Tylko dokładne trafienia
Szukaj w tytule
Szukaj w treści
Szukaj w postach
Szukaj na stronach
Filtruj po kategoriach
Bez kategorii
e-Planszówka
Felieton
Gry dla dwóch
Gry ekonomiczne
Gry imprezowe
Gry jednoosobowe
Gry kafelkowe
Gry karciane
Gry kooperacyjne
Gry logiczne
Gry strategiczne
Kącik opowieści
Paski
Planszówkowa Lama
Recenzja
Relacja
TheFoTB prezentuje
Tiny Wooden Pieces
Top10
Unsorted
Up To 4 Players
Loading Quotes...

7. W obronie Lwowa – Lotnictwo przeciwko Kawalerii

Dla niektórych historia była (lub nadal jest) przedmiotem który nie specjalnie go interesuje. Tak jest i ze mną. Rzadko kiedy lekcje potrafiły mnie zaciekawić. Moje nastawienie się zaczęło zmieniać gdy do swoich rąk otrzymałem egzemplarz gry 7. W obronie Lwowa. Początkowo nie byłem zaciekawiony, ale po pierwszej rozgrywce, chciałem więcej. Zaintrygowało mnie tak bardzo, że zacząłem się zastanawiać jak wyglądała tytułowa bitwa. Dla zainteresowanych, w instrukcji możemy bardzo wiele na ten temat znaleźć.

Wykonanie:

Pudełko jest niewielkich rozmiarów, zawartość również nie jest duża. Plansza ukazuje historyczne pole bitwy w okolicach Lwowa i znad rzeki Bug. Żetony kawalerii i samolotów są dobrej jakości, aczkolwiek śliskie i mogą czasami niepożądanie zmieniać swoją pozycje. Coś co mnie zawsze ujmuje w grach to drewniane kostki. I taką też dostałem. Posiada symbole polskiej armii krajowej, sowietów i awarii samolotów. Również znajdziemy drewniane znaczniki oraz dodatkowe żetony do wariantu zaawansowanego.

Zasady gry:

Każdy z graczy wybiera, którą frakcją będzie grał. Celem Polaków jest obrona Lwowa w ciągu 8 dni (8 tur) za pomoc sił lotniczych. Sowieci zaś, muszą chociaż jednym oddziałem wejść do bronionego miasta. Każdy z graczy wystawia swoje żetony na wskazanych miejscach. Turę rozpoczynają wojska rosyjskie. Po kolei, każdy żeton (a mamy ich 10) posiada 2 punkty akcji, które może zużyć na:

- poruszenie się o 1 pole

- przygotowanie się do ostrzału (atak wykonać możemy tylko w turze Polaków)

- przeprawę przez Bug (kosztuje wszystkie pozostałe punkty akcji)

- reorganizację oddziału po ostrzale Polaków (2 punkty akcji).

Po wykonaniu tury kawalerii, nadchodzi czas na lotnictwo. Każdy z trzech samolotów może wykonać do czterech akcji :

- ruch o 1 pole (można latać i zatrzymać się nad kawalerią, ale nie można wrócić na pole, z którego się przyleciało poprzednim ruchem - w końcu samolotem jest trudniej manewrować )

- strzał do kawalerii lub bombardowanie

Przy wykonywaniu drugiej akcji, lecimy za żeton kawalerii do którego wykonujemy atak. W tym momencie rzucamy kostką. Aby trafić, potrzebujemy symbolu wojska polskiego, każdy inny symbol oznacza pudło. Dodatkowo przy rzuceniu awarii, nasz samolot zostaje uszkodzony. Kiedy trafimy w kawalerie, odwracamy jej żeton - zostaje ona rozproszona i musi poświęcić swoją następną aktywację na reorganizację. W momencie, gdy przelatujemy nad przygotowaną do ataku kawalerią, automatycznie strzela ona do nadlatujących sił zbrojnych; żeby ich oddział trafił, musimy wyrzucić gwiazdę. Pozytywny wynik na kości powoduje uszkodzenie jednostki lotniczej. Może się zdarzyć tak, że podczas walki w tym samym czasie, samolot się zepsuł i został trafiony przez rosyjskie wojska. W takim wypadku, zostaje zniszczony i zdjęty z planszy.

Utrudnieniem dla wojsk ze wschodu, jest rzeka Bug, która spowalnia oddziały. Oprócz tego, na planszy jest tylko kilka miejsc, którędy można się przeprawić. Na starcie każdy samolot jest wyposażony w bombę. Zamiast strzelić, możemy zbombardować kawalerię, powodując automatyczne rozproszenie - bez rzutu kostką. Gra się kończy po ósmej turze Polaków lub gdy wojska rosyjskie wejdą do Lwowa.

