Skip to content →

Quoridor — Kto pierwszy, ten lepszy!

Quri­to, Qua­tro, Qutro… dalej nie potrafię z miejs­ca podać poprawną nazwę. Zawsze ktoś musi mnie popraw­ić, tudzież poczekać i usłyszeć moje ciężkie pró­by ustrze­le­nia poprawnej nazwy.

Any­way, mowa tu o pewnej dwu­osobowej (lub czteroosobowej) grze log­icznej, której wyzwanie należy do jed­nego z najtrud­niejszych. Musimy dojść do koń­ca plan­szy naszym pio­nkiem…

Mechanika

W turze rusza­my pio­nkiem lub staw­iamy deseczkę na plan­szy, a celem jest dojś­cie do koń­ca plan­szy przed naszym rywalem.

Przez owe ścian­ki nie prze­jdziemy i tutaj kry­je się całą zabawa. Może­my utrud­ni­ać grę nasze­mu wro­gowi tudzież ułatwiać samemu sobie. Staramy się „blokować go” lub robić sobie „head start” do koń­ca plan­szy. Jedy­na zasa­da kładzenia klock­ów pole­ga na tym, że nie może­my odciąć prze­ci­wni­ka od zwycięst­wa. Zawsze musi mieć przy­na­jm­niej jed­ną ścieżkę do koń­ca plan­szy (lecz to właśnie my musimy zad­bać by była jak najdłuższa).

Odczucia po graniu dla 2 osób

Moim zdaniem pyka się w to śred­nio. Znam wiele dobrych dwu­osobówek, tu muszę powiedzieć, że autorzy nie postarali się. Pod­sta­wowym prob­le­mem: oso­ba zaczy­na­ją­ca roz­gry­wkę w 8 na 10 przy­pad­ków wygry­wa. Ten jeden szy­b­ciej przeprowad­zony ruch potrafi wiele załatwić.

Kole­j­na sprawa to kom­bi­nowanie, które wcale wiele nie daje. Staw­iasz desecz­ki, tworzysz labirynt, kom­bin­u­jesz… a prze­ci­wnik po pros­tu idzie do przo­du, aż w końcu wygra, a my jesteśmy gdzieś w połowie plan­szy. Na dodatek jesteśmy ograniczeni iloś­cią klock­ów, więc na więk­szą grę tak­ty­czną nie moż­na liczyć. Po wielu grach zmieniłem strate­gię z dowala­nia prze­ci­wnikowi, na robi­e­nie „head star­tu” czyli prostej dro­gi dla samego siebie prowadzącej do zwycięst­wa. Okazu­je się, że to też wiele nie zmienia. Moim zdaniem fajnie pograć, ale nie pole­cam grać raz za razem. Gra jest pow­tarzal­na i szy­bko zauważa się jej niedoskon­ałoś­ci.

Wykonanie

Przyz­woity kawał drew­na. Sporo deseczek, dwa pio­n­ki i dobrze wyko­nane plan­sze. Cena ujdzie ze wzglę­du na drewno, ale ilość ele­men­tów jest niezach­wyca­ją­ca. Na dodatek, gra może się szy­bko prze­jeść, więc nie wiem czy warto.

Podsumowanie

Qua­tro… Quori­dor to gra log­icz­na dają­ca lekkie wyzwanie. Staw­iamy desecz­ki, bloku­je­my naszych rywali i staramy się pier­wsi dojść do koń­ca stołu. Dobrze sprawdza się w okazjon­al­nym pojaw­ie­niu się na stole, ale gdy chwilę dłużej tam zagoś­ci mogą wyjść na jaw jej niedo­ciąg­nię­cia.

Plusy:

  • Wyko­nanie
  • Dobre do luźnego pogra­nia

Minusy:

  • Pow­tarzal­ność
  • Cena
  • Sła­ba mechan­icznie
  • Nazwa 😉
  • Gracz rozpoczy­na­ją­cy prze­ważnie wygry­wa

Artur

Mam na imię Artur. Planszòwkami zagrywam się od 8 lat, bo jakoś tak czas przy nich szybciej leci... No wiecie: Wpadłem na chwile, zostałem na dłużej, a teraz mówią do mnie: "szybciej, bo czekam na swoją turę!". Preferuję gry kooperacyjne i kolekcjonerskie gry figurkowe.

Do moich zainteresowań wchodzą też komiksy o amerykańskich superbohaterach, fantastykaoraz anime.

Published in Gry logiczne Recenzja