Generic selectors
Tylko dokładne trafienia
Szukaj w tytule
Szukaj w treści
Szukaj w postach
Szukaj na stronach
Filtruj po kategoriach
Bez kategorii
e-Planszówki
Felieton
Gry dla dwóch
Gry ekonomiczne
Gry imprezowe
Gry jednoosobowe
Gry kafelkowe
Gry karciane
Gry kooperacyjne
Gry logiczne
Gry strategiczne
Kącik opowieści
Paski
Planszówkowa Lama
Recenzja
Relacja
TheFoTB prezentuje
Tiny Wooden Pieces
Top10
Unsorted
Up To 4 Players
Loading Quotes...

Top 10 gier, które powinny znaleźć się w każdym polskim domu. Vol. 2

W odpowiedzi na listę Alerisa postanow­iłem zamieś­cić na tej stron­ie moje własne zestaw­ie­nie gier. Przyz­nam, że sporządze­nie tego typu listy jest dość trudne! Cały czas wchodz­iły mi do głowy tytuły, które bard­zo lubię, ale wiem, że w więk­szoś­ci pol­s­kich domów nie przyjęły­by się. Na przykład wyobraź­cie sobie, że po obiedzie przynosi­cie do domu grę i rozstaw­ia­cie na stole. Tłu­maczy­cie rodz­i­com fabułę, a oni na to:„z chę­cią zagramy, cały czas mówisz o tych grach, to może w końcu spróbu­je­my!”

…i wycią­gasz na stół Space Alert, czyli grę o obronie stacji kos­micznej w cza­sie rzeczy­wistym. Rodz­i­na dalej nie potrafi się nadzi­wić ele­men­ta­mi gry i zrozu­mieć, po co robimy to wszys­tko do jakiegoś nagra­nia z CD, a tu zaczy­na się pier­wszy lot w symu­la­torze…

Koniec gada­nia, czas na plan­szów­ki! Zapraszam i życzę miłego czy­ta­nia.

10. Sab­o­tażys­ta

Abso­lut­ny best­seller, jeżeli chodzi o małe gry plan­szowe. Ta mini gra, pomi­mo ceny i oprawy, ofer­u­je nam porząd­ną grę koop­er­a­cyjną z moty­wem zdra­j­cy. Zabawa pole­ga na tym, że każdy wciela się w rolę kras­nolud­ka chcącego dokopać się do zło­ta, jed­nak w drużynie cza­ją się tytułowi sab­o­tażyś­ci mają­cy za zadanie pokrzyżowanie celów podziem­nej eska­pady. Gra jest pros­ta, zmyśl­na i posi­a­da kies­zonkowy for­mat, więc może­my ją wziąć prak­ty­cznie wszędzie.

9. Alien/DC/Marvel Leg­endary: Deck build­ing Game.

Ukłon w stronę klasy­cznych deck-build­ingów, połąc­zony z bard­zo kli­maty­czną grą koop­er­a­cyjną. Każ­da roz­gry­wka prze­b­ie­ga zgod­nie z zasada­mi sce­nar­iusza, więc zawsze dosta­je­my coś nowego.

W turze może­my pow­ięk­szać naszą tal­ię i jed­nocześnie starać się pokony­wać zagroże­nia. W zależnoś­ci od edy­cji będą to kos­mi­ci, super złoczyń­cy z świa­ta DC lub też bandzio­ry z MAR­VELa!

Dużym plusem jest olbrzymia dawka kli­matu i dobrze stwor­zonych postaci/przeciwników. Od razu widać, że robił to geek. Gra jest pros­ta, ale sce­nar­iusze już niekoniecznie, więc nie jest to proste wyzwanie.

8. Kakao


Eksploru­je­my dżunglę i wysyłamy do niej swoich robot­ników, którzy będą hand­lować owoca­mi kakaow­ca na stra­ganach. Celem jest jak najlep­sze zagospo­darowanie dostęp­ny­mi środ­ka­mi w celu zdoby­cia jak najwięk­szej licz­by zło­tych mon­et.

