Tylko dokładne trafienia
Szukaj w tytule
Szukaj w treści
Szukaj w postach
Szukaj na stronach
Filtruj po kategoriach
Bez kategorii
e-Planszówka
Felieton
Gry dla dwóch
Gry ekonomiczne
Gry imprezowe
Gry jednoosobowe
Gry kafelkowe
Gry karciane
Gry kooperacyjne
Gry logiczne
Gry strategiczne
Kącik opowieści
Paski
Planszówkowa Lama
Recenzja
Relacja
TheFoTB prezentuje
Tiny Wooden Pieces
Top10
Unsorted
Up To 4 Players
Loading Quotes...

Room 25: Sezon 2 – Koniec powtórek, pora na coś nowego!

Gdy po raz pierwszy usłyszałem o tytule, którego akcja dzieje się w bardzo lubianych przeze mnie klimatach (Cube, Running Man) byłem wniebowzięty. Po przeczytaniu instrukcji stwierdziłem, że muszę to mieć. Niestety, moje oczekiwania okazały się zgubne, zbyt wiele wymagałem od gry Room 25. Na szczęście drugi sezon wprowadził kilka nagłych zwrotów wydarzeń (Plot Twistów), które zmieniają tę grę w coś, o czym marzyłem.

 

They survived, evolved and feel like human

W drugim sezonie okazuje się, że ciężkie przeżycia zafundowane przez producentów Room 25 były niewystarczające, by ukatrupić znanych i lubianych bohaterów 1 sezonu. Natomiast do wesołej gromadki dołączyła dwójka ciekawych indywidualistów: sabotażystka i psychopata. Co najważniejsze, dzięki temu dodatkowi każda postać dostała od jednej do dwóch nowych zdolności. Informatyk hakuje roboty i pomieszczenia, dziewczyna z robotyczną ręką okazała się być androidem, a psychopata potrafi kopiować zdolności postaci z tego samego pomieszczenia.

W wersji podstawowej ten element stanowił olbrzymią lukę, postacie były takie same, wiec równie dobrze mogliśmy grać różnokolorowymi pionkami o stożkowym kształcie.

Nowym elementem okazały się roboty. Są one aktywowane przez wejście do pewnego pomieszczenia. Co ciekawe w trybie podejrzliwości budzą one lek, natomiast podczas kooperacji często okazują się niezbędne do przetrwania.

Pomieszczenia same się ruszają

Rozgrywkę urozmaici talia kart Z.R.B.(Zautomatyzowanego Ruchu Budynku), która dosłownie miesza nam w głowach. Czasami samoistnie poruszy pomieszczeniami (zdarza się, że kilka razy w jednej turze). Niekiedy uruchomi alarm, a w ekstremalnych przypadkach uaktywni roboty, popsuje pomieszczenia bądź postacie (zabierając im jedną z akcji do końca gry). Zdecydowanie najciekawszą z tych kart jest awaria systemów komunikacji (podobnie jak w Space Alert zabroni komunikować się między graczami gestami, jak i słownie).

Wybieramy program, a kanałów jest sporo ...

Wstawione zostały również tabelki pokazujące, ile kafelków danego rodzaju będzie w określonym poziomie trudności. W podstawce mieliśmy określone pomieszczenia. Tym razem sami możemy wybrać lub wylosować nowe zestawienie.

Dobra, teraz czas na konkrety:

Mechanika

Zdecydowanie poprawiono niedociągnięcia podstawki. Talia kart Z.R.B. sprawia, że gra na każdym poziomie trudności jest ciekawa (olbrzymią rolę odgrywa to w kooperacji, która wcześniej była po prostu nudna). Postacie w miarę wyrównane. Czasami jedne mogą okazać się bardziej przydatne od drugich. Doktor potrafi blokować pomieszczenia, kobieta-android może stać się niewidzialna, w trybie kooperacji nie jest to szczególnie przydatne.... (za to w innych trybach wszystkie postacie trzymają balans).

Dodano kolejne utrudnienie: pokój zegarowy. Kolejny niebieski kafelek (jak Room 25 i pomieszczenie startowe). Po drodze do Room 25 trzeba zahaczyć też o to pomieszczenie.

Ostatnim elementem jest żeton adrenaliny. Można go użyć raz na grę, by zaprogramować trzy akcje w jednej turze.

Klimat

Wcześniej był zarys, teraz są potężne wyraźne kształty. Instrukcja w tym samym stylu, co ostatnio. Wiec jest się czym cieszyć. Karty, jak i umiejętności postaci to swoistego rodzaju wisienka na torcie zwanym Room 25: Sezon 2.

Wydanie

Po raz kolejny jest się czym cieszyć. Figurki ładne, żetony solidne. Niestety, karty są za krótkie na rozmiar Mini Euro i jednocześnie za duże na Mini USA... (trochę słabo, no ale da się przeżyć). Za to smucą karty „przypominajki” ze zdolnościami postaci i miejscami na aktywację żetonów adrenaliny. Są one małe i niestety w dość słabej jakości. Mogą więc się zgubić lub zniszczyć.

Dodatkowe informacje:

Granie przy różnych liczbach graczy

Wszystkie tryby zyskały, a w szczególności te na małe liczby graczy, które wcześniej były słabe (1-3). Na 8 osób gra zdecydowanie potrwa dłużej. Planowania jest więcej, a zmienne się dwoją i troją. Polecam grać przy takiej ilości graczy tylko z doświadczonymi graczami.

Regrywalność

Zdecydowanie spora! Postaci jest więcej niż przeciętnej liczby graczy. Tabelki tworzą nam bardzo dużo kombinacji różnych zestawień pomieszczeń, a talia 55 kart sprawi, że każda partia wygląda inaczej.

The FoTB poleca:

- tryby kooperacji i drużynowe (nawet jeżeli trzeba grać jednocześnie kilkoma postaciami )

- pokazywanie wierzchniej karty Z.R.B. tuż po zaprogramowaniu wszystkich akcji (oj, będzie się działo)

- granie z Brucem na wielu graczy (będzie się dobrze bawić!)

Podsumowanie

Dodatek bardzo mi się podoba, uważam, że bez niego nie ma po co kupować tej gry. Podstawkę po jakimś czasie oceniam na 6/10, a z dodatkiem rośnie do 9/10 (nawet uwzględniając minusy). Gra jest wydana porządnie, a w nowej edycji podstawki mamy przygotowane przegródki na dodatek. Wiec nie ma co zwlekać: wszystko albo nic!

1

Plusy:

- to nadal ten sam Room 25, tylko lepszy!
- więcej klimatu
- zdolności postaci
- karty Z.R.B.
- poprawiony wariant kooperacji i gry na 1-3 osób
- tabelki do tworzenia Roomu
- żetony adrenaliny

Minusy:
- za krótkie karty
- małe i słabej jakości karty ze zdolnościami postaci
- kilka zdolności postaci nie sprawdza się na niektórych trybach rozgrywki.

Artur

Mam na imię Artur. Planszòwkami zagrywam się od 8 lat, bo jakoś tak czas przy nich szybciej leci... No wiecie: Wpadłem na chwile, zostałem na dłużej, a teraz mówią do mnie: "szybciej, bo czekam na swoją turę!". Preferuję gry kooperacyjne i kolekcjonerskie gry figurkowe.

Do moich zainteresowań wchodzą też komiksy o amerykańskich superbohaterach, fantastykaoraz anime.