Generic selectors
Tylko dokładne trafienia
Szukaj w tytule
Szukaj w treści
Szukaj w postach
Szukaj na stronach
Filtruj po kategoriach
Bez kategorii
e-Planszówki
Felieton
Gry dla dwóch
Gry ekonomiczne
Gry imprezowe
Gry jednoosobowe
Gry kafelkowe
Gry karciane
Gry kooperacyjne
Gry logiczne
Gry strategiczne
Kącik opowieści
Paski
Planszówkowa Lama
Recenzja
Relacja
TheFoTB prezentuje
Tiny Wooden Pieces
Top10
Unsorted
Up To 4 Players
Loading Quotes...

Buduj, walcz, zwyciężaj… — 7 Cudów Świata: Pojedynek

7 Cud­ów Świa­ta jest moim zdaniem jed­ną z lep­szych gier plan­szowych na świecie. Posi­a­da w miarę proste zasady, lecz ofer­u­je bard­zo spore pole do popisu. Wiele nagród oraz rozgłos w plan­szówkowym półświatku utwierdz­iło tę pozy­cję na rynku i tak pewnie zostanie przez dłu­gi, dłu­gi czas. Najwięcej kon­trow­er­sji wzbudz­iło powołanie się na tryb dwu­osobowy tego właśnie pro­duk­tu firmy Repos. Zapoz­nałem się z wielo­ma opini­a­mi i prak­ty­cznie zawsze kończyło się to jed­ną z dwóch jakże skra­jnych odpowiedzi:

  • Nien­aw­idzę – Słabe, losowe i na siłę. Budowanie trze­ciego państ­wa nie ma sen­su.
  • Uwiel­bi­am – Mało losowy i zde­cy­dowanie ciekawy.

Wyni­ka to z kilku spraw, które aktu­al­nie nie są aż tak istotne, jak zupeł­na nowość pod tym dum­nym tytułem czyli 7 Cud­ów Świa­ta: Poje­dynek!

O czym mowa?

Podob­nie jak w zwykłych 7 Cud­ach Świa­ta budu­je­my imperi­um. Imperi­um to ma za zadanie zostać zapamię­tane, czyli w języku gry ma posi­adać jak najwięcej punk­tów zwycięst­wa. W tym celu wznosimy różne budowle, rozwi­jamy han­del oraz przewagę mil­i­tarną. Po III epokach gracz, który osiąg­nie najwięcej, wygry­wa.

7 Cud­ów Świa­ta: Duel bard­zo dobrze odd­a­je zma­gania dwóch królestw, które pod każdym wzglę­dem ze sobą konku­ru­ją i wal­czą. Kon­frontac­ja ta odby­wa się na kilku płaszczyz­nach: kul­tur­owym, mil­i­tarnym, pieniężnym oraz roz­wo­jowym.

Umiejęt­ność pode­j­mowa­nia trafnych decyzji zade­cy­du­je o losach poty­cz­ki, mało mamy tu do powiedzenia, jeżeli chodzi o losowość.

Mechanika

Roz­gry­wkę zaczy­namy od uproszc­zonego „draftu”, który ma za zadanie roz­da­nia każdej oso­bie po 4 Cuda Świa­ta. Później gra toczy się według prostego schematu, wybier­amy jed­ną z wierzch­nich kart (która nie została przykry­ta przez jakiekol­wiek inne) i wykonu­je­my jed­ną z trzech czyn­noś­ci:

  • Dobu­dowu­je­my ją do naszego królest­wa, od ter­az będzie zapew­ni­ać pozy­ty­wne efek­ty, aż do koń­ca roz­gry­w­ki
  • Sprzeda­je­my ją, jed­no­ra­zowo otrzy­mu­je­my z banku pieniądze, po czym kar­ta odkładana jest do pudeł­ka
  • Uży­wamy jej, by wybu­dować jeden z naszych Cud­ów.

Roz­gry­wka toczy się w ten sposób do III ery, a każ­da następu­je po skończe­niu kart z danej epo­ki. W każdym z trzech etapów rozstaw­iamy kar­ty w inny sposób, a jest to bard­zo istotne, gdyż może­my kupować tylko to, co nie jest aktu­al­nie zakryte przez inne kar­ty. Dzię­ki tej zasadzie będziemy musieli się głęboko zas­tanow­ić, czy kupu­je­my aktu­al­nie najlep­szą dla nas kartę, czy gorszą, by nie „odblokować” lep­szych kart dla prze­ci­wni­ka. Ten ele­ment bard­zo ciekaw­ie wpły­wa na roz­gry­wkę.

