Tylko dokładne trafienia
Szukaj w tytule
Szukaj w treści
Szukaj w postach
Szukaj na stronach
Filtruj po kategoriach
Bez kategorii
e-Planszówka
Felieton
Gry dla dwóch
Gry ekonomiczne
Gry imprezowe
Gry jednoosobowe
Gry kafelkowe
Gry karciane
Gry kooperacyjne
Gry logiczne
Gry strategiczne
Kącik opowieści
Paski
Planszówkowa Lama
Recenzja
Relacja
TheFoTB prezentuje
Tiny Wooden Pieces
Top10
Unsorted
Up To 4 Players
Loading Quotes...

Kakao – kafelkowa przygoda

...Zjadłbyś trochę kakao?

Łapy precz, tutaj się biznes kręci!

 
Kakao to prosta gra, opierająca się na zbieraniu i sprzedawaniu owocu bogów. W trakcie rozgrywki budujemy dżunglę z kafelków i staramy się jak najlepiej punktować na tym co wylosujemy.

Ta prześlicznie wydana planszówka, od wydawnictwa G3, jest jednym z tych tytułów, które przynajmniej moim zdaniem powinny zostać dostrzeżone. Gra jest ładna, grywalna i nie nudzi, ale o tym już za moment...
Kupuję sobie grę, a tutaj niespodzianka, dostanę czekoladę (lol), oczywiście długo nie przetrwała, bo była całkiem dobra. Przyznam, że to miły element.


Pudełko i plastikowa wypraska wewnątrz są bardzo dobrze wykonane,a zawartość jest wysokiej jakości.

Niestety tutaj można znaleźć minus, wypraska plastikowa została tak zrobiona, iż elementy wkładane do odpowiedniej przegródki wypadają. Zazwyczaj nie zostawiamy wypraski papierowej (z żetonami itp.). A w Kakao wnętrze niestety jest zaprojektowane w taki sposób, że po wypchnięciu elementów, posegregowaniu, kładziemy na to wypraski... no ale większość te wypraski od razu wyrzuca. Przez to niedociągnięcie z bardzo praktycznego pudełka, mamy tylko dobrze zrobiony podajnik elementów w trakcie gry. Bo i tak przy każdym przenoszeniu wszystkie rzeczy nam się w środku mieszają. No ale oprócz tego wszystko pierwszej klasy!

 

Tak jak to już pisałem, wszystkie elementy są bardzo dobrze zmajstrowane. Tokeny drewniane i kartonowe bardzo porządnie wydane, kafelki wioski również. Więc oprócz wypraski nie ma na co narzekać.

 

Gra pomimo prostych zasad potrafi wciągnąć.

W każdej turze dobieramy kilka kafli i wybieramy, które z nich i gdzie chcemy ułożyć, przy czym z planszy tworzymy szachownicę. Jako gracze operujemy kartonikami z naszymi podwładnymi i podczas ich podczepiania w już istniejącą kratkę dodajemy kafle z puli głównej, gdzie mamy różne elementy dżungli. Kafle kładzie się naprzemiennie, raz dżungla, raz ludzie. Często musimy uzupełniać całość, by nasza plansza była równa. Dzięki tym zasadom nie ma problemu takiego jak w Carcassone czy Gai, gdzie nasz świat jest dziurawy o pokręconym kształcie i wymaga sporej ilości miejsca. Jak dla mnie to duży plus. Wygląda to bardzo legitymacyjnie i jest bardzo prezencyjnie (na przykład na zdjęciach).

 

W dżungli mogą się znajdować miejsca zbiorów Kakao, targowiska, świątynie i inne ciekawe rzeczy. Wszystko zapewnia nam punkty zwycięstwa. To jakich wyborów dokonamy zadecyduje czy potrafimy spełnić swój cel czy nie. W rozgrywce nie ma potężnych przewrotów. Albo uważamy i myślimy co robimy od początku albo ktoś inny wygra. W różnych grach możemy trafić na sytuację, w której świat daje nam okazje do zdobywania punktów znikąd. To nie jest taka gra!

Jak robimy przypadkowe ruchy i liczymy na cud, to po prostu zdobędziemy mniej punktów (a dokładniej to pieniędzy, bo to one są tutaj wyznacznikiem).

 

 

Jak się gra?

Dobrze! Zdecydowanie warty polecenia tytuł. System tworzenia wioski genialny, a sama rozgrywka bardzo szybko idzie do przodu. Chyba mój ulubiony tytuł w tej kategorii. Każdy komu przypadła do gustu Gaja czy Carcassone, może brać w ciemno. Zwłaszcza, że patrząc na ceny, Kakao jest tańsze od tych tytułów. No i dostajemy czekoladę gratis!

Podsumowanie

Gra jest dobra, zdecydowanie warta swojej ceny i ciekawa! Wypraska trochę głupia, bo i tak musimy wszystko segregować, no ale jak to powiadają... Nikt nie jest idealny. Mechanika dobra, a klimat gęsty niczym wietnamska dżungla!

 

 

 

Plusy:

Mechanika

Darmowa czekolada

Szybka rozgrywka

Klimat

Elementy w dobrej jakości wykonania
Minusy:

Maksymalna ilość graczy to 4 osoby

Wewnętrzna wypraska niestety słabo zaprojektowana

Artur

Mam na imię Artur. Planszòwkami zagrywam się od 8 lat, bo jakoś tak czas przy nich szybciej leci... No wiecie: Wpadłem na chwile, zostałem na dłużej, a teraz mówią do mnie: "szybciej, bo czekam na swoją turę!". Preferuję gry kooperacyjne i kolekcjonerskie gry figurkowe.

Do moich zainteresowań wchodzą też komiksy o amerykańskich superbohaterach, fantastykaoraz anime.