Tylko dokładne trafienia
Szukaj w tytule
Szukaj w treści
Szukaj w postach
Szukaj na stronach
Filtruj po kategoriach
Bez kategorii
e-Planszówka
Felieton
Gry dla dwóch
Gry ekonomiczne
Gry imprezowe
Gry jednoosobowe
Gry kafelkowe
Gry karciane
Gry kooperacyjne
Gry logiczne
Gry strategiczne
Kącik opowieści
Paski
Planszówkowa Lama
Recenzja
Relacja
TheFoTB prezentuje
Tiny Wooden Pieces
Top10
Unsorted
Up To 4 Players
Loading Quotes...

Let’s Rock! Thrash’n Roll!

Jesteś miłośnikiem muzyki rockowej, lubisz brzmienie gitar, basu, perkusji, a w uszach wciąż masz słowa piosenki? Przyznaj się, że gdy słyszałeś ulubione utwory, chociaż na chwilę pojawiła się myśl, że też chciałbyś założyć zespół, zacząć koncertować i zdobyć sławę. Dzięki grze Thrash'n Roll od wydawnictwa Gamefabrica (obecnie Tailor Games) staje się to możliwe, spraw, aby twój zespół stał się legendą!

W cenie około 140 zł możemy nabyć grę z kawałem mięsa w środku. Dużym atutem jest to, że w środku znajdują się trzy instrukcje w różnych językach (polski, niemiecki i angielski). Niestety po przeczytaniu instrukcji, w czasie pierwszej rozgrywki nadal miałem pewne wątpliwości, jako że w niektórych miejscach pewne akcje były napisane niejednoznacznie. Poza instrukcjami, w środku znajdują się: plansza główna, cztery plansze graczy, trzy talie kart, worek kości, kilkadziesiąt drewnianych znaczników i mnóstwo znaczników kartonowych.

Mechanika

Każdy z graczy otrzymuje wybraną przez siebie planszę gracza, na której znajduje się jeden z zespołów grających w Polsce. Oprócz tego dostaje zestaw sześciu kości sześciennych w wybranym przez siebie kolorze, sześć drewnianych znaczników oraz sześć znaczników albumów. Na planszy głównej oznaczamy swoje punkty sławy, a na swojej planszy zaznacza aktualny poziom sprzętu oraz doświadczenia. Jeszcze tylko przez rzut trzema kośćmi określamy, którzy z naszych muzyków potrafią grać i zaczynamy prawdziwa rozgrywkę! Na początku rundy wszyscy gracze rzucają swoimi kośćmi, a dalej zaczynając od pierwszego gracza, wykonujemy akcje na planszy. Jest wiele miejsc, które można odwiedzić w trakcie swojej rockowej przygody, możemy zakupować sprzęt w sklepi, jeździć na koncerty, nagrywać nowe single, czy całe albumy, dawać wywiady w radiu, czy też wysyłać naszych muzyków do szkoły muzycznej, żeby w końcu nauczyli się grać. Wszystkie lokacje są szczegółowo rozpisane w instrukcji, a cała gra jest niezależna językowo, gdyż nigdzie nie spotykamy się z tekstem. Ważnym aspektem naszych kolejnych poczynań jest to, że poprzez wykonanie jakiejś akcji, zajmujemy kolejne sloty w lokacji, uniemożliwiając, lub ograniczając pozostałym graczom skorzystania z nich. Jak w ogóle wykonujemy akcje? Za pomocą kości, którymi rzucaliśmy na początku. Żeby wejść do danej lokacji, musimy użyć kości w ciągu rosnącym o jeden, lub kości o takim samym wyniku, następnie rozpatrujemy jeden z efektów lokacji, zależnie ile kości użyliśmy w tym miejscu. Mogłoby się wydawać, że wszystko co robimy, jest uzależnione od szczęścia, jednak tu z pomocą przychodzą nam nasi kochani fani. Potrafią nam w niektórych lokacjach dodać wirtualną kostkę, która nieraz ratuje nas z opresji. Więc muzyku, nie bądź bufonem i dbaj o swoich fanów, nawet tych najmniejszych. Gra zależnie od liczby graczy, trwa różną liczbę rund, przede wszystkim punktami jest sława, którą zdobędziemy w czasie rozgrywki. Na koniec dodatkowo punktowane są również najlepsze single, najlepsze albumy, jak i najlepsi muzycy w swojej sekcji instrumentalnej.

Ocena

Sama rozgrywka jest mniej losowa, niż wskazywałaby na to liczba kości w pudełku. Gra się wystarczająco szybko, żeby nie tracić poczucia zarządzania zespołem muzyków rockowych. Gra jest na tyle dobrze zbalansowana, że sprawdza się w pełnym składzie graczy, jak i pomniejszonym. Sama gra jest też dość lekkim tytułem, nie ma w niej ponadprzeciętnego myślenia nad kolejnym ruchem, po prostu wszyscy przy planszy dobrze się bawią i każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Na pochwałę na pewno zasługują stylizowane grafiki, które są w pełni napełnione esencją rocka. W pierwszej rozgrywce problemem może być czytelność planszy, jako że wszystko jest obrazkowe, jednak później przekuwa się to w duży plus, jak też sprawia, że gra jest niezależna językowo.

Podsumowanie

Podsumowując, dla mnie Thrash'n Roll jest świetną grą nasączoną pewną dozą euro. Przede wszystkim pełno w niej klimatu metalu, genialne grafiki cieszą oko, a możliwość stworzenia zespołu od poziomu garażowców do największych sław sprawia, że nawet na chwilę nie traci się poczucia kierowania zespołem. Osobiście bardzo też doceniam, że są tu prawdziwie istniejące zespoły.

Plusy:

-Ilość komponentów w pudełku

-Jakość komponentów

-Cena/Jakość

-Grafika

-Niezależność językowa

-Element losowości

Minusy:

-Jak ktoś jakieś znajdzie, to niech mnie poinformuje 😉

Dziękuję wydawnictwu Tailor Games za egzemplarz do recenzji

Korinen

Od małego interesowałem się grami pod każdą postacią. Nie obce mi były gry planszowe i karciane. Zaczęło się niewinnie od Makao, Chińczyka, czy Eurobiznesu. Dla dziesięciolatka były to dobre gry, jednak w tym czasie mój brat przyniósł pożyczony egzemplarz Magicznego Miecza. Od tej chwili szukałem rozbudowanych gier karcianych i planszowych, niestety miejscowość, w której mieszkałem nie pozwalała na takie pasje. Z czasem dorosłem, wyjechałem na studia i tu na nowo rozpaliłem w sobie pasję, jaką są gry planszowe. Od dwóch lat głęboko wszedłem w klimat gier planszowych i zapragnąłem pisać. Tak oto znalazłem się na pokładzie The FOTB!

Latest posts by Korinen (see all)