Tylko dokładne trafienia
Szukaj w tytule
Szukaj w treści
Szukaj w postach
Szukaj na stronach
Filtruj po kategoriach
Bez kategorii
e-Planszówka
Felieton
Gry dla dwóch
Gry ekonomiczne
Gry imprezowe
Gry jednoosobowe
Gry kafelkowe
Gry karciane
Gry kooperacyjne
Gry logiczne
Gry strategiczne
Kącik opowieści
Paski
Planszówkowa Lama
Recenzja
Relacja
TheFoTB prezentuje
Tiny Wooden Pieces
Top10
Unsorted
Up To 4 Players
Loading Quotes...

6. bierze! – Bycza gra

6. bierze! to moja ulubiona gra logiczna. Zasady niby nietrudne, ale rozgrywka zmusza do wysiłku umysłowego. Gdy widziałem w sklepie Google Play elektroniczną wersję, nie zastanawiając się długo wydałem te kilka złotych. Jeżeli ktoś nie lubi długiego ględzenia, to zakup okazał się jednym z lepszych, jeżeli chodzi o cyfrowe planszówki. Dla ciekawskich zapraszam do dalszej części tekstu.

Byk bykowi nie równy

Kiedy włączymy aplikację do naszych uszu dojdzie muzyka stylizowana na country. Dźwięk całkiem przyjemny, ale na dłuższą metę drażniący, więc byłem zmuszony go wyłączyć. Menu kolorystycznie przypomina charakterystyczne żółte pudełko karcianki. Do wyboru mamy kolor gracza, liczbę przeciwników, długość rozgrywki oraz wariant. W czasie partii możemy przełączać pomiędzy widokiem 2D (z góry), a 3D (z poziomu widoku gracza). Jako, że bardziej przejrzysty był dla mnie widok z góry, prawie w ogóle nie używałem 3D.

Analogowa wersja jest przeznaczona do 10 graczy, cyfrowa zaś tylko do 4. Z jednej strony rozumiem te ograniczenie (mniej obliczeń, mniejszy chaos, itp.), ale osobiście wolałbym mieć możliwość rozegrania partii do 6 osób. Dłuższy czas gry to tradycyjna długość, czyli kilka rozdań, aż ktoś nie uzyska 66 punktów. Opcja skróconego czasu to jedno rozdanie. Można wybrać wariant standardowy albo zaawansowany - tego drugiego nie było w karciance, więc omówię na czym polega po opisaniu mechaniki.

Przy pierwszej partii na ekranie zostaną wyświetlone wskazówki wyjaśniające działanie interfejsu i przybliżające zasady. Jeżeli ktoś grał w 6. bierze! albo będzie prowadził cyfrowe rozgrywki spokojnie może pominąć ten akapit. Na ręce mamy 10 kart,  są one ponumerowane od 1 do 104. Cztery karty tworzą początek rzędu. W każdej rundzie wybieramy jedną kartę z ręki. Gdy wszyscy dokonają wyboru odwracamy je, i dokładamy do rzędu według reguł. Po pierwsze: układanie zaczyna się w kolejności rosnącej. Po drugie: dokłada się do rzędu, w której różnica pomiędzy wybraną liczbą a ostatnią w rzędzie jest najmniejsza. Po trzecie: jeżeli dołożyliśmy szóstą kartę do rzędu, zbieramy cały rząd. Na kartach za pomocą byczych głów oznaczone są punkty karne za ich wzięcie. Po czwarte: jeżeli wybraliśmy kartę niższą niż najniższa karta w każdym rzędzie, musimy zebrać dowolny rząd. Celem gry jest takie manipulowanie, aby mieć jak najmniej punktów.

Czas rozgrzać szare komórki

Brzmi banalnie, prawda? W rzeczywistości nie jest tak prosto. Przeciwnicy często podpuszczają nas. Załóżmy, że czwartą kartą w rzędzie jest 44, a my na ręce mamy 46. Wiemy, że ktoś ma 45 na ręce, ale czy wystawi teraz? Jeżeli tak, to 46 będzie szóstą kartą i zgarniamy karne punkty. Jeżeli nie, a nie wystawiliśmy tej liczby, to teraz musimy kombinować jak się jej pozbyć. A teraz spójrzmy na to z drugiej strony. Na ręce mam 45, nie zagrałem jej, a przeciwnik zagrał 46. I co mam zrobić? Zagrać ją! Najniższą liczbą w innym rzędzie będzie inna liczba, więc pewno kogoś przyblokujemy.

