Tylko dokładne trafienia
Szukaj w tytule
Szukaj w treści
Szukaj w postach
Szukaj na stronach
Filtruj po kategoriach
Bez kategorii
e-Planszówka
Felieton
Gry dla dwóch
Gry ekonomiczne
Gry imprezowe
Gry jednoosobowe
Gry kafelkowe
Gry karciane
Gry kooperacyjne
Gry logiczne
Gry strategiczne
Kącik opowieści
Paski
Planszówkowa Lama
Recenzja
Relacja
TheFoTB prezentuje
Tiny Wooden Pieces
Top10
Unsorted
Up To 4 Players
Loading Quotes...

Sztuka warzenia piwa – Dice Brewing

Sztuka warzenia piwa wymaga naszych świetnych umiejętności. Ale co z tego, jeżeli nie mamy dobrej jakości słodu i chmielu. Dobre piwo to też idealnie wyselekcjonowane składniki. Należy również pamiętać, że konkurencja na rynku jest silna. W grze Dice Brewing wcielamy się w browarników, którzy będą rywalizować między sobą o miano mistrza. Żeby nie było tak prosto, przeciwnicy mogą zniweczyć nasze plany. Co trzeba zrobić, aby wygrać? Dowiecie się, czytając ten artykuł.

Na pudełku przedstawione są cztery postacie browarników w klimacie steampunkowym. Lubię te klimaty, więc daję zdecydowanie plusa. Gdy otworzymy pudełko, to pierwszą rzeczą, która rzuca nam się w oczy to multum kostek. Każda odpowiada za jeden konkretny składnik. W środku znajdziemy również karty receptur, mnóstwo żetonów składników, akcji, monet oraz plansze gracza. Bardzo ładne ilustracje, zwłaszcza na recepturach, cieszą oko. Mam zażalenie do wykonania gry, ponieważ magazyny graczy, targowisko oraz czarny rynek to tylko karty. Te pierwsze mogłyby znajdować się już na planszy gracza, a do dwóch pozostałych można by zrobić dodatkową planszę. Rozumiem minimalizm, ale lepsze wykonanie by nie zaszkodziło.


Na początku rozgrywki rozdajemy każdemu po planszy gracza, karcie magazynu oraz pomocy. Na środku stołu kładziemy targowisko i czarny rynek, a na nim odpowiednie żetony. Pozostałe z nich odkładamy na bok. Wszyscy otrzymują po jednym nasionku. Rozgrywkę rozpoczyna gracz, który ostatnio pił piwo. Otrzymuje znacznik pierwszego gracza na stronie lata.
Celem gry jest zdobycie największej ilości punktów zwycięstwa. Aby to zrobić będziemy warzyć piwa różnego rodzaju. Na początku tury rzucamy wszystkimi kośćmi w aktywnej puli gracza. Zależnie od koloru mamy konkretny składnik: żółty – jasny słód; czarny – ciemny słód; zielony – chmiel. Niebieskie kostki zaś odpowiadają za nasze umiejętności piwowarskie. Każdy z graczy po kolei wykonuje po jednym ruchu, czyli ustawieniu do dwóch nasion i/lub kostek na planszy gracza, w celu wykonania jednej z akcji na planszy. Realizacja zajmuje jedną turę. W większości pozwalają na otrzymanie dodatkowej kości, czy zwiększeniu wartości na jednej z już posiadanych. Niektóre z nich dostępne będą w kolejnych turach. Akcję można przyśpieszyć używając niebieskich kości o określonej wartości, aby jeszcze w tej turze móc dostać profity. W tym czasie możemy również włożyć do magazynu dowolną ilość kostek, aby móc ich użyć do warzenia piwa lub zostawić na kolejne tury. Gdy liczba graczy minus jeden postawi kość/nasiono na akcji, miejsce jest zamknięte dla ostatniego z nich (dla dwóch graczy tylko jedna osoba będzie mogła wykonać daną akcję).


