Skip to content →

Kakao — kafelkowa przygoda

…Zjadłbyś trochę kakao?

Łapy precz, tutaj się biznes krę­ci!

 


Kakao to pros­ta gra, opier­a­ją­ca się na zbiera­niu i sprzedawa­niu owocu bogów. W trak­cie roz­gry­w­ki budu­je­my dżunglę z kafelków i staramy się jak najlepiej punk­tować na tym co wylo­su­je­my.

Ta prześlicznie wydana plan­szówka, od wydawnict­wa G3, jest jed­nym z tych tytułów, które przy­na­jm­niej moim zdaniem powin­ny zostać dostrzeżone. Gra jest ład­na, gry­wal­na i nie nudzi, ale o tym już za moment…
Kupu­ję sobie grę, a tutaj niespodzian­ka, dostanę czeko­ladę (lol), oczy­wiś­cie dłu­go nie przetr­wała, bo była całkiem dobra. Przyz­nam, że to miły ele­ment.


Pudełko i plas­tikowa wypras­ka wewnątrz są bard­zo dobrze wykonane,a zawartość jest wysok­iej jakoś­ci.

Nieste­ty tutaj moż­na znaleźć minus, wypras­ka plas­tikowa została tak zro­biona, iż ele­men­ty wkładane do odpowied­niej prze­gród­ki wypada­ją. Zazwyczaj nie zostaw­iamy wypras­ki papierowej (z żet­on­a­mi itp.). A w Kakao wnętrze nieste­ty jest zapro­jek­towane w taki sposób, że po wypch­nię­ciu ele­men­tów, poseg­re­gowa­niu, kładziemy na to wypras­ki… no ale więk­szość te wypras­ki od razu wyrzu­ca. Przez to niedo­ciąg­nię­cie z bard­zo prak­ty­cznego pudeł­ka, mamy tylko dobrze zro­biony poda­jnik ele­men­tów w trak­cie gry. Bo i tak przy każdym przenosze­niu wszys­tkie rzeczy nam się w środ­ku miesza­ją. No ale oprócz tego wszys­tko pier­wszej klasy!

 

Tak jak to już pisałem, wszys­tkie ele­men­ty są bard­zo dobrze zma­jstrowane. Toke­ny drew­ni­ane i kartonowe bard­zo porząd­nie wydane, kafel­ki wios­ki również. Więc oprócz wypras­ki nie ma na co narzekać.

 

Gra pomimo prostych zasad potrafi wciągnąć.

W każdej turze dobier­amy kil­ka kafli i wybier­amy, które z nich i gdzie chce­my ułożyć, przy czym z plan­szy tworzymy sza­chown­icę. Jako gracze ope­ru­je­my kar­tonika­mi z naszy­mi pod­wład­ny­mi i pod­czas ich pod­czepi­a­nia w już ist­niejącą kratkę doda­je­my kafle z puli głównej, gdzie mamy różne ele­men­ty dżungli. Kafle kładzie się naprzemi­en­nie, raz dżungla, raz ludzie. Częs­to musimy uzu­peł­ni­ać całość, by nasza plan­sza była rów­na. Dzię­ki tym zasadom nie ma prob­le­mu takiego jak w Car­cas­sone czy Gai, gdzie nasz świat jest dzi­u­rawy o pokrę­conym ksz­tał­cie i wyma­ga sporej iloś­ci miejs­ca. Jak dla mnie to duży plus. Wyglą­da to bard­zo legi­t­y­ma­cyjnie i jest bard­zo prezen­cyjnie (na przykład na zdję­ci­ach).

 

W dżungli mogą się zna­j­dować miejs­ca zbiorów Kakao, tar­gowiska, świą­tynie i inne ciekawe rzeczy. Wszys­tko zapew­nia nam punk­ty zwycięst­wa. To jakich wyborów dokon­amy zade­cy­du­je czy potrafimy spełnić swój cel czy nie. W roz­gry­w­ce nie ma potężnych przewrotów. Albo uważamy i myślimy co robimy od początku albo ktoś inny wygra. W różnych grach może­my trafić na sytu­ację, w której świat daje nam okaz­je do zdoby­wa­nia punk­tów znikąd. To nie jest taka gra!

Jak robimy przy­pad­kowe ruchy i liczymy na cud, to po pros­tu zdobędziemy mniej punk­tów (a dokład­niej to pieniędzy, bo to one są tutaj wyz­nacznikiem).

 

 

Jak się gra?

Dobrze! Zde­cy­dowanie warty polece­nia tytuł. Sys­tem tworzenia wios­ki genial­ny, a sama roz­gry­wka bard­zo szy­bko idzie do przo­du. Chy­ba mój ulu­biony tytuł w tej kat­e­gorii. Każdy komu przy­padła do gus­tu Gaja czy Car­cas­sone, może brać w ciem­no. Zwłaszcza, że patrząc na ceny, Kakao jest tańsze od tych tytułów. No i dosta­je­my czeko­ladę gratis!

Podsumowanie

Gra jest dobra, zde­cy­dowanie warta swo­jej ceny i ciekawa! Wypras­ka trochę głu­pia, bo i tak musimy wszys­tko seg­re­gować, no ale jak to powiada­ją… Nikt nie jest ide­al­ny. Mechani­ka dobra, a kli­mat gęsty niczym wiet­nam­s­ka dżungla!

 

 

 

Plusy:

Mechani­ka

Dar­mowa czeko­la­da

Szy­b­ka roz­gry­wka

Kli­mat

Ele­men­ty w dobrej jakoś­ci wyko­na­nia
Minusy:

Maksy­mal­na ilość graczy to 4 oso­by

Wewnętrz­na wypras­ka nieste­ty słabo zapro­jek­towana

Artur

Mam na imię Artur. Planszòwkami zagrywam się od 8 lat, bo jakoś tak czas przy nich szybciej leci... No wiecie: Wpadłem na chwile, zostałem na dłużej, a teraz mówią do mnie: "szybciej, bo czekam na swoją turę!". Preferuję gry kooperacyjne i kolekcjonerskie gry figurkowe.

Do moich zainteresowań wchodzą też komiksy o amerykańskich superbohaterach, fantastykaoraz anime.

Published in Gry kafelkowe Recenzja