Abso­lut­ny hicior, jeżeli chodzi o gry kafelkowe. Gdy­by Kakao nie pow­stało, na mojej liś­cie na pewno znalazł­by się Car­cas­sonne. Aczkol­wiek jest inaczej, świat idzie do przo­du, a plan­szów­ki razem z nim. W tej grze zde­cy­dowanie widać nowe i ciekawe rozwiąza­nia, które spraw­ią, że pomi­mo pros­to­ty zasad, mamy bard­zo wiele kom­bi­nacji w trak­cie roz­gry­w­ki.

7. 7 Cud­ów Świa­ta

Pomyślałem, że to ja jako pier­wszy zas­to­su­ję ten żar­cik. Nieste­ty Aleris mnie ubiegł…

Any­way, 7 Cud­ów od wydawnict­wa Repos, to jeden z najlepiej dzi­ała­ją­cych tytułów ostat­nich lat. Licz­ba nagród, których nazwy ciężko spamię­tać to klasa sama w sobie.

Naszym celem jest rozbu­dowanie imperi­um przez III ery, mechani­ka gry to stan­dar­d­owy draft (dosta­je­my kar­ty, wybier­amy jed­ną, a resztę przekazu­je­my grac­zowi obok). Kto dokona najlep­szych decyzji i obierze najlep­szą strate­gię wygra.

Moim zdaniem gra wyróż­nia się nie tylko pomysłem, ale też prosty­mi zasada­mi, które przy­cią­ga­ją nowych graczy. Zawsze po pier­wszej roz­gry­w­ce da się usłyszeć charak­terysty­czne: „Jeszcze raz”.

6. Shogun

Ta potęż­na gra tak­ty­cz­na zde­cy­dowanie zasługu­je na miejsce w tej liś­cie. Celem gry jest pod­bi­cie Japonii, moż­na to osiągnąć poprzez walkę i zdoby­wanie terenów, bądź przez budowanie różnych zabu­dowań (teatry, świą­tynie itp.). Pomi­mo wydźwięku (i wielkoś­ci pudeł­ka), zasady tego cuda nie są aż tak skom­p­likowane! Na ręce mamy kar­ty prow­incji, które posi­adamy, w swo­jej turze przyp­isu­je­my je do odpowied­nich akcji (dostęp­nych dla wszys­t­kich graczy). Następ­nie wszys­tko dzieje się w ustalonej kole­jnoś­ci.

Sys­tem wal­ki (wieża) jest przy­na­jm­niej moim zdaniem, losowoś­cią wyższej klasy. Nawet jeżeli jed­na bit­wa nam się nie uda, może­my roz­planować jak wygrać całą wojnę…

5. Belfort

Typowe eko­nom­iczne euro.
Miał zostać wybrany jeden architekt Belfor­tu, lecz zostało zatrud­nionych aż pię­ciu… Ten, kto zdobędzie najwięcej wpły­wów w dziel­ni­cach wygra. Jest to okry­ty przy­jem­ną dawką humoru tytuł, który potrafi zadzi­wić. Budu­je­my różne insty­tuc­je, jedne przy­chodowe, inne nie, lecz dają one nam różne możli­woś­ci. W kar­czmie łatwiej zdobędziemy pra­cown­ików, w bib­liotece szy­bko zna­jdziemy plany budowy, itp. W grze kom­bi­nowa­nia jest sporo, a tura idzie szy­bko. Sama gra nie jest paczką chip­sów (przestrzeń itp.), ele­men­ty led­wo co mieszczą się do pudeł­ka, a ich wyko­nanie jest najwyższych lotów.
Gra zaskaku­je i cieszy, zwłaszcza, że jak na poważną grę eko­nom­iczną (z humorysty­cznym kli­matem) nie pali mózgu przy rozważa­niu następ­nych posunięć.

4. Wojown­i­cy Podzie­mi

Gra, o której ostat­nio jest głośno…

Jako podrzęd­ni bohaterowie i podró­by prawdzi­wych herosów staramy się uciec z podzie­mi, nieste­ty nie jesteśmy zbyt wyszkoleni, a dro­ga do domu będzie wyboista…

Każ­da tura pole­ga na porusza­niu się po lochach i walce z pot­wora­mi. To drugie zde­cy­dowanie staw­ia grę, w moim pry­wat­nym rankingu zręcznoś­ciówek, na pier­wszym miejs­cu.
By zadać pot­worowi obraże­nia musimy odbić kostkę od stołu tak, by upadła na spec­jal­ną planszę/tarczę. Numerek, na który upad­nie wskaże nam liczbę obrażeń, które zadamy.