Gdy każdy z graczy spasuje, przechodzimy do zakupów. Możemy kupić składniki specjalne na targowisku (od 2 tury) oraz żetony akcji na czarnym rynku (od 3 tury). Te ostatnie pozwalają nam na psocenie współzawodnikom. W jednym miejscu możemy kupić jeden żeton. I przechodzimy do serca tej gry – warzenia. Zaczynając od pierwszego gracza, wybiera on recepturę według której będzie ważył piwo. Aby to zrobić potrzebujemy konkretnych kości o podanych wartościach lub wyższej. Czasami wymagane są od nas składniki specjalne z targowiska. Podczas warzenia możemy to piwo ulepszyć, dzięki dodatkowym składnikom lub niebieskim kościom. Uwarzony alkohol bierzemy do siebie i dostajemy za niego pokazane na karcie bonusy. I tak każdy po kolei warzy do momentu, gdy wszyscy spasują. Na koniec tury sprzątamy. Nowe kostki dodajemy do aktywnej puli i znacznik pierwszego gracza zostaje przekazany następnej osobie i obracamy na drugą stronę, zmieniając porę roku.


Mam do tej gry niestety mieszane uczucia. Posiada bardzo fajną mechanikę, ale niestety zauważyłem pełno kruczków. Jak powszechnie wiadomo, tam gdzie kostka, tam losowość. Tutaj jest na poziomie przeciętnym. Mimo niskich wyników, możemy je poprawić dzięki różnym akcjom. Ale wiadomo, chciałoby się mieć od razu potrzebne wyniki. Wtedy jesteśmy do przodu i nawet nie musimy robić żadnych akcji. Podczas wykonywania akcji, możemy zablokować innych poprzez wykonywanie tej samej akcji co inni. Ostatni gracz nie może jej wykonać. Najgorsze jest to podczas pierwszej tury, gdzie większość graczy rzuca się na kostkę słodu – najczęściej potrzeba dwie kostki tego składnika, aby uwarzyć piwo. Może poczekać turę lub wziąć chmiel, ale będzie do tyłu. Brakuje mi tutaj jakiejś rekompensaty za bycie ostatnim.
Trzeba się dostosować do receptur jakie są na stole. Musimy wtedy zaopatrzyć się w kości składników. W trakcie gry maksymalnie będziemy potrzebować 2 kości każdego składnika, aby mieć pewność, że coś uwarzymy.

Strategia obierana przez graczy w większości jest taka sama - zdobyć jak najwięcej kości. Lecz cały misterny plan mogą zepsuć żetony akcji. Wprowadzają do gry porządną dawkę negatywnej interakcji. Powiedziałbym, że nawet za mocną. Dzięki nim możemy zepsuć plany innym współzawodnikom albo co gorsza, zablokować ich tak, aby nic nie uwarzyli. Nawet do końca gry. Grając we dwóch z Alerisem ja uwarzyłem 7 piw, on tylko 3. I tylko dlatego, że w ostatniej rundzie go oszczędziłem – inaczej, skończyłby tylko z jedną kartą receptury. Wystarczyło co rundę kupować żetony blokujące lub usuwające kostki. Całe szczęście te żetony się kończą.


Tytuł ten, najlepiej skaluje się na 3 graczy. Wtedy każdy zaczyna swoją turę w lato (dostaje nasionko). Gra nie jest nastawiona na agresje wobec jednego gracza, a na równe dokopywanie dwóm. Na czarnym rynku można kupić tylko jeden żeton, co nie pozwala psuć wszystkim zabawy. Na 4 skaluje się jeszcze w miarę z tego samego powodu co na 3, lecz już nie każdy zaczyna turę podczas lata. Na 2 skaluje się najgorzej, przyczynę podałem wyżej.
Podsumowując moje rozważania na temat Dice Brewing, stwierdzam, że gra jest przeciętna. Gdyby kolejna edycja zmodyfikowała zasady, które mnie bolą, z chęcią bym do niej wrócił. Gra jest zarazem i dobra i zła.

Plusy:
+ oprawa graficzna
+ tematyka
+ ciekawa mechanika worker placement wykorzystująca kości
+ negatywna interakcja
+ zmiany pory roku
+ możliwość wpływu na wynik na kościach

Minusy:
- wykonanie (ilustracje są przepiękne, ale logistyczne wykonanie jest mierne)
- przeciętna losowość
- możliwość blokowania graczy, w taki sposób, że nic nie zrobią w rozgrywce
- średnia skalowalność