Droga do zwycięstwa może okazać się trudna, bo mamy aż trzy możliwości do wyboru!

Zwykłe 7 Cud­ów Świa­ta mówiło jas­no: kto będzie miał najwięcej punk­tów, ten wygry­wa. Na szczęś­cie tym razem jest trochę inaczej. Moż­na wygrać na trzy sposo­by:

  • Przewa­ga tech­no­log­icz­na: gracz, który zdobędzie 6 różnych sym­boli naukowych, automaty­cznie wygry­wa.

  • Najechanie stol­i­cy! Na plan­szy głównej oznac­zony został tor wojny, aktu­al­ny jej prze­bieg pokazu­je plas­tikowa fig­ur­ka. W momen­cie przekroczenia ostat­niej grani­cy gracz najeżdża­ją­cy wygry­wa, gdyż prze­jął państ­wo prze­ci­wni­ka.

  • Jeżeli nikt nie spełnił jed­nego z dwóch poprzed­nich pod­punk­tów przed skończe­niem się kart, to wygry­wa oso­ba z więk­szą liczbą punk­tów.

Sądzę, że to jest fan­tasty­czne! Fakt fak­tem, więk­szość roz­gry­wek będzie roz­pa­try­wanych na zasadzie trze­ciego pod­punk­tu, lecz warto próbować! Wygranie na rozwój/wojnę daje bard­zo wiele satys­fakcji i radochy.

W prak­tyce wystar­czy, że gracz lekko się ubez­pieczy i nie damy rady go najechać/przewyższyć tech­no­log­icznie. Jeżeli prze­ci­wnik zdobędzie jeden z sym­boli roz­wo­ju przed nami i trochę umoc­ni się wojskowo, to nie damy rady spełnić tych warunk­ów zwycięst­wa. No, ale różnie to cza­sa­mi wyglą­da :).

Wykonanie

Repos to Repos. Nie ma co tu dużo gadać, jest to plan­szówka bard­zo dobrej jakoś­ci kar­ty solidne, plan­sza głów­na może ciut mała, ale speł­nia swo­ją funkcję). Żetony mon­et są iden­ty­czne do tych z ory­gi­nal­nych 7 Cud­ów Świa­ta, lecz na uwagę zasługu­je fig­ur­ka tar­czy. Została ona bard­zo dobrze odlana, naprawdę miło się na nią patrzy. Jak zna­jdę trochę więcej cza­su, to na pewno poma­lu­ję!

Klimat

Na kli­mat jest może trochę mało cza­su, gdyż roz­gry­wka trwa około 15 min­ut, lecz moim zdaniem odgry­wa dość ważną rolę. Gra ta pole­ga na kalku­lowa­niu i kom­bi­nowa­niu, lecz nie wpły­wa to na fakt, iż może­my poczuć się, jak fak­ty­czni strat­edzy lub przy­wód­cy poli­ty­czni. Rozważamy zale­ty i kon­sek­wenc­je naszych dzi­ałań i patrzymy na to, co czyni wróg. Drob­na pomył­ka może doprowadz­ić nasze królest­wo do zagłady…

Podsumowanie: Wstęp

Jako że na moją ostate­czną ocenę wpły­wa kil­ka dodatkowych ele­men­tów muszę jeszcze trochę się rozpisać. Nie ma to jak 4 pod­sumowa­nia!

Podsumowanie: Plusy

7 Cud­ów Świa­ta: Poje­dynek to bard­zo dobra gra dla dwóch graczy. Dłu­gość poty­cz­ki, jak i set­up (przy­go­towanie do roz­gry­w­ki) są bard­zo krótkie. Prak­ty­cznie zawsze zna­jdzie się czas, by zagrać! Może­my wygrać na aż trzy sposo­by, a dodatkowe zależnoś­ci bard­zo umi­la­ją roz­gry­wkę:

  • Im więcej kart hand­lu mamy, tym drożej sprzeda­je­my kar­ty
  • Im więcej surow­ców posi­adamy, tym trud­niej jest je kupować prze­ci­wnikowi
  • Cuda mają bard­zo dobrze wymyślone efek­ty, a zwłaszcza efekt: „dodatkowa tura”
  • Drzewko kupowa­nia w I etapie (brą­zowe kar­ty).
  • Regry­wal­ność (12 cud­ów, a pod­czas roz­gry­w­ki uży­wa się 8; 10 krążków naukowych, w roz­gry­w­ce mamy 5; drzewka nigdy nie ustaw­ią się w ten sam sposób)

Podsumowanie: Minusy

Ter­az pora na to, co mi się nie podo­ba.

