie spożytkować. Na stoisku wydawnictwa Baldar czailśmy się za Wiekiem Pary (Steamworks), bo "podobno dobry". Niestety gra była zajęta i żeby nie stać jak kołki wylądowaliśmy przed stertą kart, z których bił srogi klimat gangsterki. Już po pierwszej rundzie zapomnieliśmy o słynnych mechanicznych konstrukcjach z gry obok.

To właśnie wspomniane ilustracje zdobią czarne pudełko, przywołujące na myśl Grand Theft Auto, a konkretnie trzecią odsłonę. Odstawiając na bok niemowę z produkcji Rockstara, skupmy się na innym za to bardzo polskim superbohaterze, który z pewnością ubarwi tę recenzję.

Żetony umów

Skupiając się na wnętrzu, poza kartami otrzymujemy żetony "DEAL" do zawierania umów oraz dwie dość delikatne planszetki, na których możemy rozstawić niezbędne talie. Z tego co mi wiadomo takie rozwiązania, nie występują powszechnie wśród karcianek, dlatego fajnie że są. Dzięki tego rodzaju pomysłom, początkowy setup i kolejne rundy możemy spokojnie przeprowadzić bez otwierania instrukcji.

Setup

Stosując się do podkładek ustawiamy: cztery talie rozkazów (po jednej na każdą rundę), talię biznesów plus cztery odkryte na polach rynku, talię wpływów oraz 3 karty monopolu, tak będzie wyglądał nasz stów do końca partii.

Na start każdy z nas dobiera sobie bossa, gra zaznacza, że na mniej niż czterech graczy warto żeby znalazły się bossowie: czerwony, żółty oraz zielony gdyż każdy z nich startuje z większą ilością biznesmenów, których możemy udostępniać naszym (póki co) współ-donom. Skąd ten sceptycyzm? - zapytacie, otóż La Cosa Nostra to nie jest tam jakiś tam Catan, gdzie wymieniamy się owieczkami. Podczas rozgrywek niejednokrotnie będziemy sabotować operacje przeciwników, ryzykując nasze dobre imię. Poza biznesami i firmami, ruszamy z trzema niewzruszonymi ekhm... współpracownikami. Początkowa "ręka" składa się z rozkazów pierwszej rundy oraz z na sztywno ustalonych kart wpływów, które idealnie wprowadzają do rozgrywki. Każdy z nas otrzymuje:

4 karty rozkazów - Tutaj zależnie co nam się trafi, możemy mieć karty... Zlecenia albo Ataku, te pierwsze pozwalają nam się wzbogacać, natomiast te drugie są naszym orężem, ewentualnie dźwignią szantażu, które będziemy stosować przeciw reszcie mafiozów. Niezależnie od typu, o sukcesie powyższych zadecyduje rzut kośćmi.

3 karty wpływów:

  • Stronnika - Pozwala zmniejszyć wartość sukcesów wymaganych do spełnienia zadania.
  • Kapusia - Jak nazwa wskazuje pozwala nam podejrzeć zagraną kartę rozkazu przeciwnika czy też wyczyścić zawartość rynku.
  • Intryganta  - Pozwalającego nam wykonać aktywację rozkazu szybciej bądź opóźnić własną turę.

Te z kolei stosuje się w wymienionym przez kartę momencie, a ich efekt jest wprowadzany natychmiastowo, z stuprocentową skutecznością. Oprócz startowej trójcy mamy do dyspozycji szeroką

gamę zagrywek, które losowo otrzymamy w późniejszych rundach.

W momencie rozłożenia wszystkiego możemy przystąpić do przejmowania miasta.

Zmagać się będziemy w jakże życiowym celu - zdobycia jak największej ilości pieniędzy.

Przebieg

Każda runda składa się z 3 faz, ale zanim je wymienię, muszę zwrócić uwagę, że La Cosa Nostra wyraźnie zaznacza swobodę negocjacji, jedyne czego nam zakazuje to wymiany kart, ale tylko tych z ręki, nikt nam nie zabroni oddać budynku firmy czy też skorumpowanego polityka. Całość by mijała bardzo szybko gdyby nie ciągłe ubijanie targów między graczami, dlatego jest to element najważniejszy dla całej gry i tu właśnie La Cosa Nostra zamienia się z banalnej karcianki w twardą mafijną potyczkę. W trakcie rozmów, będziemy kolejno przechodzić:

Faza planowania

Początkowa ręka

Wcześniej napomknąłem o naszych "współpracownikach", ci którzy są z nami od początku dysponują siłą kolejno 1, 2 i nie zgadniecie... 3. Wartości te są symbolizowane za pomocą ikon pistoletów.

W tej fazie będziemy wykładać zakryte karty rozkazów na naszych przyjemniaczków. Zaczynając od pierwszego gracza zagrywamy kolejno po jednej karcie na gracza, aż wszyscy nasi gangsterzy będą wiedzieli co robić ze swoim życiem. Zamiast zagrywać karty z ręki, możemy również wziąć kartę z rynku i położyć na naszym gangsterze, tak wydany rozkaz wysyła go na zakupy, bynajmniej nie po bułki. Co jest istotne, w tym momencie jeszcze nie uiszczamy opłaty, targu dobije gangster dopiero w momencie gdy rozkaz będzie wykonany.

