Skip to content →

7. W obronie Lwowa — Lotnictwo przeciwko Kawalerii

Dla niek­tórych his­to­ria była (lub nadal jest) przed­miotem który nie spec­jal­nie go intere­su­je. Tak jest i ze mną. Rzad­ko kiedy lekc­je potrafiły mnie zaciekaw­ić. Moje nastaw­ie­nie się zaczęło zmieni­ać gdy do swoich rąk otrzy­małem egzem­plarz gry 7. W obronie Lwowa. Początkowo nie byłem zaciekaw­iony, ale po pier­wszej roz­gry­w­ce, chci­ałem więcej. Zain­try­gowało mnie tak bard­zo, że zacząłem się zas­tanaw­iać jak wyglą­dała tytułowa bit­wa. Dla zain­tere­sowanych, w instrukcji może­my bard­zo wiele na ten tem­at znaleźć.

Wyko­nanie:

Pudełko jest niewiel­kich rozmi­arów, zawartość również nie jest duża. Plan­sza ukazu­je his­to­ryczne pole bitwy w okoli­cach Lwowa i znad rze­ki Bug. Żetony kawa­lerii i samolotów są dobrej jakoś­ci, aczkol­wiek śliskie i mogą cza­sa­mi niepożą­danie zmieni­ać swo­ją pozy­c­je. Coś co mnie zawsze ujmu­je w grach to drew­ni­ane kost­ki. I taką też dostałem. Posi­a­da sym­bole pol­skiej armii kra­jowej, sowi­etów i awarii samolotów. Również zna­jdziemy drew­ni­ane znaczni­ki oraz dodatkowe żetony do wari­antu zaawan­sowanego.

Zasady gry:

Każdy z graczy wybiera, którą frakcją będzie grał. Celem Polaków jest obrona Lwowa w ciągu 8 dni (8 tur) za pomoc sił lot­niczych. Sowieci zaś, muszą cho­ci­aż jed­nym odd­zi­ałem wejść do bro­nionego mias­ta. Każdy z graczy wys­taw­ia swo­je żetony na wskazanych miejs­cach. Turę rozpoczy­na­ją wojs­ka rosyjskie. Po kolei, każdy żeton (a mamy ich 10) posi­a­da 2 punk­ty akcji, które może zużyć na:

- porusze­nie się o 1 pole

- przy­go­towanie się do ostrza­łu (atak wykon­ać może­my tylko w turze Polaków)

- przeprawę przez Bug (kosz­tu­je wszys­tkie pozostałe punk­ty akcji)

- reor­ga­ni­za­cję odd­zi­ału po ostrza­le Polaków (2 punk­ty akcji).

Po wyko­na­niu tury kawa­lerii, nad­chodzi czas na lot­nict­wo. Każdy z trzech samolotów może wykon­ać do czterech akcji :

- ruch o 1 pole (moż­na latać i zatrzy­mać się nad kawa­ler­ią, ale nie moż­na wró­cić na pole, z którego się przyle­ci­ało poprzed­nim ruchem — w końcu samolotem jest trud­niej manewrować )

- strzał do kawa­lerii lub bom­bar­dowanie

Przy wykony­wa­niu drugiej akcji, lec­imy za żeton kawa­lerii do którego wykonu­je­my atak. W tym momen­cie rzu­camy kostką. Aby trafić, potrze­bu­je­my sym­bolu wojs­ka pol­skiego, każdy inny sym­bol oznacza pudło. Dodatkowo przy rzuce­niu awarii, nasz samolot zosta­je uszkod­zony. Kiedy trafimy w kawa­lerie, odwracamy jej żeton — zosta­je ona rozpros­zona i musi poświę­cić swo­ją następ­ną aktywację na reor­ga­ni­za­cję. W momen­cie, gdy prze­latu­je­my nad przy­go­towaną do ataku kawa­ler­ią, automaty­cznie strzela ona do nad­latu­ją­cych sił zbro­jnych; żeby ich odd­zi­ał trafił, musimy wyrzu­cić gwiazdę. Pozy­ty­wny wynik na koś­ci powodu­je uszkodze­nie jed­nos­t­ki lot­niczej. Może się zdarzyć tak, że pod­czas wal­ki w tym samym cza­sie, samolot się zep­suł i został trafiony przez rosyjskie wojs­ka. W takim wypad­ku, zosta­je zniszc­zony i zdję­ty z plan­szy.

Utrud­nie­niem dla wojsk ze wschodu, jest rze­ka Bug, która spowal­nia odd­zi­ały. Oprócz tego, na plan­szy jest tylko kil­ka miejsc, którędy moż­na się przepraw­ić. Na star­cie każdy samolot jest wyposażony w bom­bę. Zami­ast strzelić, może­my zbom­bar­dować kawa­ler­ię, powodu­jąc automaty­czne rozprosze­nie — bez rzu­tu kostką. Gra się kończy po ósmej turze Polaków lub gdy wojs­ka rosyjskie wejdą do Lwowa.

