Tylko dokładne trafienia
Szukaj w tytule
Szukaj w treści
Szukaj w postach
Szukaj na stronach
Filtruj po kategoriach
Bez kategorii
e-Planszówka
Felieton
Gry dla dwóch
Gry ekonomiczne
Gry imprezowe
Gry jednoosobowe
Gry kafelkowe
Gry karciane
Gry kooperacyjne
Gry logiczne
Gry strategiczne
Kącik opowieści
Paski
Planszówkowa Lama
Recenzja
Relacja
TheFoTB prezentuje
Tiny Wooden Pieces
Top10
Unsorted
Up To 4 Players
Loading Quotes...

Monokle, brąz i para!

Urban Panic to ekonomiczna gra planszowa, w której wcielamy się w rolę inwestora mającego na celu wybudowanie miasta przyjaznego dla jego mieszkańców.

W trakcie rozgrywki budujemy poszczególne miejsca, które wpływają na "statystyki" naszego miasta. Celem gry jest osiągnięcie jak największej sumy tych statystyk na koniec rozgrywki.

Klimat:

Gra pachnie steampunkiem na kilometr. Wszelakie grafiki mają jasno określoną tematykę. Zobaczymy sporo monokli, brązu i pary!

Niestety pomimo ładnych obrazków jest ich zdecydowanie za mało. Do każdej akcji dostępnej w grze jest przypisana postać (która ma również swoje zdjęcie). Jednak akcji jest 5, co daje nam małą liczbę grafik. Kafelki również mają swoje grafiki, lecz również po jednej. W sumie 11 grafik na całe duże pudełko. Ilość zdecydowanie nadrabia jakość, jest ich mało, ale jak już są to w zdecydowanie dobrym wykonaniu. Jakbym miał wybierać między dużo słabych zdjęć, a 11 przepięknymi grafikami to wybrałbym tę drugą opcję, tak też zrobił autor Urban Panic!

Instrukcja:

Otwierając to naprawdę duże pudełko spodziewałem się instrukcji, którą będę czytał i analizował co najmniej 30 minut. Ku mojemu zdziwieniu instrukcja okazała się mieć 4 strony, z czego:

- 1 strona: spis elementów

- 2 strona: Instrukcja podstawowej rozgrywki

- 3 strona: Dwa dodatkowe warianty gry (zaawansowany i imprezowy)

- 4 strona: Opis wszystkich kart do wariantu zaawansowanego

Jak zapewne widzicie, już po kilku minutach po rozpakowaniu pudełka można przystąpić do gry! Instrukcja jest łatwa, zasady dobrze opisane, a dodatkowe warianty gry zapewniają mnóstwo zabawy na przyszłe rozgrywki! Same zasady tłumaczy się łatwo, wszystko jest bardzo zrozumiałe, a gracze (nawet Ci dopiero zaczynający granie w planszówki), będą wiedzieli co robić już przy pierwszej rozgrywce.

Mechanika:

Jak już wspomniałem, budujemy miasto. Ten proces polega na dobieraniu z puli ogólnej kafelków poszczególnych miejsc i dokładanie ich do naszej planszy głównej (naszego miasta). Budując coś przesuwamy tory punktacji by ukazywały aktualne punkty naszego miasta. Czemu od razu, a nie na koniec gry? Ponieważ trzeba bardzo rozważnie budować swoje miasto! Jest pięć torów (populacji, miejsc pracy, przyrody, funduszy oraz zadowolenia mieszkańców). Jeżeli na koniec gry będziemy mieli więcej ludzi niż miejsc pracy to dostaniemy w prezencie negatywne punkty za bezrobocie, za to. Jeżeli zdarzy nam się odwrotna sytuacja, zmniejszamy pkt. miejsc pracy i populacji by było na równi, wtedy nie otrzymamy pkt. za miejsca pracy, dla których nie będziemy mieli pracowników. Z kolei ostatnie trzy tory mają zupełnie inne zastosowanie. Nigdy nie możemy doprowadzić do sytuacji w której mielibyśmy -6 w danej kategorii, ponieważ:

- jeżeli będziemy mieli -6 pkt w przyrodzie, to oficjalnie zniszczyliśmy ekosystem i miasto jest do wyrzucenia.

- -6 w funduszach daje nam zapaść finansową (za dużo kredytów itp.)

- za to -6 w zadowoleniu najprawdopodobniej da nam bunt albo masowe załamanie ludności, anyway koniec zabawy.