Fan­tasty­czne star­cia i potęż­na dawka humoru gwaran­towana!

3. Par­ty Time

Typowa imprezówka (jak nazwa wskazu­je).

Ta całkiem tania gra jest połącze­niem klasy­cznych kalam­burów, taboo i innych zabaw impre­zowych wrzu­conych do jed­nej wspól­nej mechani­ki. Na plus wychodzi licz­ba osób mogą­cych zagrać w jed­nej roz­gry­w­ce (pon­ad 20 osób).

Jeżeli chce­my rozkrę­cić imprezę lub przeła­mać pier­wsze lody przy nowych zna­jomych, Par­ty Time okazu­je się dobrym wyborem.

2. Patch­work

Genial­na gra dla dwóch osób o… szy­ciu koca! W grze szy­je­my koc z różnych skrawków. Każdy kawałek ma swo­ją cenę (w guzikach i w cza­sie poświę­conym do szy­cia). Grę wygry­wa oso­ba, która będzie miała najwięcej guzików i jed­nocześnie duży kocyk (każde puste pole daje punk­ty ujemne).

To jed­na z tych gier na dwie oso­by, która nigdy nie skończy się hejtem, smutkiem czy też niezad­owole­niem. Nie wiem, czy wyni­ka to z kli­matu (szy­cie koca, lol), czy też ze świet­nie stwor­zonej mechani­ki gry. Zawsze zami­ast złoś­ci pojaw­ia się na twarzy „wynik nie jest istot­ny, ja chcę jeszcze trochę poszyć”. Zde­cy­dowanie świad­czy to o wyjątkowoś­ci tej gry!

1. Robin­son Cru­soe

No i czas na mojego fawory­ta!
Roz­bil­iśmy się na bezlud­nej wyspie, musimy stworzyć sobie schronie­nie, zbier­ać jedze­nie i wykony­wać nasze cele. Czy będzie to uciecz­ka, odpędze­nie duchów, może ura­towanie koleżan­ki, będziemy musieli się postarać. Gra zde­cy­dowanie nie należy do kat­e­gorii łatwych, a dzię­ki mechan­ice i różno­rakim sce­nar­ius­zom nie nudzi. Każ­da nowa mis­ja to prak­ty­cznie nowa gra!
Ten Pol­s­ki tytuł znany na całym świecie to nieziem­s­ka ucz­ta dla mózgu w koop­er­a­cyjnej grze o przetr­wa­niu. Może jest skom­p­likowana (zasady + trudne sce­nar­iusze), ale daje satys­fakcję. Wydarzenia, które dzieją się pod­czas eksplo­racji, zakaże­nia i obraże­nia, których może­my doz­nać, świad­czą o klasie i pomysłowoś­ci twór­cy. Nawet jeżeli led­wie co wygramy, nawet jeżeli wrócimy do domu wygłodzeni, czu­je­my, że przetr­wal­iśmy.

 

 

 

No cóż, to tyle z mojej strony. Podam jeszcze kil­ka tytułów, które chci­ałem wstaw­ić, ale Top10 jed­nak lep­iej brz­mi niż Top16…

Prze­biegłe Wiel­błądy

Czarne His­to­rie

Kies­zonkowy Bystrzak

Tal­iz­man: Magia i Miecz

Gloobz

Car­cas­sonne

Artur

Mam na imię Artur. Planszòwkami zagrywam się od 8 lat, bo jakoś tak czas przy nich szybciej leci... No wiecie: Wpadłem na chwile, zostałem na dłużej, a teraz mówią do mnie: "szybciej, bo czekam na swoją turę!". Preferuję gry kooperacyjne i kolekcjonerskie gry figurkowe.

Do moich zainteresowań wchodzą też komiksy o amerykańskich superbohaterach, fantastykaoraz anime.