O grze:

7. W obronie Lwowa jest kolejnym tytułem z serii gier polskiego lotnictwa. Przyznam się bez bicia, że nie zagrałem ani w 303, ani w 111. Ale za to wiem, że muszę to jak najszybciej nadrobić. Gra jest szybką strategią i prostą w zasadach. Wytłumaczenie zasad zajmuje kilka chwil, a sama rozgrywka trwa maksymalnie 20 minut. Strony są zbalansowane. Pomimo posiadania tylko trzech samolotów, nadrabiają one możliwościami masowego rozproszenia oddziałów kawaleryjskich. Liczebne wojska rosyjskie mają utrudnioną przeprawę przez Bug. W moim przypadku, obie armie wygrywały mniej więcej po równo. Problemem przy rozgrywce było zapamiętanie, którym oddziałem się ruszałeś, a którym nie. Były sytuacje, że ruszyłem się jednym żetonem dwa razy. Proponuję obrócić o jedną ściankę każdy poruszony żeton kawalerii.

Niestety w grze występuje losowość w postaci kostki, potrafiąca zniweczyć nawet najlepszą strategie. Zdarzyło mi się raz, że jednym samolotem na cztery możliwe strzały, żadnym nie trafiłem. W innych przypadkach liczbę spudłowanych ataków w całej partii mogłem policzyć na palcach obu rąk. Nie da się zawsze usunąć aspektu losowości z gry, ale można ją zmniejszyć. Kiedy wiemy, że musimy trafić w kawalerię, korzystamy z bomby. Gra jest dobrą pozycją dla strategów, lecz obawiam się, że ciężko będzie z regrywalnością. Na pewno jeszcze w nią kiedyś chętnie zagram, ale na tą chwilę mnie nie ciągnie.

Wariant zaawansowany:

Gdy wariant podstawowy to za mało albo uważacie, że strony nie są zbalansowane, to gra oferuje zaawansowane zasady. Do tych klasycznych zostało dodanych kilka nowych. Po pierwsze, Rosjanie posiadają jeden oddział z dowódcą, który jest nieznany dla gracza armii polskiej. Gracz bierze sztandary z numerami odpowiadającymi pułkom kawaleryjskim i wybiera jeden z nich, oznaczając gdzie się znajduje generał wojsk. Przy każdym trafieniu w kawalerię, odkrywany jest sztandar. Jeśli w oddziale nie ma dowódcy, nic się nie dzieje, w przeciwnym wypadku - Polacy mogą trwale rozpraszać oddziały poprzez ostrzał do już odwróconego żetonu kawalerii. Po takim ataku żeton na stałe zostaje zdjęty z planszy. Drugą dodatkową zasadą jest żeton komisarza bolszewickiego. Raz na grę można go użyć, aby wykonać dodatkową akcję jednym pułkiem kawalerii - nawet ruch po przeprawie przez Bug. Trzecią i najważniejszą zasadą jest punktacja. Gracz strony sowieckiej, zdobywa punkty za wejście do Lwowa lub do jego okolic. Od tego odejmuje sobie punkty za straty oddziałów i za jednostki, które pozostały po wschodniej części Bugu. Po podliczeniu, oznaczamy to na planszy i zamieniamy się stronami. Wygra ten, kto będzie miał więcej punktów. W tym momencie każdy ma równe szanse. Wariant zaawansowany jest wręcz świetny. Otwiera nam nowe możliwości i nowe strategie. Ważne jest wtedy położenie dowódcy wojsk rosyjskich. Możemy go trzymać bezpiecznie z tyłu albo wmieszać się w między oddziały. Gdy uda nam się przetrwać dowódcą, możemy otrzymać jeszcze więcej punktów.

Podsumowując:

7. W obronie Lwowa jest dobrą grą strategiczną, dającą pole do popisu swych umiejętności strategicznych. Śmiało mogę polecić ten tytuł starym wyjadaczom tego rodzaju gier oraz wielbicielom polskiej historii. Według mnie, głównymi wadami są losowość i regrywalność , ale mimo tego warto chociażby raz zagrać w ten tytuł. Jak tylko będę mógł to zagram w dwie poprzednie planszówki z tej serii, bo mam nadzieję, że są równie dobre, jak ta. Była to bardzo przyjemna lekcja historii, którą zapamiętam na pewno.

Plusy:

+Wykonanie

+Prostota zasad

+Krótki czas gry

+Zbalansowane strony

+Wariant zaawansowany z rewanżem (dla tych, co się nie zgadzają z powyższym punktem)

+Tło historyczne

Minusy:

-Losowość wpływająca na losy gry

-Średnia regrywalność

Dziękuję Instytutowi Pamięci Narodowej za przekazanie egzemplarzu do recenzji

  • xpert

    Jak to wejść do sto­li­cy ukra­iń­skiej? Po pierw­sze Lwów nie jest sto­li­cą obec­nej Ukra­iny, lecz jest nią Kijów. Po dru­gie Ukra­ina jako pań­stwo w roku 1920 nie ist­nia­ła. Po trze­cie Lwów był wte­dy trze­cim co do wiel­ko­ści mia­stem Pol­ski.

    • Mój błąd, nie­po­pra­wio­ny przed wsta­wie­niem, dzię­ku­je za zwró­ce­nie uwa­gi, już popra­wio­ne 🙂