Te zagrywki doskonale można wprowadzić do cyfrowej rozrywki. A komputerowy przeciwnik nie jest taki głupi. Kilka partii zajęło mi, aby nie być na ostatnim miejscu. Kilkanaście, żeby mieć pierwsze miejsce (drugi raz nie udało mi się tego osiągnąć). A mowa o najniższym poziomie. Na najwyższym już w drugiej rundzie w każdym rzędzie było po 5 kart, a co bym nie wybrał to i tak zmusza do wzięcia rzędu. Wysoki poziom AI, chyba najwyższy z jakim spotkałem się w cyfrowych planszówkach. Chociaż mam dziwne wrażenie, że wirtualni gracze dogadują się między sobą i tak wybierają karty, że zawsze ludzki gracz musi dostać te karne punkty. Nie wiem czy wynika to z takiego zakodowania sztucznej inteligencji, czy jednak z marności mojej taktyki.

Rozgrywka pomiędzy osobami odbywa się w trybie hot seats. Bardzo bym chciał wypróbować rozgrywkę online, mam nadzieję, że programiści nad tym pracują. Interfejs jest równie przyjemny dla gry wieloosobowej, jak dla pojedynczego gracza. Przed rozpoczęciem ruchu gracz rozgrywający swoją kolejkę wskazuje swoją nazwę i widzi swoje karty. Po wyborze przekazuje się innemu graczowi, a gdy każdy dokonał wyboru należy kliknąć przycisk akceptacji (wcześniej można zmienić swój wybór)

A wisienką na torcie jest tryb zaawansowany, który polega na tym, że przed grą każdy gracz wybiera sobie karty, a z tych, które zostaną tworzone są rzędy. Wydaje się, że najprościej wziąć coś ze środka, np. od 45 do 54. Ale to nie jest takie proste. Po pierwsze: przeciwnik może do tego nie dopuścić. Po drugie: ostatecznie nie jest to taka fajna opcja, jak z początku wygląda. Załóżmy, że wszyscy wezmą po 10 kart z rzędu. Na stole będzie 20, 50, 80 i 90. Tak dla przykładu. Mamy na ręce te karty od 45 do 54, wykładamy 51, aby być pewnym, że będziemy przy 50. Następny gracz wyłoży 55, to mamy już ciąg: 50, 51, 55. Już nic do tego rzędu nie dołożymy, więc dajemy najniższą, te 45. Pójdzie to do rzędu z 20 i okazuje się, że jesteśmy zablokowani, bo jak przeciwnik wyłoży 56 to znów nic nie dołożymy do rzędu. Oczywiście to sytuacja hipotetyczna, ale i tak pokazuje, że trzeba przemyśleć co się bierze, aby mieć dobry rozkład liczb. Musimy być gotowi na każdą sytuację. Skoro widzimy kto jaką kartę bierze, warto to gdzieś zapisać lub zapamiętać, aby lepiej podejmować decyzję o tym, co chcemy mieć na ręce.

Łebska gra

Jak napisałem: 6. bierze! to niezwykle udany zakup. Świetnie się bawiłem przy każdej partii, a wysoki poziom AI jest nie lada wyzwaniem. Niestety w każdej beczce miodu jest łyżka dziegciu, przypadku tej aplikacji jest to brak gry online.

  • Plusy:
    przyjemny interfejs, miła muzyka i ładna grafika
  • ciekawy samouczek wyjaśniający wszystkie aspekty gry
  • niezwykle trudny przeciwnik komputerowy
  • interesujący tryb zaawansowany
  • możliwość rozegrania gry ze znajomymi...

Minusy:

  • ...choć chciałoby się pyknąć partyjkę online

Testowano na następujących sprzętach:
Telefon: Huawei Honor 6
Tablet: Pentagram Quadra 7 Ultraslim

PowerMilk

Nazywam się PowerMilk. Po kilku latach grania w gry typu Eurobiznes, chińczyk, szachy czy warcaby założyłem bloga z jednym celem: uświadomić światu czym są nowoczesne planszówki. Wiedziałem, że nie podołam sam w tej misji, dlatego inni dołączyli do mojej krucjaty. Teraz razem piszemy o grach planszowych. Dla reszty planszówkowiczów jestem kimś innym… jestem czymś innym.