Faza działania

Podobnie jak w przypadku planowania, będziemy odkrywali kolejno po jednej karcie i po sprawdzeniu wymagań wprowadzać jej efekt w życie. Nie musi to być kolejność w jakiej zagrywaliśmy karty, możemy najpierw zdobyć fundusze, a następnie wysłać naszego człowieka, żeby kupił rzeczy wymagane do kolejnego skoku. Wyjątkami są tutaj rozkazy, które są kartami reakcji, czyli "Rabunek" i "Pułapka", pierwsza z nich umożliwia nam przejęcie nawet całego dochodu z skutecznego interesu przeciwnika, druga pozwala się przed tym uchronić, a ponadto można jej użyć gdy ktoś targnie się na życie naszego podopiecznego i inne z naszych "własności".

Faza wypłaty

Ten etap to po prostu zainkasowanie dochodów z naszych interesów i ewentualnie kart monopolu. Pod koniec fazy wypłaty możemy kreatywnie wykorzystać pozyskane zasoby celem zakupu

kolejnego dryblasa, który będzie na nasze usługi, dając nam w ten sposób dodatkowe akcje.

Ruszamy na ulice

Szefowie u boku swych drabów

La Cosa Nostra od pierwszej rundy rzuca nam bogaty wachlarz kart do dyspozycji. Jak na złość od razu zmusza nas do negocjacji, większość kart jest tak skonstruowana, że mało kiedy spełnimy komplet wymagań. Jak poprosić innego racza o udostępnienie nam upragnionego garażu czy też klubu nocnego to w pełni zależy od nas, możemy mu odpalić coś swojego, dać jakieś drobne z początkowych 2 tysięcy, albo wypalić od razu, że nie połamiemy nóg jego biznesmenowi w zamian za spełnienie naszych życzeń. Ze względu na podział talii rozkazów na 4 stopnie zaawansowania, dostajemy do rąk coraz to silniejsze karty i tak drobne oszustwa z kartami kredytowymi zamieniają się w przemyt broni, a "niewinne" uszkodzenia mienia w morderstwa i podpalenia.

Co ważne w szantażach nie możemy szantażować z odkrytą kartą ataku, rozkaz wykonywany jest natychmiast, a cel należy wybrać przed aktywacją.

Tak samo nie jesteśmy w stanie zerwać umowy udostępnienia naszych zasobów, które przypieczętowujemy żetonami "DEAL", te z kolei odrzucane są po wykonaniu zadania, do którego potrzebny był nam dany element.

W czwartym etapie następuje intensywny finisz, każdy z graczy dysponuje najbrutalniejszymi kartami, bądź jest uzbrojony po zęby w pułapki, sojusznicy zmieniają się z akcji na akcję. Po całej rozgrywce czerwoni i spoceni podliczamy z trudem zdobytą gotówkę.

La Cosa Nostra - karciana Gra o Tron

Kochane pieniążki

Porównując do innych gier, to La Cosa Nostra ma dość prostą mechanikę, która jest doskonałą bazą do tego co dzieje się ponad stołem. Za każde zagranie odpowiadamy własną "twarzą", to od nas

zależy jak wykonywane przez nas akcje będą wykorzystane przez innych graczy. Jest pełna dowolność zawieranych sojuszy. Sztywne fazy na które są podzielone rundy, stają się płynniejsze za sprawą naszych wewnętrznych dyskusji. Bogactwo, w którym będziemy się pławili, nie przejdzie bez uwagi naszych oponentów, którzy prędko zawrą sojusz, celem udaremnienia naszego kolejnego perfekcyjnego łańcucha rozkazów, co niejednokrotnie zmusi nas do desperackiego ratowania naszych planów z innymi graczami.

Nasza przygoda z La Cosa Nostra trwa od Pyrkonu i ciągle nie mamy dosyć gangsterskich porachunków. Dobrze też że mamy jakikolwiek dystans do naszych rozgrywek, bo tytuł ten można spokojnie określić mianem testera przyjaźni. Biada nowicjuszom, którzy chcą zagrać z nami albowiem bywamy bezlitośni.

Teraz musicie sobie zadać pytanie: Czy reprezentujecie odpowiednie wzorce żeby sięgnąć po ten tytuł?

Plusy:

  • Idealnie pasujący klimat czyt. "Wszystkiego jest w opór"
  • Pięknie współgrające grafiki
  • Plansze pod setup
  • Swoboda negocjacji
  • System umów

Minusy:

  • Pieniądze przywodzące na myśl Monopoly
  • Ciasno w pudełku i może się zrobić bałagan
  • Kości bywają okrutne

Dziękujemy wydawnictwu Baldar za egzemplarz do recenzji!

Siedem

Ostatni z legendarnej rasy Adminów...
Czarodziej-Mechanik i egzorcysta drukarek...
Pytacie dlaczego Siedem? Odpowiedź jest prosta, bo Osiem było już zajęte...
Dużo planszówkuje, klepie na komputerze i nadużywa wielokropka... czasem udaje mu się napisać recenzję.