Po pier­wsze: cena! Jak na tak małe pudełeczko z tak małą zawartoś­cią, dosta­je­my niewiele. Fakt fak­tem, jest to dobra gra, lecz według mnie pod­pina się to trochę pod jechanie na znanej marce. Pod­sta­wowa wer­s­ja 7 Cud­ów Świa­ta przez­nac­zona dla 2–7 graczy kosz­tu­je niewiele więcej, a mamy w niej co najm­niej 3 razy tyle ele­men­tów.

Kole­jny ele­ment, który mi się nie podo­ba, to drzewka kupowa­nia w II (niebieskie kar­ty) i III  etapie (fio­le­towe kar­ty). Tak jak w I erze mieliśmy dużo opcji do pokom­bi­nowa­nia, tak w II etapie to zanikło, a im dalej, tym gorzej. W III erze prak­ty­cznie zawsze masz wybór z dwóch kart, a ostat­ni etap (czyli to do czego zmierza­my przez poprzed­nie II ery) powinien mieć znacze­nie. Nieste­ty pod­czas dłuższego gra­nia widz­imy, że końcówka gry nie powala. Przez brak dodatkowych opcji częs­to dochodz­imy do sytu­acji, w której albo pomoże­my prze­ci­wnikowi (odbloku­je­my mu dobre kar­ty) lub pomoże­my mu jeszcze bardziej (odbloku­je­my mu jeszcze lep­sze kar­ty). Spodziewam się, iż drzewka miały zawsze wyglą­dać inaczej (niby dobry efekt wiz­ual­ny), lecz w prak­tyce nie przy­padło mi to do gus­tu.

Podsumowanie: Zakończenie

7 Cud­ów Świa­ta: Poje­dynek to bard­zo dobra gra dla dwóch osób. Szy­b­ki set­up, jak i roz­gry­wka spraw­ia­ją, że gra nie nudzi. Kom­bi­nowa­nia i decyzji, które będziemy musieli pod­jąć jest sporo, a satys­fakc­ja z wygranej może być duża. Cena może trochę powal­ić, a drzewka kupowa­nia w II i III etapie są trochę kiep­skie, lecz nie przeszkadza to wielu dobrze nakreślonym zasadom, dzię­ki którym gra się zde­cy­dowanie dobrze. Moim zdaniem jest to gra, która może się spodobać zarówno znaw­com klasy­cznych 7 Cud­ów Świa­ta, jak i osobom nie zna­ją­cym tego tytułu. Pomi­mo tego, że należę do grupy osób z kat­e­gorii „Uwiel­bi­am” tryb na dwie oso­by w zwykłych 7 Cud­ach, to nadal uważam, że Duel jest udaną grą. Może ma kil­ka wad, lecz jeżeli poszuku­jesz dobrej gry tak­ty­cznej na dwie oso­by to zde­cy­dowanie jest to pozy­c­ja obow­iązkowa!

 

Plusy:

  • Proste zasady
  • Szy­b­ki set­up i błyskaw­iczny prze­bieg tury
  • Trzy dro­gi do wygranej
  • Przewa­ga w hand­lu i zdoby­tych surow­cach bard­zo dobrze zwraca się w grze na korzyść
  • Fig­ur­ka tar­czy
  • Na stole jest 8 Cud­ów Świa­ta, lecz wznie­sionych może zostać tylko 7!
  • I etap kupowa­nia kart
  • Wyko­nanie
  • Spo­ra regry­wal­ność

Minusy:

  • II i III etap kupowa­nia kart jest trochę gorzej poprowad­zony niż pier­wszy
  • Cena.

Artur

Mam na imię Artur. Planszòwkami zagrywam się od 8 lat, bo jakoś tak czas przy nich szybciej leci... No wiecie: Wpadłem na chwile, zostałem na dłużej, a teraz mówią do mnie: "szybciej, bo czekam na swoją turę!". Preferuję gry kooperacyjne i kolekcjonerskie gry figurkowe.

Do moich zainteresowań wchodzą też komiksy o amerykańskich superbohaterach, fantastykaoraz anime.