Tylko dokładne trafienia
Szukaj w tytule
Szukaj w treści
Szukaj w postach
Szukaj na stronach
Filtruj po kategoriach
Bez kategorii
e-Planszówka
Felieton
Gry dla dwóch
Gry ekonomiczne
Gry imprezowe
Gry jednoosobowe
Gry kafelkowe
Gry karciane
Gry kooperacyjne
Gry logiczne
Gry strategiczne
Kącik opowieści
Paski
Planszówkowa Lama
Recenzja
Relacja
TheFoTB prezentuje
Tiny Wooden Pieces
Top10
Unsorted
Up To 4 Players
Loading Quotes...

Imago – Doskonale się składa…

Na horyzoncie od dłuższego czasu rysuje się trend do odświeżania tradycyjnych koncepcji. Człowiek sobie myśli, że w kontekście wszelkiego rodzaju kalamburów widział już wszystko. Pewnego pięknego dnia jednak na jego ręce trafia gra o tajemniczej nazwie - Imago.

Coś innego?

Zabawy w stylu "pokaż, a nie mów" były nam wszystkim znane już od czasów podstawówki, jedni je uwielbiali za możliwość wykazania się kreatywnością, a inni nienawidzili za to że musieli się wygłupiać przed nie zawsze małą publiką. Moim zdaniem jest to tytuł, który jest w stanie połączyć obie te grupy.

Wszys­tko na­leży up­raszczać jak tyl­ko można, ale nie bar­dziej.

Albert Einstein

Coś prostego?

Na dzień dobry gra rzuca w nas minimalistyczną oprawą pudełka co mi osobiście przypadło do gustu, bardzo dobrze oddaje z czym będziemy mieli do czynienia w środku. Ponadto jesteśmy na

Zawartość w wyprasce (przed transportem)

wstępie zapewnieni, że dostaniemy ponad tysiąc haseł do odgadnięcia i jak się okazało nie był to pusty slang. Wewnątrz znajdujemy 60 przezroczystych kart i 65 kart z hasłami (tzw. karty Enigmy). Na każdej karcie z zagadkami znajduje się 8 haseł z obu stron co daje nam  1040 wyzwań do pokazania. Myślę, że taka liczba zapewnia miesiące ostrego grania, a jeżeli będziemy czuli niedosyt to nic nam nie stoi na przeszkodzie w wymyślaniu czegoś własnego. Ponadto w opakowaniu znajdują się żetony ułatwiające liczenie punktów i instrukcja.

Sama wypraska niestety cierpi na problem znany mi z Kakao, jest wspaniała, ma wszystko na swoim miejscu, w wygodnym położeniu. Wszystko to do czasu kiedy nie zamkniemy pudełka i nie przejdziemy się z nim w inne miejsce trzymając je np. w plecaku. Po otwarciu żetony są dosłownie wszędzie, a nawet karty rozpoczynają migrację.

Coś dla każdego?

Na czym to tak właściwie polega? Na starcie bierzemy kartę Enigmy, następnie losowy gracz (u mnie zawsze był to ten po lewej) podaje cyfrę hasła, które mamy pokazać (pomiędzy 1 a 8), jeżeli

Setup

uważamy, że nie będziemy w stanie podołać zadaniu, to gra daje nam możliwość wybrania hasła powyżej, bądź poniżej. Do dyspozycji mamy 60 przezroczy z różnymi wzorami, których styl można przyrównać do znaków drogowych czy też informacyjnych. Przy pomocy dowolnej liczby elementów usiłujemy pokazać nasze hasło.  Setup gry jest szybki i banalny, rozkładamy przezroczyste karty dookoła pustego obszaru na którym będzie się działa cała magia, czyli pokazywanie haseł. Osoba której nastąpiła kolej na czarowanie wzorami chwilę przed tym jak zabierze się do zadania musi jeszcze wypowiedzieć kategorię, która przypisana jest do hasła. Już od pierwszej położonej karty, gracze którzy w danym momencie nie pokazują, mogą w dowolnym momencie powiedzieć hasło i w wypadku jego poprawności, punkt jest przyznawany temu kto zgadł oraz osobie ilustrującej. Podczas rozgrywki może się wytworzyć prawdziwa burza mózgów, a wręcz ich gradobicie, jeżeli dwie osoby zgadną hasło w tym samym momencie to obie otrzymują punkt. Limit czasowy nie jest wyznaczony, gracze mogą wspólnie zdecydować, że nie dadzą rady się porozumieć i spasować rundę, w tym momencie nikt nie otrzymuje punktów.

Podczas rozgrywki może się wytworzyć prawdziwa burza mózgów, a wręcz ich gradobicie(...)

W życiu bywało i tak, że w kalamburach albo czegoś nie dało się pokazać gestami, albo nie posiadało się fotorealistycznych zdolności artystycznych. W imago jest trochę inaczej, bo pracujemy zarówno artystycznie, jak i logicznie, ponieważ mamy ograniczone zasoby w postaci kart i musimy je zagospodarować jak najtrafniej. Mało tego, gra nas zachęca do animowania poprzez poruszanie wzorami. Jeżeli karta posiada elementy które psują naszą koncepcję, ale zarówno zawiera te niezbędne, to niepotrzebną część możemy zasłonić ręką. Twórcy zatem udostępniają nam cały ten arsenał czynności, który otwiera przed nami zupełnie nowe medium do komunikacji z innymi graczami. Za razem podczas pokazywania nie wolno wykonywać tego co również jest zabronione w innych tego typu grach, czyli odzywać się, wydawać dźwięku oraz tworzyć napisów. Tutaj dodatkowo gestykulacja dłońmi również jest zabroniona, naszym jedynym narzędziem są karty.

