Tylko dokładne trafienia
Szukaj w tytule
Szukaj w treści
Szukaj w postach
Szukaj na stronach
Filtruj po kategoriach
Bez kategorii
e-Planszówka
Felieton
Gry dla dwóch
Gry ekonomiczne
Gry imprezowe
Gry jednoosobowe
Gry kafelkowe
Gry karciane
Gry kooperacyjne
Gry logiczne
Gry strategiczne
Kącik opowieści
Paski
Planszówkowa Lama
Recenzja
Relacja
TheFoTB prezentuje
Tiny Wooden Pieces
Top10
Unsorted
Up To 4 Players
Loading Quotes...

W cieniu tronu, intryga na salonach

W CIENIU TRONU to miejsce, gdzie o wpływy na los nowego państwa będzie walczyło dwóch do czterech graczy. Intryganci będą starali się zapuścić swoje niewidzialne ręce jak najgłębiej w strukturze państwa i pociągać za sznurki na swoją korzyść. To nie czas na miłość, ani na wojnę, lecz na wyrafinowaną grę na salonach.

Czas zaplanować intrygę

Po otwarciu pudełka widać krótką instrukcję oraz karty, karty i jeszcze raz karty. Poza 81 kartami z postaciami do gry, kartą zakończenia rozgrywki, znajdziemy również 4 karty pomocy dla graczy. Każda karta (z 9 rodzajów) ma inne właściwości. Naszym celem jest zdobycie władzy w państwie po przewrocie, a dokonamy tego manipulując dworem. Zwycięzcą w grze zostaje osoba, która na koniec ma najbardziej wartościowych popleczników.

Jak pociągać za sznurki

Mechanika gry jest bardzo prosta. Na początku wszystkie karty, dokładnie przetasowane, leżą na zakrytym stosie w centrum obszaru rozgrywki. Jeden z graczy rozpoczyna i wyciąga jedną kartę na środek stołu. Może ją zabrać do siebie, lub pociągnąć kolejną kartę. Jeśli nowo odkryta karta okazałą się mieć równy, lub mniejszy nominał, to może zabrać dwie karty do siebie, lub kontynuować dobieranie (maksymalnie do pięciu kart). Jeśli jednak okazałą się mieć większą wartość, wtedy musi odrzucić wszystkie odsłonięte karty. Z czasem będziemy mieć również karty przed sobą, które poza samymi punktami, dodawać nam będą nowe możliwości manipulacji dworem. Ważne jest to, że w jednej chwili możemy mieć przekupione do pięciu postaci. Aby skorzystać z ich usług, musimy być graczem, który ma najwięcej kart z ich wizerunkiem (zmanipulował postać najbardziej). Następnie, podczas wyciągania kart, możemy zdecydować się na przekazanie odkrytych kart innemu graczowi w zamian za jedną z jego kart, którą sami wybieramy. Przeciwnik, który padł ofiarą tego zagrania, może zatrzymać jedną kartę z tych, które mu przekazaliśmy. Jeśli natomiast odsłonimy dwie karty z rzędu, o tej samej wartości, wtedy możemy odrzucić jedną z kart przeciwnika.

Taktyka to podstawa dobrej intrygi

Żeby dodać troszkę taktyki do tej prostej gry, twórcy postarali się, żeby każda postać coś wnosiła i tak otrzymujemy:

  • Generała (1), który osłabia następną postać o 3

  • Proroka (2), pozwalającego spojrzeć w przyszłość

  • Błazna (3) osłabiającego, lub ulepszającego następną postać o 1

  • Skrytobójcę (4) osłabiającego następną postać o 2

  • Sędziego (5) pozwalającego skorzystać z wybranej mocy dwukrotnie

  • Minstrela (6) chroniącego nasze wymiany

  • Alchemika (7) strzegącego przed śmiertelną trucizną

  • Królową (8) przeszkadzającą nam w zabójstwach

  • Króla (9) przeszkadzającego przy wymianach

Jestem już władcą świata?

Gra kończy się w momencie odsłonięcia karty z krukiem na lampie. Owa karta jest wtasowana do tali w momencie, gdy pierwszy raz skończy się stos doboru. Zwycięzca zostaje osoba, która zgromadziła najbardziej wartościowych popleczników-marionetki. Jeśli dochodzi do remisu, no cóż, mamy wtedy kilku zwycięzców, prawdopodobnie rozbicie dzielnicowe. Żeby dany stos kart wliczał się nam do punktów, muszą się na nim znajdować co najmniej 2 karty, wtedy odpowiednio dostajemy od 1 do 9 punktów.

O intrygowaniu słów kilka

Osobiście uważam grę „W cieniu tronu” za szybką i lekką karciankę. Zasady nie są skomplikowane, chociaż przejście krótkiej instrukcji było dla mnie dość ciężkie. Mimo to nie mam do tej pory pewności, czy grałem w tę grę prawidłowo. Brakuje mi też specjalnej zasady wybierającej pierwszego gracza, jak i rozstrzygnięcia remisu wśród zwycięzców. Gra broni się jednak sporą regrywalnością i mnogością taktyk. Podsumowując wszystko razem, uważam że ta gra… jest. Nie wyróżni się niczym szczególnym, nie przyniosła mi jakichś uniesionych chwil nad stołem, ale też nie zawiodła mnie. To po prostu dobra gra bez błysku. Na koniec dodam jeszcze, że jak zwykle urzekły mnie grafiki na kartach.

Plusy

  • Lekkość rozgrywki
  • Grafiki
  • Czas rozgrywki
  • Regrywalność
  • Mnogość taktyk
  • Proste zasady
  • Cena

Minusy

  • Brak zasady wyznaczającej rozpoczynającego gracza
  • Brak zasady rozstrzygającej remisy
  • Ciężka instrukcja

Dziękujemy wydawnictwu Fox Games za egzemplarz do recenzji

Korinen

Od małego interesowałem się grami pod każdą postacią. Nie obce mi były gry planszowe i karciane. Zaczęło się niewinnie od Makao, Chińczyka, czy Eurobiznesu. Dla dziesięciolatka były to dobre gry, jednak w tym czasie mój brat przyniósł pożyczony egzemplarz Magicznego Miecza. Od tej chwili szukałem rozbudowanych gier karcianych i planszowych, niestety miejscowość, w której mieszkałem nie pozwalała na takie pasje. Z czasem dorosłem, wyjechałem na studia i tu na nowo rozpaliłem w sobie pasję, jaką są gry planszowe. Od dwóch lat głęboko wszedłem w klimat gier planszowych i zapragnąłem pisać. Tak oto znalazłem się na pokładzie The FOTB!

Latest posts by Korinen (see all)