Tylko dokładne trafienia
Szukaj w tytule
Szukaj w treści
Szukaj w postach
Szukaj na stronach
Filtruj po kategoriach
Bez kategorii
e-Planszówka
Felieton
Gry dla dwóch
Gry ekonomiczne
Gry imprezowe
Gry jednoosobowe
Gry kafelkowe
Gry karciane
Gry kooperacyjne
Gry logiczne
Gry strategiczne
Kącik opowieści
Paski
Planszówkowa Lama
Recenzja
Relacja
TheFoTB prezentuje
Tiny Wooden Pieces
Top10
Unsorted
Up To 4 Players
Loading Quotes...

Warhammer 40.000 – Imperial Knight: Składanie i malowanie!

Niedługo w Pegazie będziemy grali tak zwany patrol format na 400 do 800 punktów, ten Pan ma ich 370... Także w świat Wh 40.000 wchodzę na pełnej!

 

 

 

Nigdy nie składałem/malowałem czegoś tak wielkiego, więc przyznam, że było to wyzwanie.

 

Na szczęście instrukcja wyjaśniała krok po kroku co robić. Same elementy były ponumerowane na wyprasce, wiadomo było co wycinać i z czym złączyć.

 

Wyposażony w małe nożyczki, mini nożyk do papieru oraz super glue przystąpiłem do składania!

Po kilku godzinach wycinania człowiek zaczyna walczyć z własną siłą woli! Nigdy nie spodziewałem się, że może to tyle zająć...

… na szczęście satysfakcja z poprawnie złożonego modelu jest ogromna! Następnym razem pójdzie zdecydowanie łatwiej i szybciej.

Jedynymi wyborami były dwie małe ozdoby oraz wybór głównego działa Rycerza Imperium. Można było wybrać z trzech masek oraz trzech różnych symboli, a samo działo decyduje o rodzaju Rycerza, którym będzie się grało. Sam postawiłem na Rycerza - Errenta używającego działa destrukcji, krótszego zasięgu niż to przynależące do Rycerza – Paladyna.

W Warhammerze używasz wszystkich broni w jednej turze, a potęga kilku różnych broni, aż chce być używana do masakrowania przeciwników! Paladyn posiada swoistego rodzaju snajperkę strzelająca na pół stołu... fajna sprawa, ale nie dla mnie!

Malowanie (o dziwo) zajęło troszeczkę mniej czasu niż składanie modelu. Zabawę rozpocząłem na Sekcji Malowania Figurek Klubu Fantastyki Maskon i po powrocie do domu nie mogłem się powstrzymać przed dokończeniem dzieła.

9 godzin malowania połączonego z naklejaniem transferów z symbolami, skończyłem gdzieś o 6tej nad ranem. Spojrzałem tylko raz jeszcze na olbrzymią figurkę i kładąc się spać wiedziałem, że było warto...

 

Artur

Mam na imię Artur. Planszòwkami zagrywam się od 8 lat, bo jakoś tak czas przy nich szybciej leci... No wiecie: Wpadłem na chwile, zostałem na dłużej, a teraz mówią do mnie: "szybciej, bo czekam na swoją turę!". Preferuję gry kooperacyjne i kolekcjonerskie gry figurkowe.

Do moich zainteresowań wchodzą też komiksy o amerykańskich superbohaterach, fantastykaoraz anime.