Dzięki tym ograniczeniom musimy w miarę równo rozdawać pkt. przez budowanie różnych instytucji. Oddaje to jednocześnie zapotrzebowanie miasta na poszczególne rzeczy. Potrzebujmy ludzi, miejsc pracy, ale za to musimy dbać o finanse, o to czy za bardzo nie nabrudzimy oraz fakt, że ludziom musi się miło u nas mieszkać.

Ciekawą zabawą jest odpowiednie umieszczanie kafelków na planszy, bowiem wszystko musi być połączone do centrum miasta. Jeżeli coś nie będzie podłączone na koniec gry, tracimy takie kafelki. Terminy obowiązują, a miasto może wiele stracić jeżeli ich nie dopilnujemy!

Ostatnią sprawą są akcje, których jest kilka. Widnieją one na kafelkach miast. Jednak nie są trudne w opanowaniu, poza tym na panelach głównych mamy podpowiedzi co dane akcje robią.

Warto dodać, że pod wieloma względami gra się bardzo dobrze. Wszystkie podpowiedzi do gry mamy na planszy poszczególnych miast. Widzimy co dana lokacja zwiększa, co zmniejsza oraz widzimy jakie mamy akcje do wykonania.

Warianty dodatkowe

W grze mamy dodatkowe warianty rozgrywki. Pierwszy daje nam dodatkową akcję do wyboru (która potrafi namieszać) oraz karty celów. Oprócz zwykłego budowania możemy postarać się zdobyć dodatkowe punkty za odpowiednie zabudowanie miasta lub posiadanie jak największej ilości placówek danego typu. Karty celów są ogólno dostępne dla wszystkich graczy, lecz nie trzeba z nich korzystać. Kart jest sporo, a na każdą rozgrywkę używa się 5, więc jak najbardziej starczy!

Drugi tryb jest bardzo zabawny! Polega na tym, że w tym samym momencie każdy gracz zaczyna budowę miasta. Nie punktuje się w trakcie, tylko na koniec. Gra się śmiesznie, lecz czas goni! Pierwszy gracz który ukończy miasto obraca klepsydrę, po przesypaniu się piasku następuje koniec budowy i sumowanie punktów.

Zalecany home rule prosto od Artura:

W instrukcji podkreślono, że na torze punktacji kładzie się kostki na jednościach i dyski na dziesiątkach. Jest to trochę nieprzemyślane.

Zalecam zamianę: dyski na jednostkach i kostki na dziesiątkach! Zobaczycie, że od razu przyjemniej się to wszystko przesuwa!

Podsumowanie:

Urban Panic to miła gra ekonomiczna w klimatach steampunkowych. Proste zasady i ciekawy gameplay sprawiają, że nawet nowi gracze będą się dobrze bawić. Ładne grafiki, sporo kafelków miast oraz plansze są wykonane w dobrej jakości, a cena (pomimo mojej żydowskiej natury) jest całkiem przyzwoita (no dobra, mogłaby być o kilka złotych tańsza). Zagrałem już wiele razy, lecz wiem, że jeszcze sięgnę po ten tytuł bo jest miły do pogrania!

Plusy:

  • Klimat
  • Ładne grafiki
  • Dużo kafelków różnych miejsc,
  • Budowanie swojego wymarzonego miasta,
  • Dużo akcji do wyboru,
  • Dodatkowe warianty gry,
  • Proste do tłumaczenia zasady,
  • Istotna rola współczynników naszego miasta w trakcie budowy,
  • Ciekawa rola bezrobocia w końcowej punktacji!

Minusy:

  • Czasami dużo czasu zajmuje przesuwanie pionków na torach punktacji (a bywa, że gracz robi to dwa razy w jednej turze),
  • Pudełko trochę źle skonstruowane (wszystkie wypraski na górze zgniatają i psują kartonik w środku pudełka),
  • Ładne grafiki... ale trochę za mało.

Artur

Mam na imię Artur. Planszòwkami zagrywam się od 8 lat, bo jakoś tak czas przy nich szybciej leci... No wiecie: Wpadłem na chwile, zostałem na dłużej, a teraz mówią do mnie: "szybciej, bo czekam na swoją turę!". Preferuję gry kooperacyjne i kolekcjonerskie gry figurkowe.

Do moich zainteresowań wchodzą też komiksy o amerykańskich superbohaterach, fantastykaoraz anime.