O grze:

7. W obronie Lwowa jest kole­jnym tytułem z serii gier pol­skiego lot­nict­wa. Przyz­nam się bez bicia, że nie zagrałem ani w 303, ani w 111. Ale za to wiem, że muszę to jak najszy­b­ciej nadro­bić. Gra jest szy­bką strate­gią i prostą w zasadach. Wytłu­macze­nie zasad zaj­mu­je kil­ka chwil, a sama roz­gry­wka trwa maksy­mal­nie 20 min­ut. Strony są zbal­an­sowane. Pomi­mo posi­ada­nia tylko trzech samolotów, nadra­bi­a­ją one możli­woś­ci­a­mi masowego rozproszenia odd­zi­ałów kawaleryjs­kich. Liczeb­ne wojs­ka rosyjskie mają utrud­nioną przeprawę przez Bug. W moim przy­pad­ku, obie armie wygry­wały mniej więcej po równo. Prob­le­mem przy roz­gry­w­ce było zapamię­tanie, którym odd­zi­ałem się rusza­łeś, a którym nie. Były sytu­acje, że ruszyłem się jed­nym żetonem dwa razy. Pro­ponu­ję obró­cić o jed­ną ściankę każdy porus­zony żeton kawa­lerii.

Nieste­ty w grze wys­tępu­je losowość w postaci kost­ki, potrafią­ca zni­weczyć nawet najlep­szą strate­gie. Zdarzyło mi się raz, że jed­nym samolotem na cztery możli­we strza­ły, żad­nym nie trafiłem. W innych przy­pad­kach liczbę spudłowanych ataków w całej par­tii mogłem policzyć na pal­cach obu rąk. Nie da się zawsze usunąć aspek­tu losowoś­ci z gry, ale moż­na ją zmniejszyć. Kiedy wiemy, że musimy trafić w kawa­ler­ię, korzys­tamy z bom­by. Gra jest dobrą pozy­cją dla strategów, lecz obaw­iam się, że ciężko będzie z regry­wal­noś­cią. Na pewno jeszcze w nią kiedyś chęt­nie zagram, ale na tą chwilę mnie nie ciąg­nie.

Wari­ant zaawan­sowany:

Gdy wari­ant pod­sta­wowy to za mało albo uważa­cie, że strony nie są zbal­an­sowane, to gra ofer­u­je zaawan­sowane zasady. Do tych klasy­cznych zostało dodanych kil­ka nowych. Po pier­wsze, Ros­janie posi­ada­ją jeden odd­zi­ał z dowód­cą, który jest niez­nany dla gracza armii pol­skiej. Gracz bierze sztandary z numera­mi odpowiada­ją­cy­mi pułkom kawaleryjskim i wybiera jeden z nich, oznacza­jąc gdzie się zna­j­du­je gen­er­ał wojsk. Przy każdym trafie­niu w kawa­ler­ię, odkry­wany jest sztan­dar. Jeśli w odd­ziale nie ma dowód­cy, nic się nie dzieje, w prze­ci­wnym wypad­ku — Pola­cy mogą trwale rozpraszać odd­zi­ały poprzez ostrzał do już odwró­conego żetonu kawa­lerii. Po takim ataku żeton na stałe zosta­je zdję­ty z plan­szy. Drugą dodatkową zasadą jest żeton komis­arza bol­szewick­iego. Raz na grę moż­na go użyć, aby wykon­ać dodatkową akcję jed­nym pułkiem kawa­lerii — nawet ruch po przepraw­ie przez Bug. Trze­cią i najważniejszą zasadą jest punk­tac­ja. Gracz strony sowieck­iej, zdoby­wa punk­ty za wejś­cie do Lwowa lub do jego okolic. Od tego ode­j­mu­je sobie punk­ty za straty odd­zi­ałów i za jed­nos­t­ki, które pozostały po wschod­niej częś­ci Bugu. Po podlicze­niu, oznacza­my to na plan­szy i zamieni­amy się stron­a­mi. Wygra ten, kto będzie miał więcej punk­tów. W tym momen­cie każdy ma równe szanse. Wari­ant zaawan­sowany jest wręcz świet­ny. Otwiera nam nowe możli­woś­ci i nowe strate­gie. Ważne jest wtedy położe­nie dowód­cy wojsk rosyjs­kich. Może­my go trzy­mać bez­piecznie z tyłu albo wmieszać się w między odd­zi­ały. Gdy uda nam się przetr­wać dowód­cą, może­my otrzy­mać jeszcze więcej punk­tów.

Pod­sumowu­jąc:

7. W obronie Lwowa jest dobrą grą strate­giczną, dającą pole do popisu swych umiejęt­noś­ci strate­gicznych. Śmi­ało mogę pole­cić ten tytuł starym wyjadac­zom tego rodza­ju gier oraz wiel­bi­cielom pol­skiej his­torii. Według mnie, główny­mi wada­mi są losowość i regry­wal­ność , ale mimo tego warto cho­ci­aż­by raz zagrać w ten tytuł. Jak tylko będę mógł to zagram w dwie poprzed­nie plan­szów­ki z tej serii, bo mam nadzieję, że są równie dobre, jak ta. Była to bard­zo przy­jem­na lekc­ja his­torii, którą zapamię­tam na pewno.

Plusy:

+Wyko­nanie

+Pros­to­ta zasad

+Krót­ki czas gry

+Zbal­an­sowane strony

+Wari­ant zaawan­sowany z rewanżem (dla tych, co się nie zgadza­ją z powyższym punk­tem)

+Tło his­to­ryczne

Minusy:

-Losowość wpły­wa­ją­ca na losy gry

-Śred­nia regry­wal­ność

Dzięku­ję Insty­tu­towi Pamię­ci Nar­o­dowej za przekazanie egzem­plarzu do recen­zji

Published in Gry dla dwóch Gry strategiczne Recenzja