Podczas rozgrywek osobiście bardzo miło mi się manewrowało kartami, niejednokrotnie była pokusa żeby chociaż na chwilę się odezwać, ta reguła prawie zawsze była łamana w stanach większego rozluźnienia, ale nikt specjalnie się tym nie przejmował. Zawsze kiedy kończyła się kolejka miałem ogromną chęć pokazywać jeszcze raz, ale trzeba było czekać na swoją kolej...

Hasła są bardzo różnorodne, nawet w obrębie kategorii jak film możemy trafić na animacje Pixara, jak i horrory (tak... nawet na Martwicę Mózgu). Warto wspomnieć, że według zasad młodsi gracze mogą wybrać dowolne hasło, a nie ograniczać się do cyfry wskazanej przez innych.

Duży wpływ na jakość rozgrywki ma nie tyle faktura powierzchni na której gramy co jej kolor, można spokojnie grać na pościeli, dywanie, perforowanym obrusie cioci, najważniejsze żeby była to powierzchnia jasna. Wyboiste podłoża mogą w znacznym stopniu utrudniać animowanie kart, a grania na betonie karty mogłyby nie przeżyć.

Coś imprezowego?

Dużą zaletą niektórych gier imprezowych jest ich niezniszczalność. W przypadku Imago jest podobnie, nie ma potrzeby koszulkowania kart, które już są plastikowe, a rotacja i czas trzymania w

Korsyka? Czasem trzeba po prostu spasować...

dłoni kart Enigmy jest na tyle mała, że nie ma konieczności ich zabezpieczania, niewykluczone, że mogą ulec zalaniu, ale takie ryzyko istnieje przy wszystkich kartach papierowych. Dodatkowo jak już wspomniałem o zalewaniu, to przed większą ulewą zawieruszył mi się jeden żeton punktacji na trawniku, został na następny dzień znaleziony i wysuszony, teraz nie odstępuje od swoich braci w żadnym stopniu, ale odradzam topienia niewinnych żetonów dla rozrywki, niezależnie od gry. Pierwszy raz jak zobaczyłem przezroczyste karty to obawiałem się, że wzory będą się zdzierały z folii, jednak po kilkunastu partiach wyglądają na nienaruszone. Na przezroczach jedyne co psuje estetykę po większej liczbie partii to ślady palców rodem z ekranu telefonu, jeżeli komuś to będzie przeszkadzało to konieczna będzie kąpiel (kart, nie własna). Niestety wśród wielu zalet pojawiła się kwestia pudełka, które co transport uzyskiwało nową i to wcale nie małą bruzdę, pierwszy raz się z czymś takim spotkałem, a nie wydaje mi się, żebym nim miotał na prawo i lewo.

(...)nie ma potrzeby koszulkowania kart, które już są plastikowe(...)

Co do gier na imprezę, to bywają też problemy z osobami, którym trzeba tłumaczyć zawiłą mechanikę i modlić się w nadziei czy ktoś będzie w stanie poskładać w głowie zasady, które na szybko próbujemy przed nimi naszkicować. W sprawie wprowadzenia do rozgrywki nowych imprezowiczów do Imago, to tutaj też nie zauważyłem większych zgrzytów, zasady tłumaczy się co najwyżej 3 minuty, ale to już w wersji rozszerzonej, dla wyjątkowo ciężko myślących. Osoby starsze również nie miały problemów z układaniem haseł, chociaż preferowały klasyczne podejście do tematu, tzn. bez nakładania na siebie kart.

Coś.

Podsumowując, Imago to bardzo unikalne podejście do tematu oklepanych już kalamburów. Potężnie rozwija wyobraźnie i daje ogromną satysfakcję z kreatywnego wzoru, który w dodatku odgadną towarzysze. Duża skalowalność w liczbie osób (bo kto by się tam przejmował limitami na pudełku, impreza to impreza) i masa ubawu, bo w końcu o to chodzi, żeby gry wzbudzały pozytywne uczucia 🙂 duh...

Bo choć jedno nad nami niebo; Każdy co innego widzi w nim.

Piotr Bukartyk - Z tylu chmur

 

 

 

 

Wybaczcie nadmiar emocji po Woodstocku 😀

Plusy

  • Moc kreatywności
  • Zmyślne wzory
  • Ponad tysiąc haseł do pokazania
  • Mobilność i kompaktowość

Minusy

  • Ścierające się pudełko
  • Po transporcie żetony są wszędzie

Serdecznie dziękujemy wydawnictwu Rebel za egzemplarz do recenzji! 

Siedem

Ostatni z legendarnej rasy Adminów...
Czarodziej-Mechanik i egzorcysta drukarek...
Pytacie dlaczego Siedem? Odpowiedź jest prosta, bo Osiem było już zajęte...
Dużo planszówkuje, klepie na komputerze i nadużywa wielokropka... czasem udaje mu się napisać recenzję.