Tylko dokładne trafienia
Szukaj w tytule
Szukaj w treści
Szukaj w postach
Szukaj na stronach
Filtruj po kategoriach
Bez kategorii
e-Planszówka
Felieton
Gry dla dwóch
Gry ekonomiczne
Gry imprezowe
Gry jednoosobowe
Gry kafelkowe
Gry karciane
Gry kooperacyjne
Gry logiczne
Gry strategiczne
Kącik opowieści
Paski
Planszówkowa Lama
Recenzja
Relacja
TheFoTB prezentuje
Tiny Wooden Pieces
Top10
Unsorted
Up To 4 Players
Loading Quotes...

Pierwsze starcie – Sheriff of Nottingham

Podczas naszej wyprawy na Coperniconie, chcieliśmy zagrać w jakąś nową grę której jeszcze nie znaliśmy. Gdy w games roomie zobaczyłem Sheriff of Nottingham, wiedziałem co dzisiaj wjedzie na stół. Tytuł ten dopiero zostanie wydany w Polsce, więc zagraliśmy wersję anglojęzyczną. Nie miało to jakoś specjalnego znaczenia podczas rozgrywki, ponieważ instrukcja została napisana prostym językiem.(Dla mnie zrozumiała a ci co mnie znają to wiedzą, że mój english is not perfect). W grze wcielamy się w handlarzy, którzy chcą przewieźć pewne dobra do Nottingham, takie jak jabłka, chleb itd. Ale będziemy również przemycać nielegalne towary jak pieprz lub jedwab.

Wszyscy zaczynają mając 6 kart towarów i 50 monet. Tasujemy karty i tworzymy dwa stosy kart odrzuconych po 5 kart. Co turę jeden gracz jest szeryfem, sprawdzającym przewożone towary. Pozostali gracze mogą dokonać wymiany kart poprzez odrzucenie i dobranie ich z drugiego stosu odrzuconych lub ze stosu kart zakrytych. Następnie pakujemy towary do woreczków i przekazujemy szeryfowi. Deklarujemy przy tym co dokładnie przewozimy (tylko jeden rodzaj) i ile sztuk. Możemy oczywiście dać do worka inne towary niż zadeklarowane. Gdy szeryf otrzyma woreczki, gracze mogą go przekupić aby nie sprawdzał zawartości woreczków, jeżeli jednak nie przyjmie łapówki, następuje kontrola. Zależnie od zawartości, gracz płaci karę (jeśli skłamał), albo szeryf (gdy gracz mówił prawdę). Gramy do momentu gdy każdy z uczestników zabawy był szeryfem dwukrotnie. Liczymy punkty za towary na straganie, za pozostałe monety oraz za bycie królem lub królową przy danym dobrze (1. i 2. miejsce w liczbie konkretnego towaru). Ten kto ma najwięcej punktów, zostaje zwycięzcą.

 

Kiedyś słyszałem o tym tytule, zaciekawił mnie na tyle, iż  wiedziałem, że muszę w to zagrać. Bardzo dobre wydanie, komponenty dobrej jakości, bardzo fajne woreczki w zestawie.Tabelka z rozpiską wszystkich towarów na końcu instrukcji potrafiła być pomocna, do oszacowania pozostałych dóbr w grze, co ułatwiło nam rozegranie pierwszej partii bez zgrzytów mechanicznych. Gra jest bardzo szybka i dynamiczna.  Staraliśmy się dobrze blefować, aby przemycić wysokowartościowe przedmioty. Choć w naszym przypadku, nawet naprawdę drobna łapówka ratowała nas od kontroli (widać nie nadajemy się na skorumpowanych urzędników). Jeden z graczy nawet starał się nie szmuglować nielegalnych kart( warto też zaznaczyć że gość był nieprzekupny, raz sprawdził zawartość wszystkich worków a raz wszystkie przepuścił), ale nie wyszło mu to na dobre i skończył z najniższym wynikiem. Jako szeryf musimy oszacować, czy my wolimy zyskać, czy bardziej korzystna będzie strata monet przez oponenta. Możemy zastosować rożne techniki blefu w grze. Ja np. dawałem same legalne towary i drobną łapówkę, żeby szeryf myślał iż mam coś nielegalnego. W większości przypadków miałem kontrolę, na niekorzyść sprawdzającego. Przy tej grze naprawdę świetnie się bawiliśmy. Zapragnąłem zagrać kolejną partię i uczynię to przy możliwej okazji. W tym momencie zastanawiam się czy właśnie znalazłem zastępce dla lubianej przeze mnie Maskarady.